Drogami ekspresowymi jeździmy już kilka lat, wciąż są kierowcy, którzy nie umieją z nich korzystać
10:54 22-07-2017 | Autor: redakcja
Jeszcze do niedawna drogi ekspresowe były na Lubelszczyźnie rzadkością, obecnie mamy ich blisko 90 km, a wciąż powstają kolejne. O ile obowiązujące obecnie plany dotyczące finansowania budowy dróg krajowych zostaną utrzymane, za kilka lat większość głównych szlaków w naszym regionie będą stanowiły drogi ekspresowe, zaś od Białej Podlaskiej do stolicy kierowcy skorzystają z autostrady. Choć drogi tego typu są uwielbiane przez kierowców, gdyż dzięki nim można znacznie szybciej dotrzeć do celu, to jednak cały czas zdarzają się osoby, które nie potrafią z tego typu tras korzystać.
W teorii drogi szybkiego ruchu powinny być najbezpieczniejsze. Bezkolizyjne skrzyżowania, brak miejsc, gdzie co chwilę trzeba zwalniać, jak też miejsca, gdzie można zjechać i zrobić przerwę w podróży – wszystko to ma sprawiać, że na tego typu trasach nie powinno dochodzić do wypadków. W praktyce, wystarczy przejechać się jedną z ekspresówek, aby dostrzec kierowców, stwarzających dla innych użytkowników duże zagrożenie. -Praktycznie za każdym razem, gdy jadę czy to w kierunku Warszawy, czy też na Piaski jak również korzystając z obwodnicy Lublina, widzę kierowców, którzy zatrzymują się na pasie awaryjnym. Przyczyny są dość błahe – albo rozmawiają przez telefon, szukają czegoś w bagażniku, ostatnio był nawet taki, co uzupełniał sobie płyn do spryskiwaczy – tłumaczy nasz czytelnik Jacek.
Kolejne grono kierowców, którzy stwarzają zagrożenie to tacy, którzy poruszają się lewym pasem jezdni, pomimo iż prawy jest wolny. Tym samym zmuszają tych, co jadą szybciej, do często nagłego hamowania. Odkąd powstała obwodnica Lublina, w wypadkach do których na niej doszło, zginęło już wiele osób. Do najtragiczniejszych z nich, jakie miały miejsce rok temu, w jednym życie straciły trzy osoby, w drugim pięć. Przyczyną większości zdarzeń było najechanie na pojazd, który stał na pasie awaryjnym oraz nadmierna prędkość. Jak tłumaczą policjanci, sprawcami dużej liczby przewinień na drogach ekspresowych, są młodzi kierowcy, jak też ci, którzy okazjonalnie wsiadają za kierownicę.
W przypadku tych pierwszych, nie zostali oni wyszkoleni do poruszania się po tego typu trasach. Specjaliści BRD od dawna wskazują, że jazda autostradami czy też drogami szybkiego ruchu powinna być obowiązkową częścią egzaminu praktycznego na prawo jazdy. Jednak w praktyce jest to często niewykonalne, gdyż wiele ośrodków egzaminacyjnych położonych jest w miastach, które nie mają dostępu do tego typu dróg. Do tego egzamin by musiał zostać znacznie wydłużony, a tym samym również i być droższy. Z kolei tzw. niedzielni kierowcy, poruszają się lewym pasem jezdni z niewielką prędkością, oraz dość często gubią się na węzłach co sprawia, że wjeżdżają pod prąd. Wiele tego typu przypadków już opisywaliśmy.
Tymczasem warto jeszcze raz przypomnieć, że na trasach ekspresowych obowiązują inne przepisy, niż na „zwykłych” drogach krajowych. Przede wszystkim zabronione jest zatrzymywanie się oraz postój. Za złamanie tego zakazu grozi mandat, jednak co najważniejsze, przepis ten nie został ustanowiony bez przyczyny. Kierowca zatrzymując się na tego typu trasie, naraża nie tylko swoje życie i zdrowie lecz również innych uczestników ruchu. Gdy jednak już dojdzie do awarii pojazdu i zatrzymanie się jest nieuniknione, należy natychmiast oznakować zarówno sam pojazd, jak i siebie. Trzeba włączyć światła awaryjne oraz umieścić trójkąt ostrzegawczy 100 m za uszkodzonym pojazdem, a także nałożyć kamizelkę odblaskową.
(fot. lublin112)
2017-07-21 10:28:52
Kamizelkę należy założyć nie tylko na drodze ekspresowej. Dlatego warto ją mieć w aucie.
a nikt nie wspomniał o skuterach jadących droga ekspresową! SKUTERACH! często takie widoki na trasie Lublin-Piaski. Nikt się nie zainteresuje, a z tego co mi wiadomo takie pojazdy NIE POWINNY się tamtędy poruszać,od tego jest „boczna droga” 😉 Ale cuż żyjemy w Polsce.
skutery? TO jeszcze nic, jeżdżę tamtędy codziennie i widziałem już na ekspresówce rowerzystów, pieszych, traktory. Są też piesi co przechodzą przez ekspresówkę w poprzek korzystając z wyjść ewakuacyjnych, które zostawiają otwarte ( czymś podparte, bo można je otworzyć tylko od strony drogi). W ten sposób już zginął jeden pieszy ze 2 lata temu na odcinku Lublin-Piaski.
Szkoda gadać. Zero myślenia
Skuter może szybciej jechać niż Twój Złomek kolego.
A co ma do tego prędkość z jaką może jechać?! Skoro jest zakaz to nie ma prawa jechać drogą ekspresową i tyle kolego. Nie ma znaczenia czy pojedzie szybciej niż jego złomek czy twój złom. Co za głupie myślenie.
Skutery i jeszcze rowerzyści to norma na „esce” z Piask do Lublina.
Przeczytaj to synku. O następnym razem pomyśl co piszesz.
„Prawo o ruchu drogowym na autostradzie i drodze ekspresowej zabrania zawracania, zatrzymywania się lub postoju pojazdu (z wyjątkiem miejsc do tego wyznaczonych) oraz cofania. W odróżnieniu od autostrady, na drodze ekspresowej dozwolone jest holowanie. Zgodnie z Prawem o ruchu drogowym autostrada przeznaczona jest dla ruchu pojazdów samochodowych, które na równej, poziomej jezdni mogą rozwinąć prędkość co najmniej 40 km/h, w tym również w razie ciągnięcia przyczep (art. 2 pkt 3).”
Motorower synku, ani ciągnik nie są pojazdami samochodowymi.
Tak więc skuterem 125-tką możesz wjechać na ekspresówkę, 50-tką nie wolno.
Kuba ma rację „kolego”
Na trasie piaski- lublin często widzę ( gdy akurat tamtędy rano jadę) zielonego złoma LLE który aż do Lublina jedzie lewym pasem, niestety nie zjedzie pomimo dawanych znaków i trzeba go wyprzedzić z prawej.
Wiem że skuter sam sobie sprowadza nieszczęście na siebie jadąc ekspresówką. Ale podaj mi podstawy prawne zakazujące wjeżdżania motorowerów na eskę albo autostradę. Jeżeli wyciąga prędkości minimalną czyli 40km to może jechać i w Twojej głowie żeby go widzieć.
jak wyżej napisał Kuba są to drogi TYLKO dla pojazdów samochodowych – jak nadal nie pojmujesz to poczytaj definicje w kodeksie drogowym!!!!
Przestudiowałem… I motorower to pojazd silnikowy! A jego konstrukcja pozwala na osiągnięcie prędkości minimalnej na ekspresówce. Więc?! Wiadomo głupio robi ale zgodnie z przepisami
to widziałem jak koleś łapał stopa na autostradzie a2
A co powiesz o rowerzystach? ? Nie raz takiego mijałam, przyznać trzeba że muszą mieć jaja ze stali by pchać się na obwodnice ???
Do tej listy dorzucę brak wiedzy, do czego służy „pas rozbiegowy”. Kapelutki często zamiast rozpędzić na nim samochód i włączyć się do ruchu na jego końcu włączają się do ruchu szybkiego zaraz na jego początku przy prędkościach 40-60 km/h, albo co gorsza jadą po nim 50-60 i potem stają na końcu, nie mogąc się włączyć do ruchu. Prawidłowo, na końcu tego pasa powinno mieć się maksymalną dozwoloną prędkość, aby nawet pomimo sporej ilości samochodów płynnie zmienić pas.
masz rację. Ludzie często wjeżdżając na pas rozpędowy hamują. Niewiele ma to wspólnego z logiką, ale tak już jest w naszym pięknym kraju
Jest tak dlatego, że w mieście na pasie rozbiegowym robią to samo i przyzwyczajenie bierze górę nad logiką. A generalnie wszelkie te sytacje występują tylko dlatego, ze na lubelszczyznie nie mamy policji na drogach szybkiego ruchu. Zresztą co tu dużo gadać, w mieście też nic nie robią tylko od stłuczki do stłuczki.
Zapomniałeś dodać, że jedzą to tu, to tam. A to jest ważne, bo są w pracy i przy okazji patrolują. Kiedyś czekałem 3 godziny na przyjazd patrolu do kolizji.
Jeżdżą. I niewiele poza tym. Nie raz widziałem takie sprawy na drodze, że aż fajnie, że to na oczach policji się działo. A policja co? Przejeżdżała obok drugim pasem i jechała dalej. Także ten tego w pracy są. Czy się stoi czy się leży to wypłata się należy. W zeszłym roku zostałem nawet uznany winnym tego, że ktoś we mnie wjechał na moim pasie z pasa obok. Od samego początku tym samym prawym pasem, wszystkie elementy na moim pasie, ale cóż. Do sądu na rozprawy policjant się nie stawiał, zdjęcia z miejsca zdarzenia zataił. Takie rzeczy tylko w lubelskiej drogówce.
„pas rozbiegowy”. to nie pas startowy dla samolotów, że musisz uzuskać prędkość startową. Sam to wymyśliłeś czy oba przy prycie ze śwagrem?
http://www.auto-swiat.pl/eksploatacja/wyjasniamy-do-czego-sluzy-pas-rozbiegowy/9ch0j
Jak włączam się do ruchu z rozbiegowego, na ekspresówce/autostradzie to rzadko jadę poniżej 100km/h…. i bardzo uważnie patrzę też w lewe lusterko (a także we wsteczne.. czy przypadkiem ktoś „szybki i wściekły” nie zechciał zjechać z rozbiegowego zza mnie i wyprzedzać mnie akurat gdy ja planuję włączenie do ruchu)..
Mam tylko nieodparte wrażenie, że kiedyś będę miał wypadek… z powodu tego, że jadąc prawym pasem na drogi ekspresowej trafię na takiego takiego dziadka co z końca rozbiegowego zechce się włączyć z zerową prędkością tuż przede mnie. Zdarzało się już wcześniej (zupełne zatrzymanie i bez kierunku nagle „jazda”), ale zawsze udało mi się na lewy jakoś między pojazdy mnie wyprzedzające wpasować (zmuszając je do hamowania przy tym). Kiedyś mi się nie uda – tego się obawiam.
Duza część Polakow nie potrafi jeździć po autostradach i drogach ekspresowych. To co czasami czasami wyprawiają woła o pomstę do nieba.
– jazda lewym pasem (na prawy zjada łaskawie jak ktos ich obudzi światłami drogowymi) tzw. abonenci lewego pasa.
– nie umożliwianie włączenia sie do ruchu aut na pasie rozpędowym. Jak widzisz cielaku ze za chwile ktos sie będzie włączał to w miarę możliwosci uciekaj na chwile na lewy pas
-bezmyślne włączanie sie do ruchu. Najczęsciej auta jadące pasem rozpedowym za ciezarowka wykonuja bardzo niebezpieczny manewr zmiany pasa z rozpedowego na skrajny lewy. Nie patrza przy tym w lusterka tylko wyjezdzaja za wszelka cene bo przeciez nie beda sie chwile wlec za ciezarowym.
– jazda na zderzaku.
– w przypadku istnienia trzech pasow ruchu jazda pasem skrajnyn lewym lub srodkowym w przypadku gdy prawy jest wolny lub daleko widac na nim auto. Dla polakow w tej sytuacji prawy pas nie istnieje i wg nich nalezy tylko dla ciezarowek. Czesto jak jade prawym i jak doganiam cieleta na srodkowym to musze zmieniac pasy na srodkowy a potem na lewy i musze wracac na prawy.
-zbyt wczesna zmiana pasa rozpedowego na prawy. Nalezy nabrac odpowiedniej predkosci i w miare ten pas wykorzystac do konca zanim wlaczymu sie do ruchu.
Teraz nalezy zastanowic sie dlaczego tak jest. W duzej mierze wynika to z mentalnosci ale tez braku wiedzy „kierowcow”
Wg mnie nalezy wprowadzic obowiazkowe wyjazdy zorganizowanych grup kursantow prawa jazdy na drogi ekspresowe czy autostrady. Kazdy powinien kilka godzin pojezdzic pod okiem instruktora taka droga. Kursanci autobusow takie wyjazdy maja na symulatory do Lublina to dlaczego nie zrobic takich wyjazdow na drogi ekspresowe przyszlym kierowcom osobowek.
Uświadomię Cię jeszcze, iż nie musisz zmieniać pasa na środkowy, potem na lewy i wracać na prawy – możesz jechać cały czas prawym, bo wyprzedzanie z prawej na drodze jednokierunkowej jest może ciut niebezpieczne, ale dozwolone, pzdr
„Teraz nalezy zastanowic sie dlaczego tak jest. W duzej mierze wynika to z mentalnosci ale tez braku wiedzy „kierowcow”
Ja bym powiedział, że nie brak wiedzy kierowców, tylko brak logicznego myślenia. Bo np żeby na pasie rozpędowym jechać tak długo aż się nabierze prędkości, która jest na prawym pasie, to nie trzeba być oczytanym kodeksu drogowego omnibusem, z setkami wyćwiczonych godzin. Trzeba POMYŚLEĆ, po co ten pas jest taki długi i kiedy łatwiej wbić się na prawy pas (przyspieszając od zera lub bardzo małej prędkości czy mając prędkość samochódów poruszających się tym pasem). Podobnie inne rzeczy można by łatwo wyeliminować MYŚLĄC.
Brak edukacji to wtedy gdy przeczytałem komentarz pod filmem gdzie samochöd wyprzedza na linii ciągłej, a komentarz ma treść „no co się czepiacie skoro wyprzedzanie zaczął prawidłowo na linii przerywanej”. A gdy mówi się takiej osobie że musi też zakończyć przed linią ciągłą, to pisze że „pierwsze słyszy, żeby trzeba było też kończyć na przerywanej”. No to tutaj się zgodzę że luki w edukacji. Ale powyższe zachowania na drogach ekspresowych to dla mnie brak zdolności myślenia.
Co z tego że to są drogi ekspresowe, czyli takie którymi można szybciej dotrzeć do celu jak i powinne stwarzać kierowcy bezpieczeństwo podróżowania, jak co raz na tej Obwodnicy Lublina ganiają dzikie zwierzęta a GDDKiA uważa że to są zdarzenia losowe? Zapytajcie się jeszcze ile zdarzeń ze zwierzętami było od otwarcia tej obwodnicy (to przerażające). Dobrze ze do tej pory tylko były kolizje ale mało brakuje aby ktoś z tej przyczyny zginął i wtedy będzie wrzawa.
A czy zastanowiłeś się, że na drodze ekspresowej są węzły (czyli skrzyżowania z innymi drogami) których w żaden sposób nie ogrodzisz? A czy zastanowiłeś się, że są dwunożne osobniki piesze, które zostawiają otwarte furtki w ogrodzeniu?
Harcerz łapiący stopa lub rowerzysta na awaryjnym pasie też się znajdzie …
Do spisu nieodpowiedzialnego zachowania dodałbym: 1). wyprzedzanie z zajechaniem drogi wyprzedzanemu przez zjechanie na pas wyprzedzanego tuż, tuż przed nim (tak jak w jeździe miejskiej i szybkości 50 km/godz.) i jazdę z tą samą szybkością co wyprzedzony, 2). zajechanie, wjeżdżanie tuż przed wyprzedzanego, podczas gdy wyprzedzający ma swój pas wolny i sytuacja nie wymusza konieczności zmiany pasa a większe oddalenie się pojazdów jest bezpieczniejsze dla obydwu. Makabra, nie tylko wtedy gdy pada deszcz!
A ci co cofaja bo przejechali zjazd? Albo zjechali w zły zjazd i po ślimaku cofaja? Pozdrawiam babkę z LSW i starego dziadka z LKS. Oni nie rozumieją co robia źle…
Polskie miernoty…
więcej patroli i szybko się nauczą jeździć prawidłowo