Dramatyczna akcja służb ratunkowych na cmentarzu. Z grobu wyciągano mężczyznę (zdjęcia)
17:13 08-04-2023 | Autor: redakcja
Wszystko wydarzyło się w sobotę po godzinie 15.00 na cmentarzu przy ul. Białej w Lublinie. Zmierzająca jedną z alejek na grób swoich bliskich kobieta w pewnym momencie usłyszała cichy głos, w którym ktoś wołał pomocy. Postanowiła sprawdzić o co chodzi i skierowała się w stronę, skąd dochodziło nawoływanie. Po chwili dostrzegła otwarty grób i leżącego w nim zakrwawionego mężczyznę.
O wszystkim zaalarmowane zostały służby ratunkowe. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Jak się okazało, mężczyzna przyszedł na grób swojej matki. W pewnym momencie oparł się o betonową płytę, ta pękła i wpadł on do środka. Do tego spadły na niego betonowe elementy płyty.
Akcja ratunkowa była niezwykle trudna. Poszkodowany mężczyzna znajdował się na głębokości ok. 5 metrów. Dlatego też do działań zaangażowano specjalistyczną grupę ratownictwa wysokościowego z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie. Pierwszym zadaniem ratowników było opatrzenie rannego mężczyzny. Dopiero później można było przystąpić do wyciągania go z grobu.
Działania trwały ok. 40 minut. Następnie poszkodowany został przetransportowany do szpitala. Teraz policjanci będą ustalać dokładne przyczyny zdarzenia.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112.pl)
5metry???
5 metrów. 5 metry to na wsiach mówią…
A w miastach (które to dopiero potrafią być wiochą) nawet nie wiedzą ile to jest.
Ale wiedzo, jak sie odmienia bo do szkoły chodziły, uczycielki nauczyły, a wieśniaków – nie.
5 metry to 500 kg
Dla tego cemantarze powinny byc jak w USA małe pomniki i wszyscy by byli zadowoleni a nie stare zrujnowane pomniki i pokazne na kto kogo bardziej stać.
jak jest pomnik to chociaż nikt po nikim nie depcze.
Te stare pomnik mają swój urok.
W tym przypadku według artykułu płyta pękła na nie zajętym miejscu grobowym.
Ale „dla czego”? 🙂
Kto nazywa ten cmentarz „przy ul. Białej”? Przecież to cmentarz przy Lipowej…
Mało wiesz, więc się dziwisz.
Dobrze że deszcz nie padał bo by się jeszcze utopił.
A po co grób głęboki na 5 metrów?
Żebyś nie wylazł jak się rozkopiesz
No to jak się mówi: miał „cmentarny dzień”
I głębokie doznania.
Takie nawoływanie pomocy z wewnątrz grobu, to mogło się też skończyć dla przechodzących w pobliżu zwałem serca.
Za dużo horrorów 🙂
Śmieszno i straszno.
Tylko ta głębokość , 5 metrów? To studnia a nie grób.
Groby w mieście w celu oszczędności mają po 7 kondygnacji w dół, kremacja – jedyny słuszny kierunek.
„Stefanek” ale jakie oszczędności?
Przykładowo takie dwie osoby… jedna pochowana na Wawelu a druga w Watykanie…
I teraz policz ile metrów kwadratowych zajmują w sumie ich pomniki 🙂
?
Chciałbym się zapytać. Gdzie tu dramaturgia?