Dostała ataku padaczki podczas jazdy. Każdy ją omijał i jechał dalej (zdjęcia)
20:00 15-12-2018 | Autor: redakcja
Wszystko wydarzyło się w sobotni wieczór na lubelskich Bronowicach. Kierująca skodą kobieta jechała w kierunku ul. Krańcowej. Wjeżdżając z al. Witosa w stronę ronda przy Makro źle się poczuła, po chwili dostała ataku padaczki. Auto zjechało na prawą stronę i zatrzymało się uderzając w krawężnik.
Pozostali kierowcy, których przejeżdża tą ulicą bardzo dużo, nie reagowali. Każdy omijał blokujące jeden pas jezdni auto, nie zwracając uwagi na to, co się dzieje z kierującą. Zainteresował się dopiero jeden z mężczyzn, którego zastanowił fakt, iż pojazd nie ma włączonych świateł awaryjnych ani wystawionego trójkąta ostrzegawczego.
Kiedy zbliżył się do skody zauważył, że siedząca za kierownicą kobieta cała się trzęsie. Natychmiast powiadomił służby ratunkowe. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Pomógł też jadący do pracy ratownik medyczny. Po ok 30 minutach akcji ratunkowej, stan kobiety udało się unormować i nieprzytomną przetransportowano do szpitala.
Jak wyjaśniał nam jeden z ratowników medycznych, atak padaczki nie powinien wyrządzić poważnej szkody w jej organizmie. Jednak w tym przypadku występowało duże niebezpieczeństwo utraty przez nią życia. Gdyby pomoc nie przyszła na czas, osoba znajdująca się w pozycji siedzącej, mogła się udusić.


(fot. lublin112)
Sprawdzic monitoring i kazdego bydlaka co ja mijal ukarac za nieudzielenie pomocy! Oby karma do nich wrocila!-.-
Niby tak, ale nie byłbym taki jednomyślny w rzucaniu osądów. Wielu kierowców pewnie nie zorientowało się, że coś z nią jest nie tak, nie pierwszy raz kierowca zatrzymał się na drodze w niedozwolonym miejscu, wielu pewnie pomyślało „baba, mąż zadzwonił to się zatrzyma, nawet świateł nie włączy”, pobluzgają i jadą dalej, ciemno, nie widać, że panią trzęsie itp. to nie takie jednoznaczne mi się wydaje
Dlaczego? Drogi są znane z tego ze coraz więcej kierowców jeździ jak idioci i staje gdziekolwiek. Każdemu ma każdy zaglądać do środka auta? Czy może na pierwszy rzut oka mają po ciemku dostrzec ze coś się dzieje?
Sam byś pajacu ominął to auto i pojechał dalej, okazując się… bydlakiem. A co do karmy – jak ci karma wraca, to nie jedz jej więcej, bo karma jest dla psów, kotów, rybek, ale nie dla bydlaków.
to może popatrz z drugiej strony. Jakim cudem osoba chorująca na padaczkę ma prawo jazdy? Dlaczego osoba chorująca na padaczkę wsiada za kierownicę? Gdzie był lekarz który nie zgłosił tego faktu w odpowiednim urzędzie a urząd nie cofną bądź nie wstrzymał uprawnień? A może lepiej że nikogo nie zabiła przez ten atak, bo co byś napisał kiedy to zginąłby ktoś z Twojej rodziny? Oczywiście przepisy zezwalają na posiadanie uprawień przez chorych będących pod kontrolą lekarza, ale czy to są mądre przepisy?
Ma padaczke a jezdzi samochodem? Bardzo odpowiedzielnie.
Może to był jej pierwszy atak?
A może pierwszy epizod padaczkowy? Skąd wiesz, że świadomie jeździ z padaczką?…
A co jesli to byl jej pierwszy atak? Pani odpowiedzialna?
A może to był pierwszy atak padaczki alkoholowej?
Wszystkim potencjalnym komentatorom,chcę uzmysłowić,że pojedynczy atak padaczki może się przytrafić każdemu,bez względu na stan zdrowia i w najmniej oczekiwanym momencie.
A świstak siedzi i zawija w sreberka.
Kupki zawija?
a kto wydał zaświadczenie do jazdy?
Wydział transportu i komunikacji, czy to nie jest oczywiste? Jak zrobisz kiedyś prawojazdy to własnie tam bedziesz musiał udać się po jego odbiór.
na Zachodzie każdy kto ma padaczkę nie może kierować samochodem, po badaniach lekarskich zabieraja prawo jazdy. U nas nie ma takich zakazów.
Zgodnie z polskimi przepisami, wobec każdej osoby, która straci przytomność, lub dostanie ataku padaczki podczas jazdy, wszczynane jest postępowanie mające na celu sprawdzenie kwalifikacji do prowadzenia pojazdu. Nie inaczej będzie tez w tym przypadku.
Co ty pierd.. ludzie jeżdżą z padaczką , tylko muszą przestrzegać higieny snu i zaleceń lekarzy . Przyjmowac leki na czas i wszystko będzie ok , w ogóle kazdy atak poprzedza stan złego samopoczucia tzw. aura . Pozdro i Zdrowia Kobiecie
W takim razie na zachodzie mają lekarzy proroków, którzy zawczasu wiedzą kiedy komuś przydarzy się pierwszy atak padaczkowy.
No to chyba uprawnienia powinny być zatrzymane a kierująca skierowana na dokładne badania do neurologa.
kto i jaki lekarz dopuścił ją do zrobienia prawo jazdy z taką chorobą ?!?!?!
Z padaczką za kółko, gratulacje za wyobraźnię ciekawe gdyby załapała ją przed przejściem albo na ekspresówce.
To ile tych nieoznakowanych BMW jest w lublinie? Dziś jedna miała lekkiego dzwona i czyżby nadal jeździ??
A jesli jezdzi to co?
Taka osoba nie powinna wsiadać w ogóle za kółko, jest potencjalnym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu, niewiadomo kiedy i gdzie złapie ją atak, to tylko cud że ktoś nie zginął przez taką osobę i niech inni nie próbują tłumaczyć w żaden sposób takiej osoby, bo by inaczej gadali jakby kogoś z ich rodziny przez swoją chorobę zabiła, tyle w temacie
Każda osoba wsiadająca za kółko i nie tylko jest potencjalnym zagrożeniem dla innych. Nawet ty nie jesteś świadomy , czy siadając za kółko nie zasłabniesz , nie dostaniesz ataku serca, ataku furiii itp. Tak samo powodujesz potencjalne zagrożenie jak ta kobieta.