Do sypialni wpadł nietoperz, nie chciał opuścić mieszkania. Kobieta spała dwie noce w przedpokoju (zdjęcia)
11:40 19-06-2023 | Autor: redakcja
W niedzielę około godz. 10.00 strażnicy miejscy ze Świdnika otrzymali zgłoszenie o nieproszonym gościu w mieszkaniu przy ul. Skarżyńskiego. Z relacji zgłaszającej wynikało, że trzy dni temu do sypialni w bloku mieszkalnym wpadł nietoperz, który mimo wielu prób pozbycia się nieproszonego gościa nie chciał opuścić mieszkania.
– Nie pomogła nawet krwista wątróbka, która miała wywabić intruza z domu. Według oświadczenia zgłaszającej od co najmniej dwóch dób noc spędza w przedpokoju – relacjonują strażnicy.
Patrol Straży Miejskiej po przybyciu na miejsce odłowił nietoperza za pomocą specjalnej siatki do odławiania zwierząt, a następnie wypuścił na wolność. Szczęśliwa kobieta nie szczędziła podziękowań, zadowolona, że w końcu będzie mogła skorzystać z sypialni.



(fot. SM Świdnik)
a jakby mysz była w kuchni to by się baba z domu wyprowadziła? ja p…
LOL… stan umysłu, a nie miejscowość.
Jednak te baby to durne są.
Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. Jestem babą i różne dziwne rzeczy biorę do ręki i się nie boję :D. Jak sie w pracy trafi myszka to mnie koledzy wołają żebym ją złapała- i nie jest to komputerowa ani majtkowa- żeby nie było – świntuchu ;).
Tylko do ręki
Zasadniczo to baby głupie som, bo se mogła pochendożyć z Batmanem, a tu nic …
To jest dramat umysłowy .
Krwista wątróbka nieco ryzykowna. Skutkiem mogły być dwa nietoperze w mieszkaniu, a może całe stad(k)o
Ale że co? że nie chciała nietoperzowi zrobić krzywdy przez sen?
Empatia komentujących poraża…
Niedawno miałem takiego jegomościa w piwnicy. Nie wiem jak tam się dostał, drzwi i okna pozamykane były. Z godzinę go ganiałem żeby do wygonić, chyba jakiś naćpany był, bo wpadał na ściany i latał chaotycznie. Obawiałem się jedynie żeby znowu jakiej zarazy po tym nie było :)))
Ja miałem trzy w mieszkaniu i jeszcze wódkę z nimi piłem
To może ich wcale nie było, a ty coś wcześniej wciągnąłeś białego
Mi też jeden wleciał do pokoju, na szczęście szybko zerwałem firankę i go tak pojmałem.