04/06/2026
690 680 960

Do Sławatycz przyjechały prawdziwe tłumy. Brodacze ganiały kierowców i brały panny na hocki (zdjęcia, wideo)

Sławatycze są jedynym miejscem w Polsce, gdzie można spotkać brodaczy. Choć dają się we znaki zaczepiając przechodniów i kierowców, a przede wszystkim kobiety, to jednak wszyscy są zadowoleni, gdyż mają oni przynosić szczęście w Nowym Roku.

Na głowach mają kolorowe kapelusze, na twarzy maski i brody z lnianego włókna, ubrani są w baranie kożuchy, a nogi owinięte słomą. W rękach trzymają też długie kije i robią sporo hałasu. Biegając po ulicach i chodnikach zatrzymują kierowców oraz przechodzące osoby, dziewczyny biorą zaś na hocki. Choć niektórzy mówią, że wyglądają strasznie, to jednak zgodnie z tradycją, spotkanie z nimi ma przynieść wyjątkowe szczęście w nadchodzącym roku. Przede wszystkim jednak pojawiają się jedynie raz w roku i tylko w jednym miejscu.

Nic więc dziwnego, że w niedzielę do Sławatycz zjechały prawdziwe tłumy. Każdy chciał spotkać Brodaczy i zrobić sobie z nimi zdjęcie. Zwłaszcza, że nie jest to żadna inscenizacja, lecz najprawdziwsza żywa tradycja. Do tego wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Samo określenie „brodacze” pochodzi zaś od wspomnianych już bardzo długich bród z lnianego włókna. Symbolizują one długie życie, duże doświadczenie oraz bogactwo przeżyć.

– Ta tradycja istnieje u nas od zawsze. Kiedyś nawet starano się w gminie ustalić, skąd się wzięli Brodacze i od jak dawna występują, jednak okazało się, że nawet najstarsi mieszkańcy tego nie wiedzą. Zapewniali, że nawet ich dziadkowie i pradziadkowie już w ten sposób świętowali nadejście Nowego Roku. Faktem jest, że w ostatnich latach o sławatyckich Brodaczach jest coraz głośniej nie tylko na Lubelszczyźnie, ale w całym kraju. Przyjeżdżają do nas osoby z Warszawy, Krakowa czy też innych miejsc w Polsce – mówi nam jeden z mieszkańców.

Do konkursu na Brodacza Roku 2024 przystąpiło dziewięć osób. Oceniane były przebrania przy czym szczególną uwagę zwracano na okrycie, maskę i kapelusz. Przyznane zostały trzy nagrody główne oraz sześć wyróżnień. Na wszystkich przybyłych czekały też dodatkowe atrakcje. Można było podziwiać pokaz wypiekania tradycyjnego i trzeba przyznać naprawdę pysznego nadbużańskiego sękacza, jak też posłuchać występów grup dziecięcych. Był też koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Związku Piłsudczyków RP.

5 komentarzy

  1. Naprawdę super .
    Tylko niech nikt tego zwyczaju nie próbuje skomecjalizowac .
    Bo będzie lipa .

  2. Ocena: 0

    Dobrze że się nie przyklejali do podłogi…

  3. a czy to legalne tak wyskakiwac na ulicę , zatrzymywać ruch ,

    • Oni nie wyskakują na ulicę, poza tym odpowiadając na pytanie… Legalne, kontratyp ustawowy. Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego w nowym roku

  4. Ocena: 0

    Wspaniale wyglądają w tych kwiatowych czapkach że wstążkami, jak idą razem widok robi duże wrażenie 🙂 .Fajne to jest.