06/06/2026
690 680 960

Dla niektórych kierowców to idealny sposób na parkowanie, ale pewnych mieszkańców taka sytuacja irytuje. Czy parkingi  „K+R” to dobre  rozwiązanie? (zdjęcia) 

„Kiss and Ride”, czyli „pocałuj i jedź” – to określone miejsce, które służy do krótkiego postoju, w czasie niezbędnym do pożegnania się (pocałowania) kierowcy z pasażerem i odjechania. Ale czy w Lublinie rzeczywiście znamy tę zasadę? A jeśli nawet znamy, to czy stosujemy ją zgodnie z przeznaczeniem?

Jedno z nielicznych tego typu miejsc w naszym mieście znajduje się na łuku ul. Zbożowej w dzielnicy Sławin przy węźle przesiadkowym, na którym są jednocześnie zlokalizowane ładowarki do autobusów elektrycznych. I choć miejsce to oddane zostało do użytku już ponad 3 lata temu, to ani kierowcy nie przestrzegają umieszczonego oznakowania „K+R”, ani też właściwe służby nie wykazują zainteresowania tą sytuacją.

– Po co więc stoi ten znak? – pyta zniesmaczony sytuacją i mieszkający w pobliżu nasz czytelnik. – Ta blacha jest zupełnie niepotrzebna, bo nikt tego znaku nie respektuje – żadna ze stron: ani kierowcy pozostawiający tu swe auta na długie godziny lub mieszkający w pobliżu, ani przejeżdżające tędy patrole Policji czy Straży Miejskiej. Nie występuję przeciwko posiadaczom pojazdów, ani służbom, ale takie nieprzestrzeganie przez nikogo prawa po prostu irytuje. Znak powinien zostać zmieniony. I niech ci sami kierowcy parkują sobie tu legalnie.

– Nie interesuje mnie ta sprawa, bo nie mam samochodu – zauważa przechodząca opodal mama z małym dzieckiem w wózku. – Ale jeśli już stoi znak, to trzeba go przestrzegać. W dzielnicy jest dużo cudzoziemców, którzy wynajmują tu pokoje, mieszkania – głównie z Ukrainy, Białorusi i Afryki. Czy mają oni myśleć, że u nas prawo sobie, a życie sobie?

– Niech parkują [kierowcy – red], dokąd mogą – twierdzi kierowca jednego z kończących / rozpoczynających tu kurs autobusów komunikacji miejskiej. – Wiedzą, co ryzykują, bo czytać umieją. A skoro przez trzy lata nikt z władz się tym nie zainteresował, to i chyba się nie zainteresuje. A gdy się zainteresuje, to wypisze mandaty i parkowanie się skończy.

Z założenia miejsca wyposażone w takie oznakowanie mają ułatwić szybką przesiadkę pasażera na inny rodzaj transportu. W większości krajów jednak tego rodzaju piktogramy nie mają jednoznacznego uregulowania prawnego i dlatego wraz z nimi stawiane są znaki dopuszczające zatrzymanie lub parkowanie przez pewien czas. W Polsce oficjalny znak „Kiss and Ride” w zasadzie nie istnieje, a strefy „K+R” („K&R) oznaczane są znakami zaprojektowanymi i stawianymi przez zarządcę drogi. I dlatego na drogach publicznych często umieszcza się dodatkowo znak B-35 (zakaz postoju), niekiedy z podanym czasem maksymalnego parkowania. W naszych realiach strefy K+R stanowią głównie część zintegrowanych centrów (węzłów) przesiadkowych, jak również spotkać je można przy dworcach kolejowych, autobusowych i w pobliżu lotnisk.

– Węzeł przesiadkowy przy ul. Zbożowej powstał przy dofinansowaniu środków europejskich i obowiązuje nas trwałość projektu – wyjaśnia Justyna Góźdź z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – Tym samym zmiana charakteru miejsca postojowego K&R nie jest możliwa. Niemniej jednak z uwagi na pojawiające się coraz częściej sygnały, że przyjęta forma oznakowania dla zatok postojowych K&R na terenie miasta nie jest respektowana przez kierowców, konieczne jest wprowadzenie zmian w stałej organizacji ruchu. W związku z tym opracowany zostanie projekt wymiany znaków D-18 [parking – red.] na B-35 [zakaz postoju – red.], umożliwiając tym samym interwencję służbom porządkowym w przypadku niewłaściwego wykorzystywania zatoki przez użytkowników. Zmiany dokonywane będą sukcesywnie na terenie całego miasta – dodaje.

W przypadku niestosowania się do funkcjonującego cały czas tutaj znaku „K+R” mandat karny wynosi 100 zł, a dodatkowo dla kierowcy naliczany jest 1 punkt karny.

– W przypadku parkingu przy ul. Zbożowej do Straży Miejskiej wpłynęły dwa zgłoszenia w sprawie parkowania pojazdów – informuje Robert Gogola, rzecznik prasowy Straży Miejskiej Miasta Lublin. – Funkcjonariusze SM przeprowadzili akcję informacyjną wśród kierowców, pozostawiając ulotki. Aktualnie Straż Miejska podejmuje tam działania wobec kierowców pojazdów niestosujących się do znaków i sygnałów drogowych.

fot. Leszek Mikrut

fot. Leszek Mikrut

fot. Leszek Mikrut

fot. Leszek Mikrut

fot. Leszek Mikrut

Tekst Leszek Mikrut

38 komentarzy

  1. A ja zapytam o coś innego – po co komu potrzebne parkingi dla taksiarzy? Jakim prawem to jeszcze istnieje? Wszystko odbywa się przez radio albo aplikację, a paniska zajmują niepotrzebnie miejsce na mieście.

  2. Nie bardzo rozumiem sens takiego parkingu K&R w tym miejscu.
    Normalny parking miałby tu sens, bo ktoś dojeżdża autem spoza Lublina, zostawia tu auto i dalej jedzie MPK.
    K&R przy dworcach PKP, PKS, gdzie ktoś kogoś przywozi, żegna się i wraca – też ma sens.
    Ale tutaj? Jak ma to służyć w praktyce?
    Jak toś jedzie sam do pracy – w niczym mu to miejsce nie pomoże.
    Jak ktoś dodatkowo wiezie rodzinę – to i tak jedzie autem w miasto, więc po co ma np. tutaj wysadzać innych?

  3. Teoria jedno, praktyka drugie. Tutaj jak widać w praktyce znak jest całkowicie zbędny.

  4. Ocena: 0

    O to może artykuł o znaku strefa ruchu tempo 30 by redakcja lublin112 coś napisała? Bo tlcsa głównie drogi osiedlowe, chodzą nimi rano dzieci do szkoły. A kierowcy nic sobie z tego nie robią. Tylko grzeją jak po 5 pasmowej drodze. Bardzo często przy tych uliczkach są żłobki i przedszkola. A policja jest ślepa i glucha na takie sprawy.
    To samo tyczy się jazdy po chodnikach Prz szkołach. I tu nie chodzi o parkowanie równolegle. Ale są takie miejsca gdzie kierowcy jeżdżą i manewrują po całym chodniku pomiedzy dziećmi idącymi do szkoły!!!

  5. Ja se nakleilem naklejke kaleka i parkuje kaj chca

    • ja hira (z.dzira)
      Ocena: 0

      POwcu jestes kaleką umysłowym i teraz wszyscy już o tym wiedzą. Uśmiechaj się jak bil de

  6. Może czas zrobić też porządek z rowerzystami na chodnikach?

  7. Ostatnio odbierałem o 21 żonę z dworca kolejowego. Korek ogromny, parking K&R w całości zajęty przez pseudo taksówki Bolt itd. Co więcej na tym parkingu patrol policji sprawdzający murzynskich taksówkarzy. Ale bez reakcji na bezprawne parkowanie. To o czym tu mówić?

  8. W Polsce oficjalny znak „Kiss and Ride” nie istnieje więc skąd obowiązek jego respektowania i karania za wykroczenie mandatami. Nie ma oficjalnego znaku nie ma wykroczenia. Chyba że występuje z innymi znakami zatrzymywania to po co wtedy coś czego nie ma. Chaos w urzędach bo prawo trzeba znać a nie decydować bez wiedzy i zza biurka z ciepłym kaloryferem magistratu.

  9. ludzie juz nie wiedza czego sie czepiac jest miejsce to sie parkuje

    • Dokładnie. A jak nie ma miejsca to się parkuje na chodniku, czy trawniku, czy drodze pożarowej.

    • Powinien być znak tylko dla mieszkańców sąsiednich domów, a nie takie coś. Gdzie mam teraz parkować. Kiedyś pod Biedronką można było, ale też zaczeli się czepiać. Co im szkodzi mają duży parking i boli jak ktoś na jednym zostawi samochód. Zamiast go pilnować to się ochrona czepiała. Jestem klientem więc moge. Tylko potem jeszcze dziada jakiegoś wynajeli co się non stop czepiał. Sami donosiciele do straży. Zamiast zapewnić jakiś wolny paking tak jak pod stadionem. Teraz nawet tam jest płatny! Nie dość, że nas doją za podatki to jeszcze kolejne za parkowanie.

      • musi być nowy znak: „parkowanie tylko dla naszych”

      • Ale jęczysz, stonka to nie firma charytatywna dla posiadaczy daczy z działką 500 m, gdzie nawet auta nie ma jak zaparkować. Klientem jesteś na czas zakupów. Żałujesz „dziadowi” że ma taką pracę? A sam dziadujesz żeby wykupić miejsce parkingowe.

  10. Dzisiaj rano już dwa pojazdy z blokadą 👍