Dęblin: Honda uderzyło w drzewo i stanęła w płomieniach. W aucie spłonął 22-latek
23:09 15-01-2015 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło na ul. Kockiej w Dęblinie, na drodze krajowej nr 48. Około godziny 20:45 honda prowadzona przez młodego mężczyznę, zjechała z drogi, dachowała i uderzyła w drzewo a następnie stanęła w płomieniach. Na miejscu interweniowała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja.
Ciało mężczyzny wydobyto z wraku pojazdu po ugaszeniu pożaru.
22-letni mężczyzna jadący hondą zginął na miejscu. Jak ustaliliśmy 22-latek pochodził z woj. mazowieckiego, był studentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie.
Na miejscu pracują funkcjonariusze dęblińskiej policji pod nadzorem prokuratora. W rejonie wypadku są utrudnienia w ruchu, wprowadzono ruch wahadłowy.
Informację o wypadku przesłał nam Czytelnik Kamil – Dziękujemy !
Większy widok mapy2015-01-15 22:45:01
(fot. Policja Dęblin)
Szkoda, mógł se jeszcze polatać po tym świecie.
Jeszcze jednemu „jakoś nie wyszło” w życiu.
czyli zamiast polecieć do Józefa z Kupertynu, pojechał do Św. Krzysztofa…
możesz trolu darować sobie te poje,ane komentarze. Nie jesteś głąbie dowcipny tylko żałosny .(wali mi coś tu Sołtysowym łajnem)
Dobrze ucza w tej szkole nawet autem umial latac….
Dobry pilot i na wrotach od stodoły potrafi latać.A tu wtopa,pas startowy za wąski,albo oponki letnie,zero bieżnika,przekroczona znacznie prędkość.Coś poszło nie tak.Tylko selekcja naturalna działa poprawnie.Świeć Panie nad Jego duszą.
S*******j
Myślał, że siedzi w F16 a tu drzewo hehe
Czaki zaluje ze ciebie nie bylo na jego miejscu. Wspolczucia rodzinie
Kolejny kretyn co lata samochodem po szosie 150 na godzinę wylądował tam gdzie jego miejsce czyli na drzewie
Kretyn to Cie zrobił 😀
Baaaardzo długa prosta, bardzo równa nawierzchnia… jak się w Dęblinie na wiadukcie zaczyna, to dopiero w Moszczance trzeba hamować. Ile musiał „frunąć” żeby stracić kontrolę nad samochodem? Bardzo dużo… albo (co w Dęblinie niestety normą jest) mu jakiś „batman” na rowerze wyskoczył (chociaż tam akurat jest ścieżka rowerowa).
Niekoniecznie prędkość – wieczorem było wilgotno, a temperatura była w granicach 2 st. Może w tym miejscu było po prostu ślisko (miejscowo niższa temperatura) i kierowca się tego nie spodziewał ?
Ślisko czy oblodzone kurde gdyby jechał 60 na godzinę i wpadł w poślizg nic by mu się nie stało samochód by poobracało ale nie byłoby takich zniszczeń potężnych
honda szybsza niz wyglada, nie wspolczuje
tobie i twoim rodzicom też takiego zj#ba, może i zawinił i zapłacił za to najwyższą cenę ale komentarzy typu „dobrze mu tak ” oszczędźcie sobie.
przerażająca śmierć, niech mu lekka ziemia będzie