05/06/2026
690 680 960

Czy pamiętamy o naszych dostojnych seniorach? Jutro świętujemy Dzień Babci, a pojutrze Dzień Dziadka

Już od wielu lat dwa początkowe dni w trzeciej dekadzie stycznia są chyba najsympatyczniejszymi świętami w naszym kalendarzu. Te przepełnione dyskretnym ciepłem, niepowtarzalnym nostalgicznym urokiem daty, przynoszą prawdziwą radość zarówno samym czcigodnym jubilatom, jak i składających im życzenia.

Dziś wszystkie dzieci, ale również i wielu dorosłych sądzi, iż Dzień Babci i Dzień Dziadka obchodzimy „od zawsze”. Jednakże w istocie są to stosunkowo młode święta.

Babcie po raz pierwszy w Polsce obchodziły swe święto w 1966 roku, a dziadkowie, zazdroszcząc kobietom, na swoje musieli zaś czekać jeszcze długie 15 lat. Nieco wcześniej, bo w 1965 roku, gazeta „Express Poznański” zupełnie przypadkowo, bo przy okazji jubileuszu prześwietnej aktorki Mieczysławy Ćwiklińskiej, spopularyzowała tę ideę zgłoszoną przez tygodnik „Kobieta i Życie”. I w ten sposób świętujemy dziś już odpowiednio po raz 58. i 43. Dzień Babci i Dzień Dziadka. Dobrze się stało, że obydwa święta, choć następujące dzień po dniu, to obchodzone są jednak odrębnie. Dlatego też – niby razem, a jednak osobno babcie i dziadkowie zasłużenie świętują – każde z nich swój dzień na swój sposób i w swoim terminie. A tym samym uroczystość rodzinna trwa o wiele dłużej, bo aż dwa dni.

Święto pań babć obchodzone jest w różnych krajach w różnych terminach, ale nie wszędzie w styczniu. W wielu zakątkach naszej planety o panach dziadkach zazwyczaj jednak nie pamięta się. A w Stanach Zjednoczonych czy w Rosji obydwie uroczystości mają tę samą datę w kalendarzu.

Społeczeństwo nasze starzeje się, z każdym rokiem rośnie liczba seniorów. Coraz więcej jest zatem babć i dziadków niż ich wnucząt. Na każdą setkę dzieci przypada już aż ponad 90 seniorów z ich rodzin. Ale systematycznie i szybko zmienia się też tradycyjne postrzeganie babci, jako siwej kobiety w okularach, statecznie bujającej się fotelu i robiącej na drutach, czy dziadka – mężczyzny z sumiastym wąsem i fajką w dłoni, poruszającego się o lasce.

Wciąż funkcjonuje tradycyjne pojmowanie babci i dziadka jako osób przede wszystkim opowiadających bajki. Jednakże seniorzy ci też wychodzą z wnukami i wnuczkami na spacery, odprowadzają dzieciaki do przedszkola, do szkoły, na muzykę, na balet, na karate czy na lekcje języków obcych. Przyprowadzają je potem do domu. Nierzadko cierpliwie pomagają w odrabianiu pracy domowej naszym milusińskim, wyręczając zapracowanych rodziców. Taka edukacja zazwyczaj wzbogacana jest przez seniorów poważną i niezastąpioną dawką własnego doświadczenia życiowego. A repertuar „obowiązków” siwej pani i sędziwego pana wzbogacony został o seanse filmowe z wnukami, o wspólne wyjścia z nimi na mecze, na basen czy na lodowisko, a nawet o gry komputerowe.

Dziś bardzo często dotychczasowe normy są uzupełniane nową odsłoną. Numer PESEL nie jest już absolutnie wyznacznikiem tradycyjnej pozycji w rodzinie. Dzisiejsi jubilaci żyją coraz dłużej, czują się coraz lepiej i jednocześnie są bardziej aktywni niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu. A kalendarz nie jest wyznacznikiem ich wieku. Bo oni nie mają tyle lat, ile wskazuje ich akt urodzenia, ale na ile się czują!

Dzisiejsi nasi seniorzy sami uczęszczają na wykłady i zajęcia w ramach coraz popularniejszego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, na kursy językowe. Samolotami, pociągami, autokarami, statkami wycieczkowymi, a także własnymi samochodami podróżują po całym świecie, a nie tylko, jak dawniej, jeżdżą do sanatoriów i uzdrowisk. Babcie i dziadkowie umieją obsługiwać najbardziej wymyślny i wyrafinowany sprzęt elektroniczny, a w Internecie czują się jak ryby w wodzie – posługują się smartfonem, rozmawiają na Skype, spotykają się i dyskutują na czacie, nie jest im obcy ani Facebook, ani Twitter, ani Instagram. Znają się na sporcie, na modzie, słuchają popowej muzyki, oglądają najnowsze hity światowej kinematografii. A ponieważ mają nareszcie już dużo czasu na rozwijanie swych zainteresowań i pasji, to stają się coraz bardziej atrakcyjni dla młodego pokolenia.

Jednakże czasem, ale tylko jakby po kryjomu, skarżą się sobie wzajemnie na własne dolegliwości zdrowotne. Lecz i wtedy nie zasypiają gruszek w popiele, tylko biorą do rąk kijki i uprawiają Nordic Walking. Czasem wymachują rakietą tenisową, idą na pływalnię, na kręgielnię, do SPA, korzystają z siłowni. Tacy dziadkowie są prawdziwymi partnerami dla młodych, są żywymi autorytetami, które nierzadko nawet lepiej niż rodzice pokazują, że wraz z upływem lat życie nie tylko może być, ale i jest wciąż piękne. A chyba nawet jest wręcz piękniejsze, bo w kolorze złotej jesieni. Ale należy umieć je dostrzec i zatrzymać, przedłużyć chwilę. Bo chwila potrafi trwać!

Lecz najważniejsze z pewnością jest to, że i babcie, i dziadkowie zawsze mają czas dla swej wnuczki, dla wnuczka. I chociaż często im samym dają już o sobie znać wysłużone stawy, cały encyklopedyczny wręcz katalog najprzeróżniejszych chorób i dolegliwości, czy też nadwyrężone, ale niezmiernie kochające babcine i dziadkowe serca, to jednak seniorzy zawsze witają i żegnają dzieciaki z uśmiechem na twarzy. To im zawierzają one najskrytsze tajemnice. A „staruszkowie” rozumieją milusińskich, doradzają im, pomagają, nierzadko wysupłując ostatni grosz. Jednak wydostają go już nie z przysłowiowej skarpety, ale z karty bankomatowej.

– Nie wyobrażam sobie już dziś kalendarza bez tego święta, choć długo nie mogłam do niego przywyknąć – wspomina pani Józefa, babcia i prababcia. – Sama nie składałam życzeń z tej okazji swym babciom i dziadkom, bo wtedy nie obchodzono tego święta. Teraz zaś nie mogę doczekać się 21 stycznia. Przygotowuję dla dzieci, które mnie dzisiaj odwiedzą, małe upominki i obowiązkowo piekę dla nich tradycyjną szarlotkę, gotuję kompot, przyrządzam sałatkę jarzynową. A one składają mi życzenia, przynoszą kwiaty, nawet zamawiają dla mnie piosenki w koncercie życzeń. Dawniej wnuczęta rysowały mi laurki, ale wyrosły już z tego, a prawnuczki jeszcze są zbyt małe. Ja wcale nie żałuję tych zmian. Teraz te wnuki, które są daleko ode mnie, piszą maile, rozmawiają ze mną przez komórkę, na komputerze. I choć sama nie umiem go jeszcze obsługiwać, zamierzam wkrótce to nadrobić – uzupełnia.

– Cały czas doskonale jeszcze pamiętam moją kochaną staruszkę prababcię – wspomina Aneta, od dwóch lat młoda pani magister jednej z lubelskich uczelni. – Nigdy nie zapomnę też tych moich dziadków i babć, którzy na zawsze już odeszli. Dzisiaj odwiedzę ich, lecz już nie w domu, a zupełnie gdzie indziej. Zapalę im znicze, ale takie właśnie jest życie. Natomiast z wielką przyjemnością złożę życzenia, choć tylko telefoniczne, tej mojej babci, z którą wciąż mogę sobie porozmawiać. To jej zwierzam się, to ona mnie wspiera, pomaga i pociesza, gdy trzeba. Mam nadzieję, że uda mi się z babcią porozmawiać na Skype lub na Messengerze. Doświadczenie i mądrość moich babć i dziadków pomaga mi w wielu życiowych sytuacjach. Nierzadko wspominam ich opowieści, rady, a wtedy od razu wiem jak należy postąpić – dodaje.

Wszyscy nasi czcigodni seniorzy bardzo nas kochają. My też ich kochamy. Dlatego w ich dniu – w Dniu Babci i w Dniu Dziadka – sprawmy im wielką radość, niespodziankę, na jaką w pełni zasługują i podarujmy im niezwykłe chwile, aby święto to na zawsze pozostało w ich pamięci. Bo kolejne dopiero za okrągły długi rok.

(fot. pixabay.com\tekst Leszek Mikrut)

28 komentarzy

  1. Ocena: 0

    BYŚCIE NAPISALI ŻE ZŁAPALI BANDYTÓW KTÓRZY NAPADLI NA JUBILERA NA CZUBACH XDD

  2. Dziadek ze "slamsowa"
    Ocena: 0

    Nie przypuszczam, żeby moje wnuczki (płci obojga) miały na tyle dobrej woli, żeby chociażby SMS z życzeniami wysłać.
    To samo dotyczy kochanych wnuczków mojej żony.
    Odwzajemnimy się przy ich imieninach, urodzinach i świętach. Obiecuję. 😆

    • Jak sobie dzieci wychowałeś, takie i wnuki masz.

      • Dziadek ze "slamsowa"
        Ocena: 0

        Ja myślę, że to taka kultura katolicka, bo moje dzieci mienią się głęboko wierzącymi katolikami, tak jak ich mamunia kochana i teściowa.
        Job ich mać.

        • … może twoje wnuki czytaje twoje komentarze , te bzdury i jad jaki wylewasz na 112 , widocznie są mądre i wolą sie trzymać z daleka

          • Dziadek ze "slamsowa"
            Ocena: 0

            Źle mnie oceniasz, to nie jad, to prawda i tylko prawda, co nie znaczy, że są nie mądre. Nie wiem jak młodsza, ale starsza wnuczka medycynę kończy.
            A o ile się orientuję, na studia medyczne durniów nie przyjmują.

    • Takie wychowanie.

  3. wszyscy emeryci to pisiory więc życzę im naturalnej selekcji wtedy kaczora się z rządu pozbediem

  4. Ja życzę wszystkim babciom i dziadkom zdrowia, dużo radości i pociechy z wnuków, oraz żeby zaprzestali głosowania na pis bo tym wyrządzają swoim wnukom największa krzywdę a przecież ich kochają i chcą dla nich jak najlepiej 😉

    • LU, a na kogo głosować ? Przecież każdy, który przejąłby władzę chciałby naprawiać błędy po PiS, a więc szlag by trafił wszystkie „plusy”, podwyżki rent i emerytur, wiek emerytalny mus y było podnieść znów do 67 lat, przywrócić podatki i obniżyć kwotę wolna od podatku…
      A kto wie, może nawet zabrać „braciom” wszystkie czołgi, i „parioty”, a odesłać rakietę z Przewodowa i granatnik z KG Policji.
      O pozłacanej blaszce darowanej z świeczki panu Żukowi nawet nie wspomnę….

      • Krótkowzroczne patrzenie. Nie myślą o przyszłych pokoleniach i o tym jaki dług im zostanie do spłacenia po plusach i socjalach tylko” włos wełna byle moja doopa pełna”, smutne to.

        • Ocena: 0

          Lu – a co mnie, ku…wa, przyszłość moich wnuków obchodzi…biorą, plusy, biorą… korzystają z tego, korzystają… to niech, ku…wa, spłacają !!!
          Ja swoją emeryturę wypracowałem, ciężko pracując przez ponad 40 lat, więc to co „dostaję” w postaci podwyżek, czy trzynastek to marny zwrot tego co mi wcześniej zabrali.
          A będę głosował za PiS tylko dlatego, że Ryży ti to by mi zabrał jakby nie daj Boże dorwał się do władzy.

    • A na kogo mają głosować na ryżego szwaba co robi wszystko żeby ludziom żyło się źle.

  5. Jak to jest, że dziadka czy babcię lepiej się wspomina i kochało niż swoich rodziców ??? Ja miałem ojca niby wykształconego ale alkoholika, który zmarnował mi cały okres dorastania a matka cały czas mnie wyśmiewała i co bym nie zrobił to zawsze było źle i nie tak ??? I tak z matką jest do dzisiaj chociaż jest już w podeszłym wieku ??? Matka skłóciła całą rodzinę, nienawidzi swoich najbliższych a w oczach dalszej rodziny uchodziła fałszywie za duszę towarzystwa. Na szczęście podołałem temu wszystkiemu, mam swoją rodzinę i jestem szczęśliwym człowiekiem. Ojciec już dawno nie żyje a matka już swoich błędów nie naprawi. Siedzi teraz sama, nie odwiedzają jej wnuki, dzieci a nawet sąsiedzi. Tak że kochane babcie i dziadkowie życzę wam wszystkiego co najlepsze i większość z Was będzie dzisiaj obdarowana prezentami i miłością swoich wnuków.

  6. Ocena: 0

    Obecne małolaty działają tak:
    Jak babcia, czy dziadek daje, to nauczeni amerykańskimi filmami, wykrzykują: „kocham cię babciu (dziadku)”,
    ale jak z jakiś powodów dziadkowie odmówią kolejnej daniny, to z sekundy na sekundę słyszą: „nienawidzę cię !!!”

    • Pan Sołtys ze z Lublina k/Świdnika
      Ocena: 0

      Moja starsza wnusia dodawała do tego: „nienawidzę cię”, „na dziś, na jutro i na zawsze!!!”
      No i dotrzymuje słowa już ponad 12 lat.

  7. Ocena: 0

    Odpowiadam na tytułowe pytanie: Czy pamiętamy o naszych dostojnych seniorach?
    Jak dziadkowie dają, to udajemy, że ich kochamy i pamiętamy, ale jak (nie daj Boże) nie dają, bo nie mają
    To tak jak w komentarzach przedmówców 😆

  8. Ocena: 0

    Nie lubię jak ktoś mi z byle powodu łaskę robi,
    Nie oczekuję też tego i od wnuczków kochanych i od dzieci też.
    I żeby nie było że nie mówiłem – na moją ostatnią „imprezę” też was nie zapraszam.
    Nie przychodźcie bo będę was straszył nocami.