06/06/2026
690 680 960

Czy nowy taryfikator mandatów sprawił, że kierowcy jeżdżą lepiej?

Kierowcy już od trzech miesięcy mierzą się z nowym taryfikatorem mandatów. Efektem wprowadzenia wyższych stawek mandatów miało być większe bezpieczeństwo na drogach, zmniejszenie prędkości jazdy kierowców, a także zredukowanie liczby wypadków. Czy udało się powstrzymać kierowców przed przekraczaniem limitów prędkości?

Wyższe mandaty za przekroczenie prędkości

Od 1 stycznia 2022 r. obowiązują nowe stawki mandatów za przekroczenie prędkości. Zmieniły się nie tylko kwoty, ale również progi przekroczeń – od nowego roku są one liczone co nawet 5 km/h, a nie jak dotychczas co 10 km/h. W ten sposób za przekroczenie prędkości obowiązują mandaty:
– do 10 km/h to mandat w wysokości 50 zł (było 50 zł),
– od 11 km/h do 15 km/h – 100 zł (było od 50 do 100 zł),
– od 16 km/h do 20 km/h – 200 zł (było od 50 do 100 zł),
– od 21 km/h do 25 km/h – 300 zł (było od 100 do 200 zł),
– od 26 km/h do 30 km/h – 400 zł (było od 100 do 200 zł),
– ponad 30 km/h – 800 zł (było od 200 do 300 zł),
– ponad 40 km/h – 1000 zł (było od 300 do 400 zł),
– ponad 50 km/h – 1500 zł (było od 400 do 500 zł),
– ponad 60 km/h – 2000 zł (było od 400 do 500 zł),
– ponad 70 km/h – 2500 zł (było od 400 do 500 zł).

W niektórych przypadkach kary zwiększyły się nawet 5-krotnie, powodując że przekroczenie prędkości może naprawdę mocno uderzyć polskiego kierowcę po kieszeni. Wyższe stawki mandatów miały wpłynąć na złe nawyki kierowców i skutecznie wyeliminować nadmierne prędkości na polskich drogach. Czy tak się stało?

Kierowcy jeżdżą poprawniej w terenie zabudowanym?

Twórcy Yanosika zebrali dane z pierwszych trzech miesięcy 2022 r., dotyczące udziału przekroczeń prędkości polskich kierowców w terenie zabudowanym i porównali je z tym samym okresem, w ubiegłym roku.

– Nasze zestawienie zawiera dane z aplikacji Yanosik, z przedziału czasowego od 6:00 do 22:00, ze stycznia, lutego oraz marca, z podziałem na poprawną prędkość jazdy oraz przekroczenia limitu prędkości, z progami co 10 km/h. Dane porównaliśmy z analogicznym okresem w ubiegłym roku i podzieliliśmy je na obszar zabudowany oraz niezabudowany. W ogólnym podsumowaniu zachowanie poprawnej prędkości jazdy przez kierowców poruszających się w terenie zabudowanym wzrosła w porównaniu z 2021 rokiem. Podobnie w obszarze niezabudowanym, choć w mniejszej skali – informuje Julia Langa, Yanosik.

Zgodnie z danymi Yanosik, kierowcy już w styczniu tego roku jeździli poprawniej (+2,9%), aniżeli w 2021 roku. W drugim miesiącu 2022 roku Polacy za kółkiem zachowali większą o 0,3% poprawność jazdy, w porównaniu do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Z kolei w marcu poprawność jazdy wzrosła o 3,1% w zestawieniu z tym samym miesiącem z 2021 roku.

Mniej przekroczeń prędkości w obszarze zabudowanym

Zmalał również udział przekroczeń prędkości od 10 km/h do ponad 50 km/h. Jeszcze w styczniu 2021 roku kierowcy przekroczyli prędkość o 10-20 km/h w obszarze zabudowanym w 9,1%, z kolei w tym samym miesiącu tego roku już tylko w 7,7%. W marcu tego roku udział przekroczeń prędkości o 10-20 km/h w obszarze zabudowanym spadł o 1,3%.

Twórcy Yanosika odnotowali jednak mniejszy spadek udziału przekroczeń prędkości do 10 km/h. W styczniu tego roku wskaźnik przekroczeń wyniósł o 0,5% więcej, niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku. Z kolei w lutym wzrósł o 1,3%, a w marcu o 0,2%. Zmalał za to udział przekroczeń prędkości o więcej niż 50 km/h. W styczniu 2021 roku wynosił 0,2%, w 2022 roku już 0,1%, w lutym tego roku również spadł o 0,1%, a w marcu już o 0,2%.

Nie ma się co dziwić, według nowego taryfikatora przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h oznacza karę w wysokości 1500 zł do 2500 zł.

Niewielka poprawa w obszarze niezabudowanym

– Zestawiliśmy dane dotyczące udziału przekroczeń prędkości w terenie niezabudowanym. Według naszego zestawienia, kierowcy w tym roku jeżdżą poprawniej, aniżeli w 2021 roku, jednak udział poprawności jazdy wciąż jest niższy niż w obszarze zabudowanym. Nasze dane wykazują, że w obszarze niezabudowanym kierowcy znacznie częściej dopuszczają się również przekroczeń prędkości o więcej niż 50 km/h, a udział przekroczeń do 10 km/h w tym roku jest wyższy, aniżeli w 2021 roku – mówi Julia Langa, Yanosik

Według danych z aplikacji Yanosik, kierowcy w styczniu tego roku zachowali większą o 0,8% poprawność jazdy w obszarze niezabudowanym, aniżeli w tym samym miesiącu w 2021 roku. W lutym tego roku wskaźnik poprawności jazdy spadł o 1,3%, a w marcu wzrósł o 0,6% w porównaniu z tymi samymi miesiącu w 2021 roku.

Kierowcy w znacznie większym stopniu pozwalają sobie na jazdę o 20-30 km/h szybciej, niż wynosi obowiązujący limit, w porównaniu z obszarem zabudowanym. Wskaźniki utrzymują się tutaj na poziomie 4-6%, w terenie zabudowanym to 2-4%. Jednak w tym roku widać wyraźniejszy spadek przekroczeń prędkości o 20-30 km/h, aniżeli w 2021 roku. W styczniu wskaźnik popełniania tego wykroczenia spadł o 0,8%, w lutym o 0,3%, w marcu o 0,6%. To zdecydowanie dobra wiadomość.

Maleją również przekroczenia prędkości o 40-50 km/h – w tym roku w styczniu ich udział był mniejszy o 0,2%, w lutym o 0,1%, w marcu o 0,2%. A przekroczenia prędkości o więcej niż 50 km/h w obszarze niezabudowanym w tym roku również spadły o 0,4% (styczeń), 0,1% (luty) i 0,2% (marzec).

Wniosek nasuwa się sam – kierowcy jeżdżą poprawniej po wprowadzeniu nowego taryfikatora mandatów. Dane od twórców Yanosika jasno wykazują, że udział przekroczeń prędkości maleje zarówno w obszarze zabudowanym, jak i poza nim.

Nowy taryfikator mandatów obowiązuje już od trzech miesięcy i w ciągu tego okresu już wpłynął na zachowania kierowców na polskich drogach. Czy w miarę upływu czasu będzie jeszcze mocniej oddziaływał na zmotoryzowanych Polaków? Jest na to szansa, zwłaszcza że już wkrótce punkty karne będą miały wpływ na wysokość składki OC. Ci, którzy będą je gromadzić, będą musieli pogodzić się z wyższą opłatą ubezpieczenia OC przez następne dwa lata, bo właśnie przez taki czas będą ważne punkty karne, licząc od dnia uiszczenia opłaty za wykroczenie.

(fot. lublin122.pl, grafika Yanosik)

34 komentarze

  1. Jeżdżą jeżdżą wolniej. Mała wieś, żywej duszy nie widać, chodniki są a ci jadą jariskiem 41 km/h jakby mieli żyć wiecznie. Szkoda że u nas nie ma rozróżnienia i taka Peowiaków w Lublinie jest traktowana na równi z drogą przez wieś gdzie nawet domy czasem ciężko wypatrzeć. Z drugiej strony są i miejsca jak wjazd do Fajsławic – domy się ciągną wzdłuż drogi, ale obszar zabudowany jest dopiero przed samym fotoradarem, więc całe te drogowe oznakowanie wygląda na to że jest to czyjeś widzimisie.

    • Podwójna ciągła przez całą wieś i rower z babcią do wyminięcia.

      • Historia jak z tymi rowerzystami, którzy korki na bramkach autostradowych powodują. Bo tylu ich jest.

      • Poczytaj kodeks drogowy co, kiedy i jak można, poza tym mylisz pojęcia, sprawdź co znaczy wymijanie.

      • A w czym „asd” przeszkadza ci podwójna ciągła aby wymijać się z babcią na rowerze?
        A może z ciebie taki kierowca jak i znajomość przepisów? 🙂

    • Ale bajki opowiadasz. Kierujący faktycznie jeżdżą wolniej. Zamiast 70-90km/h po mieście, jakieś 50-70km/h, więc już prawie dobrze. Ale 41km/h o których wspominasz, to nawet nie u każdego w strefie zamieszkanie uświadczysz.
      Jest lepiej, ale nie opowiadaj, że świat ratujesz, bo przez miasto przejedziesz 3 minuty szybciej, bo niekiedy nic dzięki szybszej jeździe nie zyskasz. Postoisz „zarobiony” czas na czerwonym.

  2. Jak ktoś jeździł trochę po świecie to zdaje sobie sprawę, że polscy kierowcy w porównaniu do kierowców z innych krajów charakteryzują się tym że jeżdżą bardzo ostrożnie. Oczywiście piszę tu o większości kierowców.

    • Zgadzam się !!! W krasnostawskiej strefie 55 (LKS), tutejsi tubylcy jeżdżą max 70km/h czym doprowadzają do szału nawet traktorzystów na nowych Deerach, nie mówiąc o TIRowcach. Osobówki zatrzymują sie na przystanku by odczekać az taki dzban z LKS odjedzie a za nim korowód samochodów.

    • Tato, chwalą nas – wy mnie, a ja was.

    • Skąd ta skromność? Nie dość, że ostrożnie, to w dodatku szybko. Czyli tzw. szybko, ale bezpiecznie. A, że się nie udaje wyhamować, to wina praw fizyki.

  3. Szansa kontroli i ewentualnej kary za wyprzedzanie i omijanie na przejściach dla pieszych w Lublinie jest bliska zeru. Mandat też nie jest za wysoki, z uwagi na to jakie ryzyko niesie ww. manewr.

    • Policjanci wolą dać pieszemu mandat, gdy ten nie ustąpi pojazdowi na PdP, niż odwrotnie. Choćby dlatego, że u pieszego kamerkę zauważysz i nie dasz się nagrać, że popełniłeś błąd w ocenie zachowania na drodze.
      A kierowca może policjanta nagrać, więc woli nie ryzykować. Jedna taka sytuacja się zdarzyła w lecie, na JPII w Lublinie i wygląda na to, że policjanci zaprzestali takich kontroli, bo w życiu nie słyszałem o mandacie za omijanie czy wyprzedzanie.
      A jak łapać za w/w wykroczenia, niech nauczą się od drogówki z Krakowa.

    • Lubelscy policjanci wzięli sobie za cel kontrolowanie pijanych rowerzystów. Może i powodują oni 0,1% wszystkich wypadków, ale to zawsze coś.

      • A odnośnie tego znanego na całą Polskę przejścia na JPII w Lublinie, to nawet policja jak przechodziłem się nie zatrzymała i mnie nie przepuściła.

    • Nie wywołuj wilka z lasu, bo jeszcze lubelscy policjanci wezmą się za ten problem i zaczną karać za to. Zaczną karać pieszych za to, że na PdP, piesi nie dają kierowcom bezpiecznie wprzedzać/omijać, bo złośliwie wchodzą im pod koła.

  4. Taki sam efekt jak po wprowadzeniu przepisu o jeździe na zderzaku. Wystarczy przejechać się S17 i zobaczyć jak jest przestrzegany.

    • Ale ja to? Przecież to piesi i rowerzyści nie znają przepisów i się do nich nie stosują. Weź ustal zeznania. Sam ze sobą.

  5. Te wszystkie zaostrzenia kar wymyślane przez karzełka razem z wiejskim szeryfem zbyszkiem i pinokio nie mają w żadnym wypadku poprawę bezpieczeństwa na drogach tylko łupienie suwerena celem zasypywania dziury budżetowej. Koniec, kropka.
    PS. Policja jak kiedyś czai się po dziurach i krzakach tylko po to by złapać delikwenta i wydusić z niego ostatnie grosze. Tylko widoczny patrol wpływa pozytywnie na poprawę bezpieczeństwa na drodze ale w takim przypadku trudno złapać suwerena i zmusić go do datków 🙂
    ***** ***

    • PS2. Celowo piszę o nas, obywatelach „suweren” bo jak PIS doszedł do władzy to „suweren” mu nie schodził z ust („suweren” tak chciał) a po 6 latach rządów „suwerena” zastąpił „podatnik” i „płatnik”. Tylko niezmiennie postała „wina Tuska”.***** ***

    • A czy widoczny fotoradar działa tak samo? I dlaczego w innych krajach działa, a w Polsce nie?

  6. Frania trzeba podkablować do jego komendanta. Zaamiast stać na krawężniku i łapać plujących na trotuar to czepił się klawiatury i wypisuje głupoty.

  7. Ale te dane nie są wiarygodne, bo Yanosika używa się po to, aby przekraczać prędkość 😀 wie się o kontrolach to można jechać szybciej. A reszta która nie używa Yanosika zwolniła i to znacznie. Widać to na ekspresówce, że dużo więcej kierowców jeździ do 130 a bardzo mało jest tych co jadze ponad 150.

    • Powinni zrobić „dzień bez informacji o patrolach policyjnych” zostawić wszystkie ostrzeżenia o wypadkach i utrudnieniach ale wyświetlić komunikat, że brak informacji o pomiarach prędkości. I wtedy podać dane o przekroczeniach prędkości. Bo Yanosik = bezkarność to co tam mandat 1500zł jak i tak mnie to nie dotyczy.

    • Na drogach szybkiego ruchu prędkość zmalała z innego powodu.
      Nie jest to zagrożenie mandatem, a wysokim rachunkiem na stacji benzynowej. 🙂

  8. Serdecznie zapraszamy kontrolujących na ul Wileńską i Głęboką /od Kraśnickiej/, przekraczanie prędkości i nie zatrzymywanie się przed przejściem, zeby przepuścić pieszych to normalne praktyki. Również na Nałęczowskiej trudno przejść przez przejście na wysokości biurowców, o prędkości nie wspominając.

    • Proponuję śmiało podnosić rękę i do przodu bo kierowcy udają że pieszy jak stoi przed pdp to pewnie dlatego że chce bo lubi stać, albo udaja ze nie widzą. Smiały ruch ręki obudzi ich z pewnością. Nie jest to zeden obowiązek ale dla tępych trzeba dawać dodatkowe sygnały.

  9. Ile wynosi błąd statystyczny tych „badań”? 😉
    Z własnych obserwacji, zmienia się powoli podejście kierujących do pieszych i podejście pieszych do kierujących.
    Coraz mniej obserwuję nonszalancji na PDP.
    Co do prędkości…
    Świata nie da się zatrzymać, choć niektórym się wydaje, że tak i próbują, podnosząc mandaty.

  10. Ocena: 0

    Ludziska zwolnili bo pokupywali nowe samochody. 99 procent właścicieli pojazdów nawet nie wie że od niedawna dyrektywą Unii Eu licznik każdego samochodu ma zawyżać prędkość i jest to średnio o 6 kilometrów na godzinę.

    • Ocena: 0

      Bez tej dyrektywy auta produkowanie od ponad dziesięciolecia zawyżają wskazania minimum o 5km/h, wiec Ameryki na nowo nie odkryłeś.