Z plagą pijanych kierowców należy walczyć, jednak nocna prohibicja na stacjach paliw nie wpłynie na poprawę bezpieczeństwa na drogach ani nie ograniczy skali problemów alkoholowych w Polsce – uważa Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego.
Nie ma chyba statystyk pokazujących liczbę wypadków, spowodowanych przez nietrzeźwych kierujących , którzy spożywali alkohol zakupiony na na stacji paliw w godzinach nocnych.Spożywanie alkoholu w Polsce to jeden z elementów zdrowia Polaków jeżeli chodzi o styl życia , odźywiania się, kondycji fizycznej.Wychowałem się na wsi i wiem jak wyglądalł dostęp do alkoholu za PRL,pomimo bardzo drastycznego podejścia władz.Tyle tylko , że chłop jechał wtedy ,traktorem, rowerem lub furmanką, a meta była dwa kroki stąd jak śpiewał klasyk.
Cudak
Ocena: 0
Jeśli pamiętasz czasy furmanek to pewnie pamiętasz ile wtedy kosztowała flaszka wódki . Robotnikowi na wsi wypłacało się równowartość butelki za dzień pracy. No plus posiłki i alkohol na koniec dnia. Policz sobie na dzisiaj. Alkohol jest za tani, piwo tańsze od lemoniady. Upić się można za godzinę pracy. Tu może pomóc drastyczny wzrost cen. Miejska prohibicja też daje dobre rezultaty.
Bruno
Ocena: 0
ale do czego to porównanie ?
w II RP na przykłąd robotnik rolny za cały dzień harówki zarabiał 1,7 złotego.
pół litra wódki monopolowej – 2,55 złotego
Ms
Ocena: 0
Czy to coś daa czy nie da mimo skromnym zdaniem nie powinno być żadnego alko na stacjach paliw ani w dzień ani w nocy
err
Ocena: 0
popieram
123wu
Ocena: 0
to wplynie na powrot meliniarstwa w polsce ale glupota
Cudak
Ocena: 0
Meliny to był atrakcyjny ale jednak drobiazg.
JaJo
Ocena: 0
Na stacjach powinna być CAŁKOWITA prohibicja.
Tylko kawa i hotdogi 🙂
Bąc
Ocena: 0
Tylko naiwny ustawodawco od 7 boleści meliny ruszą pełną parą. Kto pamięta czasy zamordyzmu (poprzedniego) ten wie że zakazy nic nie dają.
Maslak43
Ocena: 0
Aleście wysmarowali długi artykuł.
Ciekawe to czasy że bogobojny PIS nie myślał nawet o prohibicji a POstępowy i wolnościowy obecny rząd rozważa wprowadzenie zakazu
redakcja
Ocena: 0
Wystarczy doczytać do końca tekst…a nie pisać „aleście wysmarowali”…🥱
Ehhh
Maslak43
Ocena: 0
Przeczytałem. Pozdrawiam
ala
Ocena: 0
pis nie chciał drażnić swojego elektoratu – taka prawda, wystarczy spojrzeć w statystyki głosujących na poszczególne partie (na pis w większości głosują „prości” obywatele)
Uruboros
Ocena: 0
Może rozwiązaniem narastającego problemu jest konsekwentne przestrzeganie, dumnie wiszącego, w każdym punkcie, napisu: „Zabrania się sprzedaży napojów alkoholowych osobom nietrzeźwym”
Gaitan
Ocena: 0
To jest w ogóle absurdalne, żeby w cywilizowanym państwie stacje benzynowe prowadziły sprzedaż alkoholu. Tak samo, jak to, że media publikują skrajne stronnicze teksty przedstawicieli branży paliwowej bez żadnego komentarza redakcyjnego, bez głosów innych stron (np. policji, czy ekspertów z organizacji walczących z alkoholizmem). Polska potrzebuje radykalnego zmniejszenia dostępności alkoholu, bo wbrew mitom meliny nie zastąpią sklepów całodobowych i stacji benzynowych. Większości ludzi nie będzie się chciało ich szukać, bo to byłoby niewygodne, czasochłonne, a na dodatek kosztowne i nielegalne. Ograniczenia sprzedaży są skuteczne,pokazują to jasno badania z krajów europejskich, które je wprowadziły, chociaż oczywiście nie zlikwidują problemu całkowicie. Wystarczy, że go znacząco zmniejszą.
Cudak
Ocena: 0
Brawo
SAS
Ocena: 0
A w Garbowie stoją obok siebie 2 stacje paliw, należących do różnych właścicieli. Alkoholu brak, bo naprzeciw jest zakon sióstr salezjanek. I jakoś na brak zysku nie narzekają.
Bruno
Ocena: 0
nie wpłynie , bo to trzeźwi kierowcy poowoduja 90 % wypadków
Nie ma chyba statystyk pokazujących liczbę wypadków, spowodowanych przez nietrzeźwych kierujących , którzy spożywali alkohol zakupiony na na stacji paliw w godzinach nocnych.Spożywanie alkoholu w Polsce to jeden z elementów zdrowia Polaków jeżeli chodzi o styl życia , odźywiania się, kondycji fizycznej.Wychowałem się na wsi i wiem jak wyglądalł dostęp do alkoholu za PRL,pomimo bardzo drastycznego podejścia władz.Tyle tylko , że chłop jechał wtedy ,traktorem, rowerem lub furmanką, a meta była dwa kroki stąd jak śpiewał klasyk.
Jeśli pamiętasz czasy furmanek to pewnie pamiętasz ile wtedy kosztowała flaszka wódki . Robotnikowi na wsi wypłacało się równowartość butelki za dzień pracy. No plus posiłki i alkohol na koniec dnia. Policz sobie na dzisiaj. Alkohol jest za tani, piwo tańsze od lemoniady. Upić się można za godzinę pracy. Tu może pomóc drastyczny wzrost cen. Miejska prohibicja też daje dobre rezultaty.
ale do czego to porównanie ?
w II RP na przykłąd robotnik rolny za cały dzień harówki zarabiał 1,7 złotego.
pół litra wódki monopolowej – 2,55 złotego
Czy to coś daa czy nie da mimo skromnym zdaniem nie powinno być żadnego alko na stacjach paliw ani w dzień ani w nocy
popieram
to wplynie na powrot meliniarstwa w polsce ale glupota
Meliny to był atrakcyjny ale jednak drobiazg.
Na stacjach powinna być CAŁKOWITA prohibicja.
Tylko kawa i hotdogi 🙂
Tylko naiwny ustawodawco od 7 boleści meliny ruszą pełną parą. Kto pamięta czasy zamordyzmu (poprzedniego) ten wie że zakazy nic nie dają.
Aleście wysmarowali długi artykuł.
Ciekawe to czasy że bogobojny PIS nie myślał nawet o prohibicji a POstępowy i wolnościowy obecny rząd rozważa wprowadzenie zakazu
Wystarczy doczytać do końca tekst…a nie pisać „aleście wysmarowali”…🥱
Ehhh
Przeczytałem. Pozdrawiam
pis nie chciał drażnić swojego elektoratu – taka prawda, wystarczy spojrzeć w statystyki głosujących na poszczególne partie (na pis w większości głosują „prości” obywatele)
Może rozwiązaniem narastającego problemu jest konsekwentne przestrzeganie, dumnie wiszącego, w każdym punkcie, napisu: „Zabrania się sprzedaży napojów alkoholowych osobom nietrzeźwym”
To jest w ogóle absurdalne, żeby w cywilizowanym państwie stacje benzynowe prowadziły sprzedaż alkoholu. Tak samo, jak to, że media publikują skrajne stronnicze teksty przedstawicieli branży paliwowej bez żadnego komentarza redakcyjnego, bez głosów innych stron (np. policji, czy ekspertów z organizacji walczących z alkoholizmem). Polska potrzebuje radykalnego zmniejszenia dostępności alkoholu, bo wbrew mitom meliny nie zastąpią sklepów całodobowych i stacji benzynowych. Większości ludzi nie będzie się chciało ich szukać, bo to byłoby niewygodne, czasochłonne, a na dodatek kosztowne i nielegalne. Ograniczenia sprzedaży są skuteczne,pokazują to jasno badania z krajów europejskich, które je wprowadziły, chociaż oczywiście nie zlikwidują problemu całkowicie. Wystarczy, że go znacząco zmniejszą.
Brawo
A w Garbowie stoją obok siebie 2 stacje paliw, należących do różnych właścicieli. Alkoholu brak, bo naprzeciw jest zakon sióstr salezjanek. I jakoś na brak zysku nie narzekają.
nie wpłynie , bo to trzeźwi kierowcy poowoduja 90 % wypadków