Cztery osoby w tym dzieci w szpitalu. W domu stwierdzono obecność tlenku węgla
18:11 19-11-2024 | Autor: redakcja
W poniedziałek przed godziną 21 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o podejrzeniu obecności tlenku węgla w jednym z domów jednorodzinnych w Kraśniku. Na miejsce natychmiast skierowano zespoły ratownictwa medycznego oraz straż pożarną.
Przebywające w środku osoby uskarżały się na zawroty głowy i złe samopoczucie. Urządzenia pomiarowe strażaków potwierdziły obecność czadu. Jego źródłem był niesprawny piecyk gazowy. Dwie osoby dorosłe oraz dwoje dzieci przetransportowano do szpitala.
Strażacy wskazują, że w okresie jesienno-zimowym znacznie wzrasta liczba tego typu zdarzeń. Najczęściej dochodzi do nich w wyniku wad, albo niewłaściwej eksploatacji urządzeń grzewczych, elektrycznych i gazowych. Przypominają, że niejednokrotnie kończy się to tragicznie w skutkach. Nie bez powodu tlenek węgla określany jest „cichym zabójcą”, gdyż jest niewidoczny oraz nie ma smaku, ani zapachu.
Dlatego też prowadzone są liczne kampanie edukacyjne. Chodzi o uświadomienie społeczeństwa, że wiele osób wycenia swoje życie, jak też bliskich, na kilkadziesiąt złotych. Tyle bowiem kosztuje czujnik czadu. Na to, jak bardzo urządzenia te są skuteczne wskazują statystyki strażaków. Co pewien czas otrzymują oni zgłoszenia o uruchomieniu czujki i na miejscu stwierdzają obecność tlenku węgla.
Warto pamiętać, że czasami wystarczy kilkanaście czy kilkadziesiąt minut, aby doszło do tragedii. Nie brakowało bowiem przypadków, kiedy to poszkodowani udali się do łazienki wziąć kąpiel i w wannie tracili przytomność. Zanim bliscy zorientowali się, co się stało, na pomoc było już za późno. Dlatego też tak ważne jest posiadanie tego niewielkiego urządzenia.
Bo może to był gaz kacapski? Jak by był jankeski,szwabski albo najlepiej neobanderoski to by wszystko było OK.