06/06/2026
690 680 960

Czerniejów: Pobili i skopali znajomego na śmierć. Dostali od 3 do 5 lat więzienia

Jest sądowy finał głośnej sprawy pobicia ze skutkiem śmiertelnym 35-latka, do jakiego doszło na przystanku w Czerniejowie. Trójka oskarżonych usłyszała wyroki od 3 do 5 lat pozbawienia wolności. Do tego każdy z nich ma zapłacić po 60 tys zadośćuczynienia.

W czwartek przed Sądem Okręgowym w Lublinie zapadł wyrok w sprawie pobicia ze skutkiem śmiertelnym, do jakiego doszło w październiku 2014 roku w podlubelskim Czerniejowie. Wtedy to na przystanku autobusowym od licznych ciosów zadawanych rekami i nogami zginął 35-letni Marcin M. Na ławie oskarżonych zasiadło trzech mieszkańców Czerniejowa: 27-letni Michał K., 20 – letni Patryk K. oraz 19-letni Bartłomiej T. Żaden z nich nie przyznawał się do zadania śmiertelnych ciosów, którymi według opinii biegłych miały być silne kopnięcia w brzuch. To one spowodowały pęknięcie śledziony i krwotok wewnętrzny. Wyjaśniali, że uderzali ofiarę tylko pięściami, do tego wzajemnie obwiniali się, który z nich zadawał więcej ciosów, oraz kto bił mocniej.

Sędzia po przesłuchaniu świadków nie miał wątpliwości, co do winy oskarżonych. Nie tylko podczas feralnego dnia znajdowali się pod wpływem alkoholu, to dodatkowo zmieniali zeznania, starając się umniejszyć swój udział w zdarzeniu a winę skierować na kolegów. Co więcej, jeden z oskarżonych wywierał nacisk na świadka pobicia, który starał się uspokoić towarzystwo. Michał K. miał grozić mężczyźnie, by ten nie zeznawał przed sądem jak naprawdę wyglądała sytuacja. Dlatego też Michał K. został skazany na 5 lat pozbawienia wolności, Bartłomiej T. na 4 lata a Patryk K. na 3 lata więzienia. Kary są różne, gdyż zależą od stopnia udziału każdego z nich w pobiciu a także późniejszego zachowania w trakcie śledztwa i procesu. Dodatkowo każdy z oskarżonych ma zapłacić rodzicom ofiary po 60 tysięcy złotych zadośćuczynienia.

Przypomnijmy, w feralnego wieczoru na jednym z przystanków, w pobliżu sklepu spożywczego w Czerniejowie, pojawił się 35-letni Marcin M. Mężczyzna znany był w okolicy z częstego spożywania alkoholu oraz awanturnictwa. W pewnym momencie miał dostrzec siedzącego na rowerze 25-letniego Michała K., po czym podszedł do niego i od słowa do słowa pomiędzy mężczyznami doszło do sprzeczki. Po chwili wywiązała się kilkuminutowa szarpanina oraz bójka. Następnie młodszy z nich odszedł, starszy zaś pozostał na przystanku. Jak zeznawał na rozprawie Michał K., to Marcin M. miał sam szukać zaczepki, najpierw go popchnął a po chwili uderzył pięścią w zęby. Wtedy też doszło do bójki.

Gdy ta się zakończyła, a Marcin M. pozostał na przystanku, podeszli do niego Patryk K. i Bartłomiej T. Jak twierdzili mieszkańcy Czerniejowa, obaj mieli z nim zatargi. Widząc, że jest podpity, najprawdopodobniej postanowili wyrównać rachunki. Zaczęło się od bicia go po twarzy a skończyło na kopaniu po całym ciele. – Byłem na niego zły, gdyż domagał się bym mu dał 5 zł a jak nie to groził, że mnie dorwie – tłumaczył w sądzie Bartłomiej T. – Oskarżył mnie, że ukradłem mu radio – wyjaśniał z kolei Patryk K. Po pewnym czasie pobity mężczyzna wstał i poszedł do domu. Tam rodzina widząc, że ma on liczne obrażenia ciała, wezwała karetkę pogotowia. Następnego dnia mężczyzna już nie żył. Według opinii lekarza sądowego ofiara zmarła w wyniku pęknięcia śledziony i krwotoku wewnętrznego, które zostały spowodowane kopnięciem w brzuch.

(fot. lublin112)
2016-04-21 17:01:17

23 komentarze

  1. To chyba jakiś żart. Dzieci za gram ziola tyle dostają

  2. Ile mają czasu na przekazanie po 60tys. zł ? kilka dni? czy aż zarobią ?

  3. PDW

  4. Czasami nie potrzeba noża ani pistoletu aby kogoś zabić, wystarczy kilka kopniaków w brzuch lub w głowę a czasami wystarczy kilka niepotrzebnych słów lub oszczerstw w czyimś kierunku aby zabić w kimś duszę. To też taki sam grzech „Nie zabijaj”, ale kogo to obchodzi ważne, że jest program 500+ i ludzie będą szczęśliwsi.

    • Ocena: 0

      Proszę, rozjaśnij głębię swoich przemyśleń co ma 500+ do tego wszystkiego…

  5. Nie wiem co napisac …

  6. awanturnik po alkoholu
    Ocena: 0

    to po co zaczynał ?, jak tak bylo jak mówią, a był znany z awanturnictwa i do tego dochodzi alko czlowiek nie staje sie czlowiekiem,
    nie umiesz pic? pij mleko,wyszło jak wyszło masz pretensje ? to do siebie

  7. wyrok trochę mało adekwatny do morderstwa. tyle samo się dostaje za obrazę funkcjonariusza na służbie. Wychodzi na to że lepiej go zabić bo i tak ta sama kara.

    • to nie było morderstwo. Nie umiesz czytać? Malo to bójek codziennie? ciekawe ie osób ten Marcin M. w zyciu pobił. bo sadze, ze nie mało

  8. Ocena: 0

    Po 60 tys. Hahahahahahahahahahah ciekawe skąd te sikuty wezmą ….. te sądy to pomyłka

  9. Tak niski wyrok kary to jakas kpina :]

  10. Ocena: 0

    Strach na wies wyjsc po nocy…
    Z kradziezami to wierze… zlodzieje wlasnych sasiadow okradaja w bialy dzien…

    ZA MALA KARA. Chociaz to i tak naturalna selekcja scierwa w okolicy