05/06/2026
690 680 960

Czerniejów: Mężczyzna zginął na przystanku autobusowym. Kto atakował, a kto był atakowany?

Przed lubelskim sądem ruszył proces trzech młodych mężczyzn, którzy są oskarżeni o śmiertelne pobicie 35-letniego mieszkańca Czerniejowa. Tymczasem rodzina jednego z nich zarzuca prokuraturze bezpodstawne aresztowanie.

Do zdarzenia zakończonego śmiercią jednego z mieszkańców Czerniejowa doszło pod koniec ub.r. na jednym z tamtejszych przystanków, w pobliżu sklepu spożywczego. W miejscu tym spotykała się młodzież, jak też osoby, które gustowały w alkoholowych trunkach. Nie inaczej było w poniedziałek 13 października, kiedy w godzinach wieczornych pojawił się tam 35-letni Marcin M. Mężczyzna znany był w okolicy z częstego spożywania alkoholu oraz awanturnictwa. W pewnym momencie dostrzegł siedzącego na rowerze 25-letniego Michała K., po czym podszedł do niego i od słowa do słowa pomiędzy mężczyznami doszło do sprzeczki. Znajdujący się pod wpływem alkoholu 35-latek w pewnym momencie miał uderzyć Michała K. a następnie zrzucić go z jednośladu. Pomiędzy mężczyznami wywiązała się kilkuminutowa szarpanina oraz bójka. Następnie młodszy z nich odszedł, starszy zaś pozostał na przystanku.

Tak też Michał K. zeznawał na rozprawie. Marcin M. miał sam szukać zaczepki, najpierw go popchnął a po chwili uderzył pięścią w zęby. Wtedy też doszło do bójki. Gdy ta się zakończyła, a Marcin M. pozostał na przystanku, podeszli do niego 17-letni Patryk K., 18-letni Bartłomiej T. Jak twierdzą mieszkańcy Czerniejowa, obaj mieli z nim zatargi. Widząc, że jest podpity, najprawdopodobniej postanowili wyrównać rachunki. Zaczęło się od bicia go po twarzy a skończyło na kopaniu po całym ciele.

– Byłem na niego zły, gdyż domagał się bym mu dał 5 zł a jak nie to groził, że mnie dorwie – tłumaczył w sądzie Bartłomiej T. – Oskarżył mnie, że ukradłem mu radio – wyjaśniał z kolei Patryk K. Po pewnym czasie pobity mężczyzna wstał i poszedł do domu. Tam rodzina widząc, że ma on liczne obrażenia ciała, wezwała karetkę pogotowia. Następnego dnia mężczyzna już nie żył.

Po kilkunastu godzinach policjanci zatrzymali trzech mężczyzn: 17-letniego Patryka K., 18-letniego Bartłomieja T. oraz 25-letniego Michała K. Funkcjonariusze przeprowadzili z nimi wizję lokalną w rejonie przystanku, gdzie doszło do pobicia. Odtworzenie dokładnego przebiegu zdarzenia było o tyle ważne, gdyż według opinii lekarza sądowego ofiara zmarła w wyniku pęknięcia śledziony i krwotoku wewnętrznego, które zostały spowodowane kopnięciem w brzuch. Śledczy musieli ustalić, który z zatrzymanych zadał śmiertelny cios. Przesłuchani zostali także liczni świadkowie pobicia. Prokuratura Rejonowa w Świdniku postawiła zatrzymanym zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Wszyscy zostali aresztowani na trzy miesiące.

Od tej decyzji odwołała się rodzina Michała K. – Mój syn został zaatakowany i się bronił, co więcej, według zeznań świadków jak i dwóch pozostałych oskarżonych, nie zadał ani jednego kopnięcia. Jednak w żaden sposób nie dociera to do prokuratury ani sędziego, który odmawia zwolnienia mojego syna z aresztu – tłumaczy matka 25-latka.

– Żadne argumenty, ani dowody nie przemawiały do prokuratora a teraz nie przemawiają też do sędziego. Nawet zły stan zdrowia Michała, gdzie w trakcie pobytu w więzieniu było wzywane do niego pogotowie ratunkowe. Nikt nam nawet nie chciał powiedzieć w jakim celu. Syn jest chory na cukrzycę. Przez pobyt w areszcie, gdzie nie ma wystarczającej opieki zdrowotnej ma cały czas przekroczone maksymalne stężenie cukru we krwi. Przez siedmiomiesięczny pobyt w areszcie stracił już trzy zęby a pozostałe są w opłakanym stanie. Ma również problem ze stopami, oraz na niemal całym ciele ma problemy ze skórą – dodaje kobieta.

Z kolei wcześniej współpracujący z organami ścigania dwaj pozostali oskarżeni, na rozprawie sądowej zmienili podejście, nie przyznają się do winy oraz obciążają się wzajemnie co do ilości zadawanych ciosów i odpowiedzialności za śmierć 35-latka. Odmówili także odpowiedzi na zadawane pytania, zgodzili się jedynie rozmawiać ze swoimi obrońcami. Jednocześnie każdy z oskarżonych zrzuca winę na pozostałych, usiłując zmniejszyć swój udział w bójce.

2015-05-29 07:43:04
(fot. lublin112.pl)

24 komentarze

  1. Ocena: 0

    taką linię obrony przyjęli… a swoją droga ciekawe, co ten temat sądzą inni mieszkańcy Czerniejowa?
    Z drugiej strony, gdzie była Policja skoro przystanek jest miejscem libacji alkoholowych?
    Dlaczego tolerowała takie wykroczenia, mimo iż możliwości powołania się na ustawę o wychowaniu w trzeźwości można byłoby pewnie przytoczyć nie raz i nie raz wręczyć kwitek z koniecznością zapłaty stosownej kwoty? Z powodu koneksji rodzinnych, czy sąsiedzkich, czy z powodu nie nadawania się do pełnienia służby w Policji?

    • Niedorzecznik miastowo-prasowy
      Ocena: 0

      Panie „konkretny” – postaw się pan w roli takiego wiejskiego policjanta. Działa on na zasadzie przysłowia: „Wlazłeś między wrony to kracz jak i ony”.
      Przecież jak taki chłopo – policjant tam mieszka, żyje, ma rodzinę, chodzi do jedynego w okolicy sklepu, lekarza, a i do kościoła, to nie może być upierdliwy bo długo by tam nie pomieszkał.

      • Nie wiejskiego policjanta, a bychawskiego policjanta. Jeden z moich znajomych mieszkajacy w Bychawie mowi o nich: MILICJANCI z bychawy. Panowie, policja jest potrzebna ale na litosc- pijcie mniej kawy na orlenie w jablonnej a wiecej pracujcie! Dodatkowym faktem swiadczacym o profesjonalizmie tych bychawskich MILICJANTOW jest pewna rzecz- nastepnego dnia po bojce Michal zglosil sie sam, z wlasnej nieprzymuszonej woli, na komisariat. Czy sadzicie ze ktorykolwiek z bychawskich MILICJANTOW odnotowal to w protokole? SKĄD! A taka okolicznosc potrafi duzo zmienic w sytuacji w jakiej znalazl sie Michal.

    • Ocena: 0

      Sąsiedzi wiedzą swoje. Każdy wie jaki był zmarły, sam byłem świadkiem gdzie poszedł do sklepu i zagroził że jeśli nie dostanie pół litra to sklep zdemoluje. A tydzień przed zdarzeniem opisywanym wyżej również zmarły też miał bijatykę, tym razem na szklane butelki….
      To była patologia, jasne było że prędzej czy później to się stanie tylko szkoda tych chłopaków bo zginął pijaczyna i awanturnik a będą odpowiadali jak za człowieka.
      Na wsi wszyscy wiemy jaka była sytuacja, jednak nikt się w tej sprawie nie odezwie bo każdy boi się rodziny zmarłego a konkretnie jego wujka który jest bardzo podobny do zmarłego a może i jeszcze bardziej agresywny.. Szkoda tylko że policja jest na to obojętna

    • Ocena: 0

      Wszyscy na wsi wiemy jaki był zmarły, pytał pójść do sklepu i zagrozić, że jak nie dostanie pół litra to zdemoluje sklep. Bądźmy szczerzy całą wieś wie jaka to rodzina jednak nikt na ten temat publicznie się nie wypowiada ze strachu przed wujkiem zmarłego.
      To było oczywiste ze predzej czy to sie staniepoznsie, tylko szkoda tych chlopakow. Zginal bydlak a beda odpowiadac jak za czlowieka

  2. Głupoty rodzina gada. Więzień ma lepszą opiekę niż na wolności. Kpina.

    • KolorowaMarysia
      Ocena: 0

      Anka, serio? lepsza opieka niż na wolności? chyba Ty sobie kpisz. trzy zęby stracone i do tego cukier. chyba jednak nie wiesz co to cukrzyca. chłopak pewnie jest na skraju wyczerpania, a wy jakąś bezsensowne komentarze piszecie. Chłopak powinien odpowiadać z wolnej stop, a już na pewno mieć odpowiednią opiekę medyczną. ale nie od dziś wiadomo ze polskie wieziennnicto I areszty to wstyd i hańba.

      • Niedorzecznik...
        Ocena: 0

        Marysieńko kolorowa – powtórzę – więzienie to nie sanatorium – a Imć Michał niech się cieszy, że w polskim więzieniu mu przyjdzie „kiblować”, bo np. w tureckim byłoby mu znacznie gorzej.
        Natomiast mamusia niech poczeka z pierzynką, aż synuś wróci. Tymczasem więzienny wikt i opierunek dostanie na nasz podatniczy koszt.

    • a ty co, franco, w pierdlu siedzialas ze sie znasz? W doopie bylo, goowno widzialo a wymadrza sie bardziej niz telewizor:/ kury szczac prowadzac!

      • KolorowaMarysia
        Ocena: 0

        No trochę łajzy z was. to jest areszt. nie więzienie. Sprawa nie jest wyjaśniona, więc powinni go traktować jak normalnego człowieka, a skoro ma cukrzyce to powinien mieć jeszcze lepszą opiekę medyczną. Nie mówię o mamusinej pierzynce, ale pamiętajmy, że to CZŁOWIEK!
        Panowie i Panie sprawa jest w trakcie wyjaśniania, a z tego co można wyczytać to raczej Michał nie jest winien więc nie możemy go oceniać. Trochę współczucia, trochę zorientowania.
        eLeF kurami zajmuj się sam, a ja widziałam nie jedno ale to już chyba nie Twoja sprawa. 🙂

        -Wasza KolorowaMarysieńka <3

        • Alez ja nie rozumiem o co Ci chodzi. Moje slowa byly kierowane do anki, ktora twierdzi ze wiezien ma lepsza opieke niz na wolnosci… przypatrz sie do ktorego komentarza sie dopisalam, policz akapity i przeczytaj moj komentarz jeszcze raz, ze zrozumieniem, w kontekscie komentarza niejakiej anki:/ takoz i nie obchodzi mnie co widzialas, bo jak juz zaznaczylam, nie do Twojego rozeznania sie odnioslam.

  3. Niedorzecznik miastowo-prasowy
    Ocena: 0

    Szanowna Matko Polko niepokalanego Michałka – więzienie to nie sanatorium – o czym uprzejmie (jak zwykle) zawiadamiam.
    Widocznie prokurator jednak ma swoje racje, że nie pozwala pani otulić kołderką schorowanego synusia i musi od dygotać pod więziennym kocykiem.

    • Ale kazda placowka, czy to przedszkole czy areszt, musi zapewnic taka opieke zdrowotna aby stan zdrowia przebywajacych tam nie ulegl pogorszeniu, a w przypadku pogorszenia stanu zdrowia podjac odpowiednie dzialania sluzace wyrownaniu tego stanu. Tu ten mechanizm nie dziala a chlopak sie sypie. Jesli ma odpowiadac za cos to odpowiada juz utraceniem wolnosci, dlaczego traci na tym jego zdrowie…?

  4. Ocena: 0

    Bardzo jestem ciekawa z kąd masz takie informacje. Czyżbyś była z tamtej strony i znasz to od podszewki?

  5. Ocena: 0

    Kochany niedorzeczniku a gdyby tak Ciebie ktoś zaatakował stałbyś i przyjmował kolejne razy czy też się bronił?

    • Niedorzecznik miastowo-prasowy
      Ocena: 0

      Janosiku najmilszy – gdyby mnie zaatakował to nie wzywałbym kolesi żeby go skopali, zlikwidowałbym go sam, gołą garścią i przynajmniej wiedziałbym za co siedzę.
      Moi ewentualni przeciwnicy doskonale o tym wiedzą i jak dotychczas nie znalazł się ryzykant, żeby to sprawdzać.

  6. Ocena: 0

    anka a z kąd znasz tak dobrze sytuacę więżniów – ich opiekę medyczną ? Czyżbyś miała okazję sprawdzić to osobiście będąc z tamtej strony ?Jeżeli tak no to chyba Ci uwieżę.

  7. był więzień
    Ocena: 0

    Ludzie, to co się dzieje w więzieniach to jest szok jeśli chodzi o opiekę lekarską. Sam niedawno wyszedłem z więzienia za długi więc wiem co to jest. Jak zwykły lekarz przyjdzie raz na miesiąc na cały zakład karny to jest bardzo dobrze, nie mówię już o jakiś specjalistach typu dentysta czy chirurg. Oni to potrafią się pojawić raz na dwa miesiące i przyjąć tylko kilka osób a potrzebujących jest znacznie więcej…
    Bądźmy szczerzy, jeśli prawdą jest że to ten zmarły jako pierwszy zaatakował to tej rozprawy tutaj nie powinno być a przynajmniej wobec jednej osoby. Szkoda, że to prawo działa w ten sposób, że ktoś kto się broni musi iść do więzienia bo jakieś dwa knypki chciały sobie przyszaleć, przykre.

  8. Ocena: 0

    Trzymaj się Michał!! Mam nadzieję że prawda jednak zwycięży i już niedługo do nas wrócisz. A dla tych łepków którzy są tak na prawdę odpowiedzialni za śmierć, sąd wymierzy karę przynajmniej 15 lat

  9. Ocena: 0

    „z kąd” jak macie tak pisać to lepiej wcale nie piszcie analfabeci

  10. Ocena: 0

    Szkoda chłopaka , patologia się bije a niewinny chłopak siedzieć poszedł i to za jakiegoś zula rozrabiake który próbuje pokazać swoja władze nad reszta normalnych ludzi ale policja woli mandaty wlepiac za byle co zamiast zajac się bezpieczeństwem bo zwykły noalny człowiek jest karany a patologia może robić co tylko chce bez żadnych kansekwecji i zatrowac życie innym