Citroen zderzył się z autobusem komunikacji miejskiej. Jest wielu poszkodowanych
15:00 18-04-2018 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w środę około godziny 14 na ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Zana zderzyły się dwa pojazdy: samochód osobowy i autobus komunikacji miejskiej. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierująca citroenem kobieta jechała ul. Nadbystrzycką od strony centrum. Zignorowała jednak wskazania sygnalizacji i wjechała na skrzyżowanie na czerwonym świetle. W wyniku tego doprowadziła do zderzenia z wyjeżdżającym z ul. Zana autobusem linii nr 32.
Jak nas wstępnie poinformowano, w wypadku poszkodowanych zostało około dziesięciu osób, z czego sześć z nich przetransportowano do szpitali. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Występują bardzo duże utrudnieniavw ruchu. Tworzą się długie korki. Przez najbliższe trzy godziny warto omijać tą cześć miasta.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112.pl, nadesłane Kamil i Adrian)
2018-04-18 14:42:22
Coś pechowa ta linia 32.Fakt że tam światła są tak umieszczone że słońce oślepia jak się jedzie od centrum.Ale to nie jest tłumaczenie tej sprawczyni tylko moje spostrzeżenia.
jakas kolizja i juz polowa miasta zakorkowana. to sie nazywa brak organizacji.
A gdzie zasada ograniczonego zaufania? Przecież kierowca zawodowy powinien się upewnić czy nic nie nadjezdza mimo zielonego światła.
nie wiem, czy kolega jak i jeżeli prowadzi pojazdy to mając zielone zatrzymuje się i sprawdza czy na czerwonym nikt nie jedzie. Może troszkę rozsądku by się przydało. Kierowca zawodowy to powinien zatrzymać nawet na środku skrzyżowania i przepuścić oszołomów na czerwonym jadących, a reszta niech „wali” w autobus od tyłu.
żadna zasada ograniczonego zaufania tu nie pomoże, bo wariaci są wszędzie i nic nie da się przewidzieć. Kierowca zawodowy jechał poprawnie i nie jego wina, więc po co takie bezsensowne rozważania, tym bardziej, że pojazdu typu autobus nie zatrzymuje się jak osobówki.
Jak to nie ? Nawet lepiej. Piękny przykład widzieliśmy tydzień temu nieopodal dalej na skrzyżowaniu z Głęboką. Kierująca zatrzymała autobus w miejscu !!
Te, pasażer rzucasz się w oczy, że pasażerem jesteś i będziesz, boś za głupi na osądzanie co powinien, a czego nie powinien kierowca zawodowy.
Nie bronię ” baby” , ale tam rzeczywiście jest za krótka zmiana światła , chodzi o żółte. Rozpędzony kierowca boi się ostro hamować gdy zapali się ” żółte ” , a z Zana już jadą . Większość wypadków w tym miejscu jest z tego powodu powodowana .
nie trzeba pedzic 80km/h zeby sie wyrobic na zoltym
dokładnie tak, ledwo zgaśnie zielone dla samochodów jadących od centrum, już włącza się dla pojazdów poruszających się od strony zusu. to chyba najkrótsza zmiana świateł, nie ma tych kilku sekund postoju na czerwonym dla obu stron.
Akurat bardzo podobnie jest na skrzyżowaniu pod Zamkiem. Szczególnie jadąc od strony Fabrycznej.
Pisałem w tej sprawie do ZDiM ale wg. nich wszystko jest ok i czasy są prawidłowe, acz chyba najkrótsze z możliwych. To że chodzi o bezpieczeństwo dla nich nie jest istotne. Cóż… a kręcikółek z warbusa ślepy nawet i do przodu…
„Kręciółek” z Wartbusa miał prawo i popierdzielać całe dozwolone 50/h, to ślepawa bździągwa jest winna nieszczęściu „prawdziwków” z autobusu.
Tata to przez autobus komunikacji miejskiej haha
Nie pleć głupot o czasie świateł.Sam tamtędy jeżdżę dość często i nie ma dnia żeby jakiś cwaniak nie przeleciał na czerwonym od centrum.A tak na marginesie to z reguły nic za nim nie jedzie żeby bał się o tył swojego auta.Może w końcu Policja zainteresuje się tym skrzyżowaniem.
Policja jest w tym rejonie dość często, ale u Chińczyka na obiadku
Albo w Bidzie
może nikt nie zauważył ale przy akademikach jest ograniczenie do 40 km/h więc gdzie ten kierowca ma się rozpędzić. Po coś jest to ograniczenie. Właśnie po to aby nieogarnięci kierowcy nie rozpędzali się do zawrotnych prędkości. To nie pierwszy wypadek gdzie ktoś na chama świadomie wjeżdża na czerwonym świetle
Wyklepie się.
często tam jadą po czasie gdy już jest czerwone – wiele razy widziałem jak pędzą dorobkiewicze w kierunku JP II po czasie
Tak jest, też widziałem to wiele razy i raczej to nie jest kwestia długości wyświetlania świateł tylko zasada „ja nie zdążę?”
zrób obserwację i policz ile czasu od zapalenia się czerwonego dla jednego kierunku, dla drugiego zapala się zielone. Widome jest że nie jeden leci nadbystrzycką na czerwonym, ale aby uniknąć takich spotkań cykle powinny być wydłużone. Ale w zdim się nie da, bo po co jak można pić kawę a i tak za to płacą ?
… ma się rozumieć – na Gęsią ?
Trzeba więcej skrzyżowań z sygnalizacją świetlną w Lublinie bo uważam że jest za mało
światło nie zmienia się nagle z zielonego na czerwone, jakby „baba” zachowała stosowną prędkość w mieście, to by zdążyła wyhamować przed wjazdem na skrzyżowanie, zero myślenia, sama brawura….
Widzę teraz ci lepsi kierowcy pokazali co umieją i ku…wa nawet nie będąc kierowca autobusu likwidują ludzi z autobusu brawo „miszcze” kierownicy
o tym zdarzeniu natychmiast proszę powiadomić P. Premiera !!!
A nie lepiej „Krula” Europy od razu?