05/06/2026
690 680 960

Ciężarówki rozjeżdżają trawnik, wrak blokuje chodnik i ulicę. Nikt nie poczuwa się do tego, aby go uprzątnąć (zdjęcia)

Od kilku lat na ul. Samsonowicza stoi porzucony volkswagen. Jego właściciel wyjechał z kraju, zaś pojazd stoi i utrudnia ruch pieszych i pojazdów. Miasto Lublin nie widzi podstawy prawnej, aby samochód usunąć.

Ile lat jeszcze postoi wrak na ul. Samsonowicza w Lublinie? Być może tyle, aż się sam rozpadnie, albo mieszkańcy wezmą sprawy w swoje ręce. O tym samochodzie pisaliśmy już jakiś czas temu. Auto stoi na terenie miejskim, na drodze wewnętrznej, jednak Miasto Lublin nie widzi możliwości, aby pojazd usunąć. Zasłania się niestety artkułem przepisów z ustawy Prawo o ruchu drogowym.

– Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 22 czerwca 2011 r. w sprawie usuwania pojazdów pozostawionych bez tablic rejestracyjnych lub których stan wskazuje na to, że nie są używane organ gminy lub zarządca drogi zgłasza potrzebę usunięcia pojazdu. Pojazdy te mogą zostać usunięte na podstawie art. 50a ustawy Prawo o ruchu drogowym (PRD), która określa zasady ruchu na drogach publicznych, w strefach ruchu i strefach zamieszkania. Pojazd marki Volkswagen pozostawiony przy ul. Samsonowicza w Lublinie zaparkowany jest na drodze wewnętrznej. W związku z powyższym w tej sprawie nie ma zastosowania art. 50a ustawy PRD. Tym samym na ten moment nie mamy możliwości prawnych podjęcia działań w tym zakresie, mimo że zdajemy sobie sprawę, że sytuacja tego wymaga – wyjaśnia Justyna Góźdź z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Volkswagen skutecznie utrudnia przejście pieszym, ponieważ na chodniku pozostawiony jest dla nich niespełna metr przestrzeni, a pobliski trawnik i krawężniki rozjeżdżają pojazdy ciężarowe, w tym śmieciarki, których kierowcy wykonując manewr skrętu muszą jeździć po terenie zielonym. Samochód nie posiada tablic, w kołach zaś próżno szukać powietrza. Jego karoserię powoli porastają porosty i mech.

Zapytana o pojazd lubelska Straż Miejska odpowiada w tym samym tonie. W skrócie – nie da się.

– Sprawa pojazdu marki Volkswagen pozostawionego na ul. Samsonowicza w Lublinie jest znana Straży Miejskiej Miasta Lublin. Od roku 2019, zgodnie z procedurą określoną w Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 22 czerwca 2011 w sprawie usuwania pojazdów pozostawionych bez tablic rejestracyjnych lub których stan wskazuje na to, że nie są używane, wielokrotnie zwracaliśmy się się do Zarządu Dróg i Mostów w Lublinie, jako zarządcy tego terenu, z prośbą o wydanie zgody na usunięcie pojazdu w trybie art. 50a w związku z art. 1 ust.2 pkt. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Zarząd Dróg i Mostów odmówił wydania zgody argumentując, że pojazd znajduje się on na drodze wewnętrznej, gdzie ww artykuł nie może mieć zastosowania. Ponadto podjęte próby kontaktu z właścicielem pojazdu nie odniosły zamierzonego skutku, gdyż jest nim obywatel Ukrainy, który kilka lat temu opuścił miasto Lublin i nie ma z kontaktu – wyjaśnia nam Straż Miejska.

Kuriozum całej sytuacji jest takie, że najlepiej byłoby, aby pojazd znalazł się na środku sąsiedniej ulicy, np. ul. Diamentowej, wówczas odpowiednie służby mogłyby skutecznie zainterweniować. Póki co, wszyscy rozkładają ręce tłumacząc, że nic się w tej sprawie nie da zrobić. Patrząc jednak na działania miejskich służb w kwestii wraków, np. hyundaia, którego historię 11-leniego pobytu na ulicach miasta opisywaliśmy, aż w końcu go uprzątnięto – da się, tylko trzeba dobrej woli, chęci i kreatywności w działaniu. Ile jeszcze lat mieszkańcy osiedla będą patrzeć na ten wrak, na niszczenie miejskiej infrastruktury i pobliskiej zieleni?

(fot. lublin112.pl)

52 komentarze

  1. Tylko czekać na samozapłon.

  2. Ocena: 0

    Jeżeli ma jeszcze olej w misce olejowej, polecam odkręcić korek i wywołać „katastrofę ekologiczną”.
    Zgłosić ten fakt (tej katastrofy, a nie odkręcenia korka) do dzielnej i nieustraszonej straży miejskiej.
    Pojazd zostanie usunięty.

  3. Straż Miejska to darmozjady zlikwidować jak w innych miastach !

  4. Dziwne to wszystko. Zamiast skarżyć się po wszystkich wypchnąc samochód na środek ulicy to się ktoś będzie musiał tym zająć. Pisanie listów przez mieszkańców nic tu nie da. Czasem oddolna inicjatywa znaczy więcej niż paragrafy.

  5. A to, że samochód od 2 lat nie ma ubezpieczenia OC, to żaden argument do ukarania właściciela?

    • Od straży miejskiej wiem, że jak nie ma ważnego przeglądu nie powinien stać na parkingu ogólnodostępnym z uwagi na ryzyko samozapłonu.

  6. Ocena: 0

    Hehe zamkneli typow co laweta zbierali takie szroty na zlom xD mogliby sie dogadac ze beda wywozic tylko takie bez tablic i wszyscy byliby zadowoleni xD

  7. Ocena: 0

    A czy nasze nieustraszone służby poczyniły kroki w celu ustalenia właściciela pojazdu na podstawie naklejki na szybie? Tablic nie ma ale jest przecież naklejka. Gdzieś tam jest właściciel tego pojazdu ewentualnie rodzina… W dzisiejszych czasach ustalenie właściciela pojazdu dla służb to chyba nie jest jakiś wyczyn wymagający szczególnych umiejętności? Ustalić właściciela skontaktować się i niech zabiera. A jak np. właściciel zmarł i nie ma rodziny to chyba w takiej sytuacji jest to jakaś podstawa do tego aby można było pojazd usunąć.

    • nie czytalas artykulu prawda?
      Ponadto podjęte próby kontaktu z właścicielem pojazdu nie odniosły zamierzonego skutku, gdyż jest nim obywatel Ukrainy, który kilka lat temu opuścił miasto Lublin i nie ma z kontaktu – wyjaśnia nam Straż Miejska.

      • Ocena: 0

        Doczytałam do momentu
        „… Zapytana o pojazd lubelska Straż Miejska odpowiada w tym samym tonie. W skrócie – nie da się…”
        zatem nie czytałam już tego co poniżej bo autor artykułu jasno przed fragmentem wypowiedzi straży miejskiej ujął w 3 słowach ich stanowisko 😀
        Także zwracam honor służbom, że jednak posiadają te szczególne umiejętności i jakoś ustalili personalia właściciela.
        Nie zmienia to jednak faktu, że skoro właściciel jest (bo gdzieś tam jest) to nie znaczy, że mogą spocząć z działaniem bo właściciel „…kilka lat temu opuścił miasto Lublin i nie ma z kontaktu…”
        Serio? W dzisiejszych czasach nie potrafią ustalić takich rzeczy jak to gdzie teraz przebywa ten człowiek skoro wiedzą kim jest?

        Tak jak piszą w artykule, wszystko się da, tylko trzeba chcieć, a że akurat w tym miejscu nie mieszka pewnie żaden urzędnik czy polityk to służby mają gdzieś zajęcie się tą sprawą.

  8. Dać odkupującym złomy niech zabiorą a w razie ustalenia właściciela i odszkodowania zapłacić jak za złom. Drogi publiczne to nie skład i śmietnisko. A co do straży to po co ta instytucja istnieje jak nic w obrębie miasta nie może tylko kasuje jak skarbówka .

  9. Ocena: 0

    Urzędnicy i ich zapał do wydawania decyzji.

  10. Widlakiem by go przestawili w inne miejsce gdyby tylko chcieli.

    • Straż miejska nie ma widlaków.
      A co do mieszkańców: nie moje-nie ruszam. Od zajmowania się takimi rzeczami są odpowiednie służby, utrzymywane z naszych pieniędzy, które wolą uprawiać spychologię… Jeśli chcesz łamać prawo, by ich wyręczyć, to weź widlaka. Adres znasz.