06/06/2026
690 680 960

Chłopiec wisiał głową w dół na transformatorze. Dziecko z poparzeniami, śmigłowcem trafiło do szpitala (zdjęcia)

Wczoraj w miejscowości Łążek Ordynacki doszło do porażenia prądem dziecka. Chłopiec przed przybyciem służb wisiał głową w dół zaczepiony nogą za element konstrukcyjny transformatora. Na miejscu interweniował śmigłowiec LPR.

Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 17:30 w miejscowości Łążek Ordynacki w powiecie janowskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, że obok szkoły na transformatorze wisi nieprzytomny chłopiec porażony prądem.

Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego, policja, a także zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Po 14 minutach od zgłoszenia na miejscu był pierwszy zastęp PSP. Dowódca stwierdził, iż na transformatorze średniego napięcia na wysokości 4 metrów wisi głową w dół zaczepiony nogą za element konstrukcyjny transformatora przytomny chłopiec. W chwili dojazdu zastępów dotarła informacja, iż odłączona została energia elektryczna w sieci.

Strażacy zdjęli dziecko z wysokości i ewakuowali ze strefy zagrożenia oraz udzielili kwalifikowanej pomocy przedmedycznej pod nadzorem koordynatora medycznego PSP, polegającą na usunięciu przypalonej odzieży, opatrzeniu ran przy użyciu hydrożeli i okryciu folią termiczną. Około 25% ciała w wyniku kontaktu z wysokim napięciem uległo poparzeniu 2 stopnia.

Poszkodowany chłopiec został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego. Na miejsce został zadysponowany śmigłowiec LPR, który przetransportował chłopca do Wielkopolskiego Centrum Leczenia Oparzeń w Ostrowie Wielkopolskim. Jak ustalili policjanci, 13-letni chłopiec był pod opieką dziadków i miał przebywać u kolegi. Dokładne okoliczności tego zdarzenia wyjaśniają janowscy funkcjonariusze.

(fot. PSP Janów Lubelski)

50 komentarzy

  1. Efekt zdalnej edukacji

  2. nudziło sie bombelkowi? Wcale mi pustostanu nie żal.

  3. Brawo dla wszystkich za zgrana akcje

  4. Dyrdymałkiewicz nijaki
    Ocena: 0

    Popatrzcie, trzecia dekada dwudziestego pierwszego* wieku, takie dziecko doskonale wie po których palestyńskich ścieżkach 2 tysiące lat temu szlajał się pewien żydowski wynalazca katolicyzmu, wie jak prawidłowo klękać i składać łapki do „ojczenaszów” i „zdrowasiek”, a za cholerę nie może pojąć, że włażenie na urządzenia elektryczne może zakończyć się kuku.
    Coś nie tak, z nim, jego rodzicami, szkołą czy wszechobecnym szamaństwem ???

    * – napisane słownie bo niewielu zna cyfry rzymskie.

    • dyrdymałkiewicz ty za kilka dni będziesz błagał tego wynalaźcę, aby uratował twoje marne posr życie nędzarza i żebraka dobra.

      • Dyrdymałkiewicz nijaki
        Ocena: 0

        Kasiu… nie wysilaj się… całą swoją rodzinę poinformowałem, że na mojej ostatniej „imprezie” szamana ma nie być, a za moje grzechy odpowiem osobiście przed Bogiem, a nie jego nie wiadomo jak poczętym (może nawet palcem robionym) synem.

    • Jesteś zerem. Tyle.

  5. Ocena: 0

    To w końcu dyndał z tego transformatora przytomny, czy nieprzytomny?

    • Ocena: 0

      Wystarczy przeczytać…”ze zgłoszenia wynikało”…

      • Wierna słuchaczka Radia Ma... wieprzową twarz
        Ocena: 0

        Jurny Stefanie… ciesz się, że ci nie napisano, tak jak to się zdarzało przy innych zdarzeniach: „miał wisieć, miał być nieprzytomny, miał być poparzony…”, a na początku, a czerwonym tle, dużymi białymi literami” PILNE.
        Wtedy to miałbyś problem: co miał, a co było PILNE 😆

      • Ocena: 0

        Wystarczy przeczytać:
        „że obok szkoły na transformatorze wisi nieprzytomny chłopiec porażony prądem”
        a potem:
        „na wysokości 4 metrów wisi głową w dół zaczepiony nogą za element konstrukcyjny transformatora przytomny chłopiec”
        I wszystko stanie się jasne.

        • Ocena: 0

          Trzeba jeszcze rozumieć dwie odrębne sytuacje: – pierwszą, zgłoszenie i wynikające z niego informacje, – drugą, stan zastany na miejscu przez ratowników.

  6. Miał szczęście że przeżył. Pozostaje pytanie: czy był to samodzielny „wyczyn” chłopaka czy może wystraszeni współuczestnicy pouciekali?

    • Wierna słuchaczka Radia Ma... wieprzową twarz
      Ocena: 0

      Przeżył i od teraz będzie wiedział to czego nie powiedzieli mu w domu rodzice, w szkole nauczyciele, a nawet katecheta (bo w programie religijnych nauk nie ma nic o prądzie ino o gwiazdeczce przyświecającej nad stajenką).

  7. Ocena: 0

    Więcej religii w szkołach to będą wiedzieć.

  8. Ocena: 0

    transportowali go do ostrowa wielkopolskiego??? przecież w łęcznej jest centrum leczenia oparzeń

  9. Lewacy, ręce opadają. O bezpieczeństwie przechodzenia przez jezdnię ma uczyć zaproszony do szkoły policjant, ale o prądzie to już katecheta. Jeśli to nie jest w gestii wiecznie niedofinansowanych nauczycieli to może zaprosić elektryka?

    • Dziadek ze Slamsowa
      Ocena: 0

      „jerzy” – prąd to dobry sługa, ale zły pan i ktoś to dzieciom ma uzmysłowić. Powinni to zrobić rodzice, ale jak głupi i sami nie wiedzą, to może Szkoła naj jakiejś lekcji wychowawczej, a i księdzu (czy ksiądzsamicy) by się nic nie stało jakby zamiast pierdoł o jakimkolwiek i byle gdzie poczynaniu, wspomniał o faktach.

  10. Pierwszy dzień szkoły , pewnie kończyny straci .