Chińska firma zaprojektuje i zbuduje kolejny odcinek ekspresówki na Lubelszczyźnie. Właśnie podpisano umowę
13:53 26-07-2022 | Autor: redakcja
We wtorek w Radzyniu Podlaskim podpisana została umowa na budowę kolejnego odcinka drogi ekspresowej S19 w naszym regionie. Chodzi o ponad 22 km trasy między Radzyniem Podlaskim a Międzyrzecem Podlaskim. O kontrakt walczyło osiem firm, w tym: Budimex, konsorcjum firm Aldesa, Polaqua, konsorcjum Mostostalu Warszawa, PTU Intercor, Mota Engil i Strabag. Jednak najkorzystniejszą ofertę, opiewającą na kwotę 570,7 mln zł, złożyło chińskie Stecol Corporation.
W wydarzeniu, które miało miejsce przy obwodnicy Radzynia Podlaskiego, wzięli udział m.in. minister infrastruktury Andrzej Adamczyk i wicewojewoda lubelski Robert Gmitruczuk. Jak podkreślał szef resortu, powstająca trasa ma mieć ogromne znaczenie dla Lubelszczyzny. Przede wszystkim, dzięki nowoczesnej infrastrukturze drogowej, zwiększy się dostępność transportowa regionu, co z kolei pobudzi gospodarkę i zrównoważony rozwój. Jednak nie bez znaczenia jest także poprawa bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz jakości życia mieszkańców. To wszystko w konsekwencji bezpośrednio podnosi atrakcyjność regionu.
Jak wynika z dokumentacji trasa będzie miała dwie jezdnie, każdą z dwoma pasami ruchu. Od strony Międzyrzeca Podlaskiego na ok. 3 km długości fragmencie, będzie przebiegać w śladzie obecnej drogi krajowej nr 19. Następnie pobiegnie nowym śladem i od zachodniej strony ominie Kąkolewnicę. Zaplanowano dwa węzły: Kąkolewnica w okolicach miejscowości Grabowiec oraz Radzyń Podlaski Północ. Do tego dochodzą cztery mosty, 11 wiaduktów, sześć przejść dla zwierząt dużych i średnich, dziewięć przepustów z funkcją przejść dla zwierząt małych oraz drogi dojazdowe i lokalne.
– Via Carpatia to kręgosłup komunikacyjny Polski wschodniej, terenów, które pod względem dostępności komunikacyjnej były przez wiele lat niedoinwestowane. Realizujemy kolejne odcinki tego szlaku, uzupełniając je siecią dróg krajowych i powiatowych. Tworzymy spójną sieć transportową naszego kraju – powiedział wiceminister infrastruktury Rafał Weber.
Zgodnie z podpisaną dziś umową, Chińczycy będą mieli trzy lata na realizację inwestycji. Mowa tu zarówno o zaprojektowaniu trasy, jak też późniejszym jej wybudowaniu. Przy czym w czas ten nie wlicza się okresów zimowych. Oznacza to, że kierowcy powinni pojechać tym odcinkiem w pierwszej połowie 2026 roku.
Budowa trasy S19 z Lublina w kierunku Białegostoku została w naszym regionie podzielona na sześć odcinków. Jeżeli chodzi o pozostałe, to wykonawca odcinka Lublin – Lubartów pracuje nad dokumentacją, niezbędną do złożenia wniosku o decyzję zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. W przypadku 16-kilometrowego odcinka między Lubartowem a Kockiem, trwa przetarg na wyłonienie wykonawcy. W kwietniu podpisana została umowa na zaprojektowanie i dobudowę drugiej jezdni obwodnicy Kocka i Woli Skromowskiej. Wyłonieni zostali również wykonawcy, odcinków z Kocka do Radzynia Podlaskiego i z Międzyrzeca Podlaskiego do granicy z województwem mazowieckim.

(fot. GDDKiA)
Ciekawe kiedy odcinek między Lublinem a Lubartowem?
Jakie firmy przemysłowe są w Lubartowie ?
Jaki koszt 1km?
A do szkoły chodził – z matematyki nie uciekał. To sobie policzy – dane w artykule. I brutto i netto.
Będzie się działo
Chińczycy już nam autostradę budowali…
Taka expresówka kupiona na AliExpress
a A2 zbudowali karw splacili pewnie nie nie maz czego sciagnac uciekli do chin
„Turysta” Czy muszą być firmy przemysłowe w Lubartowie żeby eskę zrobić?
Chcąc dojechać np. do Suwałk z Lublina oczywiście dużym autem musisz jechać przez zakorkowane Niemce, widać że nie masz pojęcia o jeździe
Ma to znaczenie nie godoj, samorząd nie doinwestuje nowej drogi tam dzie nie ma struktury przemysłowej, to tak jakby budować drogi do nikąd..
Do Suwałk nie jedzie się przez Niemce tylko s17 a potem przed Warszawa skręca się w prawo. Widać nie jeździsz żadnym tirem skoro nie znasz dróg którymi się jeździ.
Przecież to nie będzie zrealizowane. Oni nie nadają się do budowania u nas dróg. Zapewne poszli po taniości co jest nie wykonalne. Ale patologiczne przepisy dopuszczają taka kalkulacje….
A taki sprzęt jak ma Strabag to oni na oczy nie widzieli..
pisiorki przemawiały jak w starych „dobrych” PRLowskich czasach… no cóż musze was zmartwić pisiorki. Otwarcia tej drogi nie dotrzymacie… czas się pakować…maksymalnie rok rządów wam został…
Kiedy remont tej drogi? Chińczycy nie mają dobrej reputacji. Przy aktualnych cenach materiałów to może im ewentualnie starczy na 1/4 dej drogi i termin realizacji przesunie się o 3 lata najmniej. Niech tam budują ?