Chciała rzucić się pod pociąg. W ostatniej chwili odnaleźli ją policjanci
13:04 10-04-2022 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło wczoraj przed godziną 17:00. Na numer alarmowy zadzwoniła 39-letnia mieszkanka powiatu kraśnickiego, oznajmiając że chce skończyć swoje życie rzucając się pod pociąg.
Operator numeru 112 próbował uzyskać informację od niej na temat położenia. Udało się ustalić, że może przebywać w okolicach gminy Wilkołaz. Patrol z Kraśnika ruszył na sygnałach w rejon torowiska. Niestety nie było nigdzie kobiety.
Mundurowi prowadzili jednak dalej poszukiwania i w miejscowości Marianówka w oddali dostrzegli postać kobiety przy torach. Nie dało się tam dojechać radiowozem w związku z zagrożeniem życia ruszyli w jej kierunku biegnąc niemal kilometr.
Funkcjonariusze zabrali 39-latkę w bezpieczne miejsce, jak się okazało w ostatniej chwili, gdyż po chwili przejechał w tym miejscu pociąg. Kobieta potwierdziła policjantom, że chce zakończyć swoje życie. W związku z tym na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego.
Ratownicy oceniając stan kobiety uznali, że należy ją hospitalizować. Dzięki współpracy operatora numeru 112 z kraśnickim dyżurnym i postawie patrolu, udało się uratować kobietę.
(fot. lublin112.pl\ilustracyjne)
Tylko mi tu nie pyszczyć na policjatów, że nie pozwolili zrealizować jej postanowienia, to wina maszynisty, że pociąg wcześniej nie przyjechał.
Nie moja, dyżurnego. Niewłaściwą wajchę przełożył
Dziewczyno co było powodem, że chciałaś zakończyć życie ??
Zawsze jest jakieś wyjście z trudnej sytuacji życiowej
Nie ma się co dziwić. W polszy nie ma jak usunąć ciąży więc zostaje tylko pociąg.
Ale można niechciane dziecko zakisić w kapuście (jak w Czerniejowie), można napalić w piecu CO, albo ostatecznie wyrzucić do kosza na śmieci (wtedy jest szansa, że ktoś znajdzie i odniesie do tzw. okna życia.
a po co sie zabijać ? przez miłośc to totalna głupota z braku pieniendzy da sie zarobić rozumiem jeszcze kredyt we frankach śmiertelna choroba czy z honoru jak to zrobiła posłanka blida.
Pociąg pewnie jak większość opóźniony kilka minut jechał…
Nooo, a tu panie, zimno, położyć się i czekać, to ryzyko przeziębienia !!!
Pewnie ma kredyt i to reakcja na podwyższenie stóp
Jak było, tak było, ale żeby nie uszanować czyjejś ostaniej woli ?!
Dzięki współpracy operatora numeru 112 z kraśnickim dyżurnym i postawie patrolu, udało się uratować kobietę – ZUS może nie być zadowolony z tego faktu, dalej musi wypłacać „plusy”, może nawet rentę, zasiłki na posiłki…
Jak się coś nie udało to nie ma się co poddawać, trzeba podnieść się po porażce i spróbować jeszcze raz.
O ! Nareszcie jakieś rozsądne słowa !!!
Co to za wolność rujwa?!!!!
Bo wyskoczyć z okna można tylko wtedy jak jesteś nieuleczalnie chory i jesteś już emerytem.
Gdzie w Marianówce są tory ?….
Chlust mieszanki chlorowanej wody z moczem wprost z pędzącego składu PKP miałby właściwości ocucające.