Chciał sobie odebrać życie za pomocą ładowarki do telefonu. W ostatniej chwili wkroczyli policjanci
21:12 28-12-2023 | Autor: redakcja
W nocy ze środy na czwartek policja została zaalarmowana, iż w jednej z podlubelskich miejscowości nietrzeźwy mężczyzna dobija się do drzwi swojej partnerki. Na miejsce skierowany został patrol z komisariatu w Niemcach.
Funkcjonariusze po dojechaniu pod wskazany adres ustalili, iż 41-latek znajduje się w pobliskim budynku gospodarczym. W momencie, gdy weszli do środka, ten podejmował próbę targnięcia się na swoje życie. Wykorzystał do tego celu ładowarkę do telefonu z której utworzył pętlę.
Policjanci natychmiast ruszyli na pomoc i uniemożliwili mu ten desperacji krok. Następnie został on przetransportowany do szpitala na konsultację psychiatryczną. W międzyczasie wyszło też na jaw, że mężczyzna w skarpetce posiada woreczek z białym proszkiem. Okazała się nim amfetamina.

Już człowiekowi nawet zabić się nie dadzą. Gorzej jak w Korei Północnej bo tam pozwalają się zabić
Nie tylko zabić się nie dadzą, ale jeszcze bezczelnie mu wmawiają, że to dla jego bezpieczeństwa !!!
???????
Pokolenie smartfonów.
SKANDAL
Podziękuj Policji, bo samobójca z automatu idzie do piekła buntując się Bogu za dar życia. To najgorsza opcja. Należy doczekać wieczności.
Tak cię poinstruowano na lekcjach religii, ale myślę, że w piekle nie jest tak źle.
Na skutek wydobywania węgla, gazu i ropy, nie bardzo mają czym podgrzewać smołę w kotłach do gotowania dusz. A po za tym jakie duszyczki tam trafiają…
To lekarza psychiatry nie trzeba mieć skierowania. Idź śmiało.
Jaki długi ten kabel musialbyc? Hehe i wytrzymałość. Pewnie stał na nogach i przyozdobił sobie tylko szyję.
Za PiSu nie było samobójstw.
Myślałem że chciał porazić się zabójczym prądem.
Jakby taki zamiar demokratycznie powziął , to musiałby wetknąć ładowarkę w odbyt, a wtyczkę do gniazdka z „prundem”…
na sruijny przewòd raczej by nie wytrzymał :p
„Uniemożliwili mu ten desperacji krok” – polska języka, trudna języka 🙂
Ile radości z literówki… A wystarczy napisać do nas „poprawcie sobie”…
Pisałem o tym wczoraj, ale pani/pana redaktorki/ka widocznie nie było na tej „lekcji”…
Powtarzam więc: Za tzw. moich szkolnych czasów w przypadkach literówek, pani od polskiego mawiała: „Ośle, ośle sam pisałeś, a przeczytać nie umiałeś”. Teraz dodałaby: „zanim opublikowałeś/łaś”.
Pan też, nie raz, w komentarzu napisał z błędem… 😉
Równie dobrze mógł użyć nici hahaha co za łeb ?
Macie rządy popaprańców.
Jakby na to nie patrzeć, bohaterscy policjanci odfajkowali sukces !