Obywatel Ukrainy kierując busem zasnął w trakcie jazdy. Pojazd uderzył w drzewo. Wypadek zakończył się tragicznie w skutkach. Teraz mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Nie miał odwagi spotkać się z policjantami, więc schował się w szafie. Został z niej jednak wyciągnięty. Jak się okazało po badaniu alkomatem 35-latek miał w organizmie blisko 1,5 promila alkoholu, a co więcej posiada sądowy zakaz kierowania pojazdami.
Wczoraj na terenie gminy Dołhobyczów doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia w trakcie wycinki drzewa. 51-latek został przygnieciony przez jedno z drzew. Na skutek poniesionych obrażeń, mężczyzna poniósł śmierć na miejscu.
Policjanci zatrzymali 39-letniego kierującego quadem, który jechał jedną z hrubieszowskich ulic bez tablicy rejestracyjnej, a jego pasażer nie posiadał wymaganego przepisami kasku. Po sprawdzeniu w policyjnym systemie okazało się także, że mężczyzna w ogóle nie posiada uprawnień do kierowania na żadną kategorię pojazdów.
Hrubieszowscy policjanci zatrzymali do kontroli kobietę kierującą mercedesem. Obywatelka Ukrainy przekroczyła prędkość o ponad 60 km/h. Kiedy mundurowi poinformowali ją, że otrzyma 2 000 złotych mandatu i 14 punktów karnych, kierująca postanowiła "załatwić" sprawę w inny sposób. Wrzuciła do radiowozu po 100 euro, by mundurowi "puścili" ją wolno.