Kontynuowana będzie akcja protestacyjna przewoźników na polsko-ukraińskiej granicy w Dorohusku. To po orzeczeniu sądu, który uchylił decyzję wójta o zakazie zgromadzenia.
W czwartek na terenie Chełma doszło do dwóch wypadków drogowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Prawdopodobną przyczyną pierwszego z nich było niezachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu, z kolei drugiego nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu.
Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie otrzymała nowy pojazd. Co ciekawe, nie posiada on homologacji do poruszania się po drogach publicznych. Jest za to w stanie poruszać się po bagnach i głębokim śniegu.
Przez blisko dobę starano się usunąć ciężarówkę blokującą dojazd do przejścia granicznego w Dorohusku. Nie podjęła się tego żadna z firm z naszego regionu, odmówili też strażacy.
Oficjalnie, na skutek awarii znów zablokowany został dojazd do przejścia granicznego w Dorohusku. Na granicy zbiera się coraz więcej protestujących. Wskazują, że Ukraińcy wiedzą wcześniej, jakie kroki podejmą nasze władze.