Były manager Roberta Lewandowskiego usłyszał zarzuty. Wolność pochodzącego z naszego regionu Cezarego K. wyceniono na 4,6 mln zł
21:19 28-10-2020 | Autor: redakcja
W środę w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie pochodzący z naszego regionu Cezary K. usłyszał zarzut stosowania gróźb wobec Roberta Lewandowskiego. Ma to związek z trwającym od kilku tygodni śledztwem. Prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa poinformował pełnomocnik piłkarza. Następnie śledczy przesłuchali Roberta Lewandowskiego jak też świadków, którzy uzyskali wiedzę o działaniach Cezarego K. Jednak kluczowe miało się okazać nagranie, na którym zarejestrowane zostały rozmowy obu mężczyzn, a także treść wiadomości SMS, jakie piłkarz otrzymał od osób mających wiedzę o zamiarach Cezarego K.
Jak wskazują śledczy, z nagrania wynika, że Cezary K. żądając od Roberta Lewandowskiego kwoty 20 milionów euro wyraźnie wskazał, że „czuje, że tyle jest warty jego spokój”, zaś na pytanie piłkarza „za co naprawdę chce te pieniądze?” podejrzany oświadczył, że „za to, że będzie krył do końca życia, że on i jego żona są oszustami podatkowymi”.
– Powyższe wypowiedzi podejrzanego świadczą o tym, że żądania stanowią szantaż o charakterze kryminalnym. Należy też zaznaczyć, że przedmiotem śledztwa, a tym samym zarzutu przedstawionego Cezaremu K., nie są roszczenia kierowane wobec pokrzywdzonego dotyczące rozliczeń finansowych w związku zawartymi umowami cywilnoprawnymi, w tym umowami spółek, a także roszczenia będące przedmiotem sporów sądowych – wyjaśnia Marcin Saduś z Prokuratury Regionalnej w Warszawie.
Cezary K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, odmówił też odpowiedzi na jakiekolwiek pytania prokuratora. Złożył jednak obszerne wyjaśniania. Przez kilka godzin koncentrował się na zagadnieniach związanych ze wieloletnią współpracą z pokrzywdzonym, a także na rozliczeniach o charakterze cywilnoprawnym, które, jak tłumaczy prokuratura, nie są przedmiotem zarzutów, ani nie mają z nimi bezpośredniego związku.
Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec Cezarego K. poręczenia majątkowego w kwocie 4,6 miliona złotych, czyli 1 miliona euro. Do tego ma on zakaz zbliżania się do Roberta Lewandowskiego oraz jego żony, a także kontaktowania się z nimi. Jednocześnie zobowiązano go do pozostania w kraju, oraz stawiania się na komisariat policji. Śledczy sprawdzają jednocześnie, czy w sprawę nie są zamieszane inne osoby, w tym przedstawiciele zagranicznych mediów.
Cezary K. to były polski piłkarz, manager piłkarski oraz poseł. Urodził się i wychował w Łukowie, tam też zaczynał karierę z piłką nożną. W 1989 roku rozpoczął grę w Orlętach Łuków, rok później trafił do Siarki Tarnobrzeg. Kolejne kluby w których grał to: FC Aarau, Legia Warszawa, Real Sporting de Gijón, Stomil Olsztyn, Iraklis Saloniki oraz Górnik Łęczna. Ma też na swoim koncie kilkanaście występów w reprezentacji Polski. Po zakończeniu kariery sportowej został managerem piłkarskim, był agentem m.in. właśnie Roberta Lewandowskiego. Na początku 2018 roku współpraca ta się zakończyła. K. przez jedną kadencję był też posłem. W 2011 roku uzyskał mandat poselski z listy Platformy Obywatelskiej w okręgu lubelskim. Nie ubiegał się o reelekcję.
(fot. Facebook/Robert Lewandowski)
Kucharinio O.G straight outta Łuków.
A ten Lewandowski to kto. Nie znam.
idź spać i weź leki
o sobie piszesz ? nie każdy musi znać i interesować się kopaczem szmacianki. A radzia i jego silikonowę też uwielbiasz
*** i ***. Prokuratura powinna zlicytować mu na majątek i kazać mieszkać w
Łukowie do usranej śmierci.
czy ja dobrze zrozumiałem? środkiem szantażu była domniemana wiedza o oszustwach podatkowych, ale prokuratura od razu uznała ją za nieprzydatną przy sprawie szantażu i nawet nie podjęła tropu? jako rzecznik prokuratury bałbym się tego ubrać w takie słowa. odważnie…
poza tym od kiedy sądy w Polsce stosują wobec polskich obywateli grzywny w walucie obcej?
Kto to ten lewandoski? Aktor jakiś?
SUPER
Tak gra w pornusach dla niewidomych.
tak sobie przeczytałem jego biografię, żeby zobaczyć kto to w ogóle jest. i tak:
1) piłkarzyna taki sobie. grał w średnich zespołach, potrafił przez cały sezon zagrać w 9 meczach i 1 bramkę strzelić znacznie gorszej drużynie. występy w reprezentacji to najczęściej wejście na boisko w 60-80 minucie meczu, chyba tylko z braku laku.
2) po zakończeniu „kariery” sportowej prowadził jakiś serwis internetowy legii (wow, ja na studiach moderowałem grupę swojego roku na fejsie).
3) został posłem, zapewne przez „karierę” piłkarza. mam wrażenie, że ogół ludzi jest u nas tak głupi, że pojawianie się w telewizji, a mecze każdy ogląda, jest oznaką świętości… gdyby jutro zrobili referendum, czy takiego Lewandowskiego zrobić królem Polski, to na bank by został.
4) stał się licencjonowanym menedżerem zawodników – bo przecież przez lata grzania ławy we wszystkich dziurach Europy zrobił doktorat z prawa i finansów. czyżby kolejny papier z Wyższej Szkoły Robienia Fikołków? nonsens…
dziwię się Lewandowskiemu, że go w ogóle zatrudnił. bo Robert nie jest idiotą, a czytając powyższe mam wrażenie, że K**arski już tak.
Czaruś zgłupiał od kasy ,to dobry chłopak był
Co to za sądy jak każdy bogaty może się wykupić i nie pójdzie do więzienia np.jak Giertych.
bo sądy orzekają zgodnie z prawem a nie sprawiedliwie – sprawiedliwości nie ma w tym kraju
Niezły pazerniak z lewego tyle milionów i jeszcze kradnie.
ABC dodaj sobie ,że ten menażer nagle stał się współwłaścicielem marki Lewandowski ,chore prawda ? ..
czyli chyba jednak musiał coś mocnego wiedzieć, skoro tak mu wszystko w ręce wpadało.
a 20 milionów euro to nawet dla Lewandowskiego ogromny majątek, nic dziwnego, że się nie ugiął…