Był pijany, ma dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Zakończył jazdę na barierze (zdjęcia)
15:30 03-10-2022 | Autor: redakcja
W minioną sobotę przed południem policjanci z Puław otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że na drodze z Puław do Dęblina, w miejscowości Gołąb doszło do kolizji, w wyniku której kierujący BMW najechał samochodem na barierę energochłonną.
Na miejscu mundurowi zastali 58-latka z gminy Puławy. Mężczyzna był nietrzeźwy, w organizmie miał 2,5 promila alkoholu. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna kierując w tym stanie samochodem marki BMW, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej w kierunku Puław stracił panowanie nad pojazdem, na skutek czego uderzył w znak drogowy, słupek hektometryczny, a na koniec samochód zawiesił się na barierze.
Jednak to nie wszystko. Jak się okazało po sprawdzeniu w policyjnym systemie, mężczyzna ma dożywotni zakaz kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi. 58-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Dzisiaj, na wniosek policji i prokuratury puławski sąd aresztował go tymczasowo na okres trzech miesięcy.
Mężczyźnie grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 5. Będzie także musiał zapłacić świadczenie pieniężne w wysokości nawet 60 tysięcy złotych.


(fot. Policja Puławy)
Zauważyliście że ostatnio los sam eliminuje tych z zakazem prowadzenia? Pół biedy gdy kończy tylko na słupie.
No i gitara . Jeden siniak zapuszkowany . Czekamy na więcej takich info.
Hmmmm i jaki by mu dać teraz zakaz skoro już ma dożywotni nie wiem czy nasze sądy ogarną takie salto :)))))
Puszkować na 10 lat takich morderców.
I będzie grzał dupę w pierdlu za nasze pieniądze. Może wsadzić go na rower stacjonarny i niech robi prąd po 8h dziennie.
„Dzisiaj, na wniosek policji i prokuratury puławski sąd aresztował go tymczasowo na okres trzech miesięcy”
A nam pozostaje mieć nadzieję, że na tych trzech miesiącach się tym razem nie skończy.
tak niewiele brakowało i do stawu by wpadł
Pomarzyć dobra rzecz…
Wydaje mi się że ostatnie zdanie artykułu tłumaczy pobłażliwość prawa dla takich chlorów.
w sensie że pijus zapłaci te 60 000? Żartujesz?
burackie wieśniackie be m we i wszystko jasne! ten samochód kupują ameby umysłowe!
Sąd może zasądzić nawet 6 000 000, a pijus i tak tego nie spłaci. Taki jak on do końca życia nawet telefonu na siebie nie będzie miał. Natomiast maks. 5 lat to powinny mu grozić, kiedy złapali go za pierwszym razem pod wpływem za kierownicą. Za samo złamanie zakazu powinien dostać 10 i 5 za jazdę na podwójnym gazie. Wtedy można by się czuć trochę bezpieczniej poruszając się w ruchu drogowym po publicznych drogach.
A w firmie muszą szukać nowego kierowcy. A taki był miły, usłużny i jeździł przepisowo.