06/06/2026
690 680 960

Bydło jechało w ciężarówce uwiązane za rogi. Kierowca bez wymaganych dokumentów

Od 8 do 11 marca na terenie województwa lubelskiego odbywały się kontrole przewozu zwierząt. Funkcjonariusze Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie przeprowadzali je z udziałem przedstawicielki fundacji Tier Schutz Bund Zurich oraz Animal Welfare Foundation.

W dniu 8 marca w Moszczance funkcjonariusz WITD zatrzymali do kontroli pojazd ciężarowy z przyczepą, w której znajdowało się 15 sztuk bydła. Niestety stwierdzono liczne naruszenia z zakresu wymagań transportowych, a także naruszenia regulacji specjalnych dotyczących transportu żywych zwierząt.

Kierowca nie posiadał dokumentu potwierdzającego ukończenie szkolenia dla osoby obsługującej zwierzęta podczas transportu. Ujawniono także nieprawidłowości w zakresie transportu zwierząt. Część bydła została uwiązana sznurkami za rogi, zaś samica i dojrzałe płciowo samce nie były oddzielone od siebie. Funkcjonariusze stwierdzili także nieprawidłowości w stanie technicznym pojazdu.

W stosunku do osoby wykonującej czynności związane z przewozem drogowym zostanie wszczęte postępowanie, m.in. w zakresie niewyposażenie kierowcy w wymagany dokument, dopuszczenia do wykonywania przewozu drogowego zwierząt osoby obsługującej lub opiekuna zwierząt nieposiadającego kwalifikacji do transportu zwierząt potwierdzonych przez powiatowego lekarza weterynarii, a także niedopełnienie lub niewłaściwe wykonywanie obowiązków związanych z obsługą zwierząt podczas wykonywania przewozu.

Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Lublinie od stycznia 2016 roku współpracuje z przedstawicielami fundacji: Eyes on Animals, Tier Schutz Bund Zurich oraz Animal Welfare Foundation.

2018-03-14 23:29:34
(fot. WITD)

11 komentarzy

  1. Chichotnik obywatelski
    Ocena: 0

    To nawet w naszym eMPeKa wiedzą, że rogaczy i innych jeleni nie można wiązać za rogi, a ten nie wiedział. 😆

  2. Ocena: 0

    No kurde…zero szacunku. Chociaż zastanawiam się skąd kibice Motura wracali, przeciez mecza w Lublinie grali

    • Ocena: 0

      Toż to UBywatele RP i KODoraści na spęd w obronie demokracji jechali. POwiązali,by nie pouciekali.

  3. Ocena: 0

    Jeszcze może masaże ,spa i solarium wymagane

  4. Teraz prywaciarze nawet do przewozu paliw zatrudniają bez uprawnień ADR, a co mowić o przewozie zwierząt.

    • Niemieckobrzmiące nazwy mają te fundacje. Okupacja dalej trwa tylko wystarczy ze nazwą sie fundacją i Kontrolują co chcą

  5. Ocena: 0

    Wiązane za rogi. A jak niby ujarzmić dorosłe osobniki? Może poskromić rogacza za inną część ciała? To nawet technicznie możliwe. Sięgnąwszy do rozwoju rolnictwa, to właśnie wół (buchaj pozbawiony genitaliów w celu spokojności) był główną siłą pociągową. Duży osobnik, władał siłą większą od konia, ale był powolniejszy i często oporny. Zarzut wiązania za rogi, był prawdopodobnie skierowany do jakości powrozów, gdyż na zdjęciach widać dość liche powrózki zakupione wraz z bydłem. Do wiązania należy używać pewnych, mocnych powrozów! Ot taka oszczędność wartości butelki wódki, ale przy 15 sztukach to prawie skrzynka.

    • Ocena: 0

      jest cały wachlarz możliwości, nie tylko stare poczciwe powrozy z czasów handlu zwierzętami po rynkach na wioskach….Jak Pan ma ochotę się dowiedzieć zapraszam na kurs konwojenta zwierząt, tam dowie się Pan wszystkiego. Cena ok. 500 zł

  6. Ocena: 0

    Oczywiście te fundacje prowadziły szkolenia na Uniwersytecie Przyrodniczym i kontrole były częścią tego szkolenia. Fundacje zapewne nieźle funkcjonują przez takie akcje. Pytanie, czy ich szkolenia dają uznane certyfikaty do pracy?