Branża turystyczna liczy, że część Polaków wyjedzie na wakacje. Dostosowuje ofertę do panującej sytuacji
16:03 20-04-2020 | Autor: redakcja
16:03 20-04-2020 | Autor: redakcja
Chyba nie trzeba być specjalistą od turystyki, by dojść do wniosków jak w artykule. Każdy, kto potrafi połączyć ze sobą kilka faktów, już się tego domyślił
Bałtyk odsapnie od parawaningu, turyści odpoczną od nadbałtyckich cen, a nadbałtyckie byznesmeny opamiętają się i zastanowią nad swoimi wybujałymi cennikami. Krótko mówiąc: wszystkim to wyjdzie na zdrowie. 🙂
Bałtyckie ceny jak bałtyckie, gorzej w górach!
Jak w lecie Daj Boże koronawirus minie to większość pracujących będzie się martwić jak pracy nie stracić i utrzymać zatrudnienie, a nie jakimiś wakacjami i urlopem. Co najwyżej 3-5 dniowy wypad nad Łukcze albo Roztocze.
Aby było co do gara włożyć… A nie jakieś wakacje…. Są rzeczy ważne i mniej ważne
Prawda!!!
W końcu biedne górale będą chcieli i na 2 noce wynająć.
Już czekam, żeby zaczęli się prosić o klienta…
Karma wróci, do tych pazernych ludzi.
Ludzie (większość) sobie nie zdają sprawy co nadchodzi. Buntują się że na wakacje nie wyjadą, nie myśląc o tym czy praca będzie, kiedy dzieci do szkoły pójdą. Najlepiej dalej w nieświadomości przez różowe okulary patrzeć.