Brak właściwej opieki w lubelskim szpitalu? Pacjent wyskoczył z okna
20:49 13-01-2014 | Autor: redakcja
Pacjenci skarżą się na brak odpowiedniej opieki w jednym z lubelskich szpitali. –Przecież nie będziemy stali non stop nad każdym pacjentem, to nie są dzieci – odpowiada obsługa.
W niedzielny poranek z jednego z okien w Szpitalu MSW w Lublinie przy ulicy Grenadierów wyskoczył pacjent. – Około godziny 8-mej w szpitalu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Lublinie, będąc po drugim już udarze mózgu pacjent, leżący na sali Intensywnej Opieki Neurologicznej na pododdziale udarowym, wyskoczył z 1 piętra przez okno-zaalarmował nas czytelnik. Jak się okazuje, pacjent pozostał bez opieki pielęgniarek, w pewnym momencie wstał, podszedł do okna, otworzył je i wypadł. Mężczyzna został natychmiast zabrany z powrotem do szpitala, gdzie jak się okazało, w wyniku upadku doznał on ma licznych otarć i siniaków, ma również złamane żebro i jak wyjaśnia nasz czytelnik, prawdopodobnie krwiaka płuc, o czym świadczą liczne krwotoki z dróg oddechowych.
Znajdujący się w szpitalu pacjenci skarżą się, że rzadko kiedy ktokolwiek z obsługi zagląda do sal, by sprawdzić czy wszystko z nimi w porządku. –Czasami i po dwie godziny nikt tu nie zagląda, rano jest poruszenie gdyż przygotowuje się sale do obchodu, potem jeszcze jako tako jest ruch, ale wieczorami czy w weekendy rzadko można kogokolwiek z pielęgniarek zauważyć- wyjaśnia jeden z pacjentów szpitala. Tymczasem pracownicy widzą to inaczej – Rzeczywiście było takie zdarzenie, jednak pacjent nie doznał żadnych poważniejszych obrażeń, tylko się potłukł – tłumaczy nam anonimowo jeden z lekarzy. I dodaje, że -Pacjent najprawdopodobniej chciał wyjść z sali, i nie jest prawdą, że nie było opieki nad nim, gdyż kilka minut wcześniej w sali było kilka osób, które zajmowały się innym pacjentem, który miał poważne problemy zdrowotne- tłumaczy lekarz, wyjaśniając –Tutaj nie ma małych dzieci by nad nimi stać non stop, to są wszystko dorośli ludzie więc nie przesadzajmy, że w każdej sali należy postawić pielęgniarza czy salową by miała na wszystkich oko.
Jednak jak dodaje czytelnik – Rozmawiałem z kilkoma osobami, które mają bliskich na owym oddziale Neurologicznym szpitala MSW w Lublinie i dowiedziałem się, że pielęgniarze nie zaglądają nawet do chorych w ciągu godziny, a zdarza się, że i dłużej.
Materiał powstał dzięki informacji od naszego czytelnika. DZIĘKUJEMY !
(fot. SP ZOZ MSW)
2014-01-13 19:45:24
Co się dziwić, skoro władze szpitali są zmuszane przez rząd do redukcji etatów. To nie jest wina szpitala, pielęgniarek, bo one i tak wystarczająco dużo mają zajęć w porównaniu z innymi (zwłaszcza z urzędnikami). Gdyby było ich więcej na dyżurze miały by możliwosć ogarnąć wszystkich pacjentów, a tak…
a może kolejne podwyżki dla pielęgniarek??
W tym szpitalu kilka lat temu w sylwestra lekarz nie poznał u mojego ojca z ekg, ze ma zawał….zbito ciśnienie i wypisano do domu. Ojciec chodził tak do 2 stycznia, wtedy udał się do lekarza rodzinnego i stamtąd natychmiast karetka,na sygnale na jaczewskiego, koronografia, angioplastyka żył – wszczepienie stentów…..a dokumenty w msw, no cóż podobno zginęły !
Nie chce im się pracować bo jak zwykle za mało zarabiają a ponadto są przemęczeni pracy w luxmedzie i własnych prywatnych gabinetach. Kto wytrzyma pracować więcej ni połowę doby
Są pazerni łapią fuchy gdzie się tylko da a to się odbija przemęczeniem i byle jaką pracą
Po to lekarze są na etatach w przychodniach przy szpitalnych i szpitalach aby bez kolejki załatwiać swoim pacjentom z prywatnych praktyk w szpitalach państwowych.
Jeżeli pacjenci chcą całodobowej opieki to powinni powiedzieć rodzinom aby siedziały w koło z nimi na oddziałach lub prywatną opiekunkę. Pielęgniarki i tak mają zbyt dużo pracy, a nadal jest bardzo mało personelu medycznego. Pracownicy medyczni nie są zobowiązani do przesiadywania z jednym pacjentem przez całą dobę, a jeżeli tak bardzo ludziom którzy są przyjęci na oddziały nudzi to powinni poszukać ciekawych zajęć.
a może niech pielengiarki ruszą dupy z kanap i odejdą od telewizora bo ich ulubiony serial leci tv. leżąc z małym dzieckiem na odziale po porodowym musiałam się prosić pielęgniarkę żeby przyszła do mnie i dziecka. a jak aby mąż dał bombonierki i kawę czy pieniądze to skakały wokół mnie jak na sraczkę. jak bym była vip-em. i to jest normalne! !
Nie każdy oddział ma taki personel, nie każdy siedzi i nic nie robi. TRZEBA O TYM PAMIĘTAĆ i nie oceniać każdego pracownika tak samo
Szpital to nie areszt, nikt nikogo nie będzie pilnował przez całą dobę, Jak ktoś chce sobie zaszkodzić to i tak to zrobi… bez względu na to czy ktoś jest na oddziale czy nie….
Czemu tylko kazdy sie skarży??? Moze niech kazdy z was popracuje troche jak ma 40 chorych a oprocz zagladania to jeszcze sa inne rzeczy do zrobienia kroplowki badania zdjęcia i tym podobne.
ten szpital to masakra, a pielęgniarki nic tam nie robią…niestety pacjent jest zdany tylko na rodzinę…
kolejna idiotka… pielęgniarki pracują po 12 godzin również na zmiany nocne zarabiają 1700zł po 30 latach pracy a muszą tańczyć przy pacjentach. Proponuję ci posiedzieć na SOR-ze w MSWiA i zobaczyć jaki jest tam przemiał ludzi, zaszczanych meneli z którymi trzeba się użerać, często straszą i próbują atakować… Pielęgniarki ratują ludzkie życie!!!
praca jak każda, ale chyba niezbyt ciężka skoro mają siłę po 12 godzinnym dyżurze pracować jeszcze w prywatnych przychodniach…nie chodzi mi tutaj zresztą o wszystkie pielęgniarki, ale te pseudo, które pracują w tymże szpitalu
To żyj za 1700 głupia pipo