08/06/2026
690 680 960

BMW zderzyło się z peugeotem. Auto uderzyło w kapliczkę i dachowało na posesji, kierowca wypadł z pojazdu (zdjęcia)

Groźny wypadek miał miejsce wczoraj późnym wieczorem na drodze z Lublina do Krasienina. Na jednym ze skrzyżowań zderzyły się dwa auta. Jedno z nich stanęło w płomieniach, wcześniej uderzając w kapliczkę, taranując ogrodzenie i dachując.

Do wypadku doszło w piątek po godzinie 22 w miejscowości Smugi w gminie Jastków. Na drodze wojewódzkiej nr 809 Lublin – Krasienin zderzyły się dwa samochody osobowe: BMW i peugeot. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierowca BMW wyjeżdżał z bocznej drogi i zignorował znak stop. W wyniku tego nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu peugeotowi, którego kierujący poruszał się drogą wojewódzką w stronę Lublina. Siła uderzenia była tak duża, że oba pojazdy wypadły z drogi. Peugeot zatrzymał się w rowie, zaś BMW uderzyło w kapliczkę, staranowało ogrodzenie, po czym dachowało zatrzymując się na posesji. Auto stanęło w płomieniach.

Świadkowie widząc, co się stało, od razu ruszyli na pomoc. Zaczęli gasić płonący pojazd po czym dostali się do jego wnętrza. Ku ich zaskoczeniu, nikogo tam nie było. Chwilę później, tuż obok znaleziono leżącego młodego mężczyznę. Został on przetransportowany do szpitala. Trafił tam również kierowca peugeota.

Po pewnym czasie na miejscu wypadku pojawiła się kobieta, która orzekła, że to ona kierowała BMW. Tłumaczyła, że była w szoku i oddaliła się w stronę domu. Nie miała na sobie jednak żadnych śladów sugerujących, aby brała udział w zdarzeniu. Również świadkowie zapewniali, iż pojazdem jechała jedna osoba. Policjanci prowadzą teraz czynności w tej sprawie. Przez kilka godzin droga wojewódzka nr 809 była całkowicie zablokowana.

(fot. lublin112, nadesłane – Andrzej, Ka Zi)

39 komentarzy

  1. Nie „młodego mężczyznę”, tylko pustego gówniarza.

    • Ocena: 0

      BMW uderzyło w kapliczkę, staranowało ogrodzenie, po czym dachowało zatrzymując się na posesji.
      Ale, auto stanęło w płomieniach, bo dobry Bóg już zrobił co mógł – reszt dokończą fachowcy…

      • dobrze że była tam kapliczka to młody gniewny żyje, CUD..!!! „buk tak chciał”..
        … tylko dlaczego chciał żeby doszło do tego wypadku i ucierpieli niewinni ludzie… ot tajemnica wiary…

  2. ?. Wreszcie jakaś zabawna wiadomość

  3. Ocena: 0

    Kolejny przykład, że bmw jest dla ***. Ta która chciała wziąć odpowiedzialność widać *** niż kierowca tego bawarskiego złomu.

  4. Ocena: 0

    Czyżby mamusia broniła *** synia?

    • A mogła by chociaż czupiradło sobie opalić nad garami , to by może i kto wierzył że była w tym burakowozie .

  5. 20-letnie bmw i czapeczka z daszkiem – nieodłączne atrybuty ***.

  6. Chcę zapytać o zdanie, proszę doprecyzować ”chrześcijan”. Taki durny cebularz który w takim wypadku to przylatują po niego anioły na skrzydłach i zabierają go do nieba. Może diabeł zabiera go do ziemi i tam smaży ogniem bo był nie grzeczny ? Ha ha (SIC).

  7. Ależ pięknie wyeliminował kolejny bolid młodzieży wiejskiej!

  8. Kobietę uwalić za mataczenie. Nie jechała żadnym autem. Gówniarz jechał sam.

  9. Kochana „mamusia”? Ciekawe co takiego ma na sumieniu młody mężczyzna?
    Za składanie fałszywych zeznań do ciupy na 2 lata..

  10. Kobieta co sie pojawiła to może mądra mamusia lub zona… Ufam ze sprawa zakończy się wyrokiem dla sprawcy i dla niej… Jak widać głupota ma ogromne tradycje w tej rodzinie…