BMW stanęło w płomieniach na drodze ekspresowej. Na 150-200 aut, zatrzymał się tylko jeden kierowca, aby pomóc
08:44 31-07-2020 | Autor: redakcja
08:44 31-07-2020 | Autor: redakcja
W razie napadu, państwo nakazuje obywatelom dzwonić po policję. Obrona konieczna to iluzja i jest pełno wyroków skazujących za jej rzekome nadużucie.
Broń mogą posiadać tylko wybrani (mały pistolecik prezesa), albo po fikołkach z klubami sportowymi
Jak rozumiem w przypadku pożaru czy ofiar wypadku po prostu dzwoni się na 112, więc o co macie pretensję?
Do tego zmusza nas państwo.
Bo ludzie to nadęci bufoni , pamiętaj jeden z drugim ” karma wraca”
Efekty dobrej zmiany.
Panie fotoreporter, zycie wiecej warte id gaszenia szrotu. Samochod mogl wybuchnac a gasnica sam. to możesz pan grilla zgasic czy probowac ratować jak jest zagrożone zycie.
Właśnie wybuchłem. Na widok głupoty, która prezentujesz.
No i redakcja dała się zmanipulować panu strażakowi.
W przypadku pożaru samochodu należy niezwłocznie opuścić pojazd i uciekać .
Skoro redakcja napisała, że tylko jeden kierowca, wiec to jest zarzut wobec innych kierowców .
Wiec proszę redakcje o odpowiedź:
W jakim celu miały zatrzymywać się samochody ?
Czy zatrzymywanie się na drodze ekspresowej nie stwarza dodatkowego zagrożenia ?
Nie to nie brak empatii, to realna ocena sytuacji.
Płonącego samochodu tymi zabawkami w samochodach nie da się ugasić. Wszyscy kierowcy o tym wiedzą.
Promowanie niebezpiecznych zachowań jest nie na miejscu.
no, droga Redakcjo. odniesiecie się do powyższego?
Tak: 100% racji.
Wszyscy kierowcy wiedzą co? Bo raczej nie jak gasić pożar. A Ty jesteś wybitnym przykładem tego.
„Płonącego samochodu tymi zabawkami w samochodach nie da się ugasić. Wszyscy kierowcy o tym wiedzą.”
Zrozumiał ? Prościej się nie da
może niech po prostu zawoła kogoś dorosłego, kto mu to przeczyta 🙂
90% komentarzy pod artykułem to chyba ludzie co się nie zatrzymali, bo wszyscy się tłumacza….
„ Jesteście dumni, bo to Was nie dotyczyło i mam nadzieję, że nie będzie, ale w kieszeni wam zostało 20-30 zł i 5 minut życia – relacjonuje pan Paweł.” – nie szanowny panie strażaku, nie 5 minut życia .
Przy takim kozakowaniu można to życie bezpowrotnie stracić . Ja wiem że dla strażaka, gaszenie ognia to cel życia. Ale dla ludzi najwyższą wartością jest życie.
A za bieganie po esce i robienie zdjęć przy niezabezpieczonym miejscu zdarzenia powinien pan reporter dostać solidny mandacik .
Kiedyś wracając z Bychawy zauważyłem na wysokości dawnej giełdy samochodowej na poboczu dymiące auto. Chwyciłem gaśnicę i biegnę, a stojący w oddali klienci z agresją do mnie – wypad, to ma się palić!
No bo, kto zaryzykuje stanąć do płonącego starego złomu BMW?
Moze mieć butle z gazem?!
lub inne własne patenty…
Czym mieli niby gasić? 10 letnimi gaśnicami supermarketu? Że niby 2-5 gaśnić i by mieli to ugasić? DOROBEK CZŁOWIEKA? Nie rób już z siebie takiego superbohatera… rumianku sobie zaparz i ochłoń.
redakcja często zamieszcza takie wyżalanie się ***, dla których tego typu sytuacja to jedyny zastrzyk adrenaliny w życiu i muszą się wygadać. krew panu fotoreporterowi ewidentnie przestała płynąć do mózgu, skoro:
a) zrobił to co zrobił (zatrzymanie się na ekspresówce i łażenie dookoła, robiąc zdjęcia)
b) uważa, że zrobił to dobrze (a nie zrobił, patrz podpunkt a)
c) musi się wygadać na forum publicznym i pokazać jaki z niego ***.
dziwi mnie tylko dlaczego redakcja go cytuje, szerząc bzdury i postawy niebezpieczne, namawiając do podobnych zachowań.
1 zdjęcie: ale pomógł 🙂