Białoruś ma problemy z dostępnością owoców i warzyw. Znosi embargo na produkty z Polski
22:27 28-04-2022 | Autor: redakcja
Białoruski rząd podjął decyzję o ograniczeniu listy towarów, których nie można importować z „nieprzyjaznych” krajów zachodnich. Tym samym zezwolił na przywóz z Polski wybranych owoców i warzyw, które dotychczas były objęte embargiem. Mowa tu o jabłkach, gruszkach, kabaczkach, bakłażanach, papryce, sałacie zielonej jak też mieszankach sałat. Do tego dochodzi również rukola, rzepa i szpinak.
Oficjalnie Ministerstwo Rolnictwa Białorusi rozporządzenie tłumaczy tym, iż chce zapobiec problemom z dostępnością i wzrostem cen tych produktów. Wiadomo jednak, że po wprowadzeniu zakazu wwozu do kraju produktów żywnościowych, sklepy zaczęły mieć duże problemy z zaopatrzeniem.
W dalszym ciągu obowiązuje jednak zakaz wjazdu do do Białorusi ciężarówek zarejestrowanych w Unii Europejskiej, który to wprowadzono w połowie kwietnia jako odpowiedź na piąty pakiet sankcji przyjęty przez Unię Europejską wobec przewoźników rosyjskich i białoruskich. Transport produktów, z których zdjęto embargo, może się odbywać jedynie do wyznaczonego terminalu, położonego nie dalej niż do 50 km w głąb od granicy, gdzie nastąpi przeładunek.
Jak wskazuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przygraniczne centra transportowo-logistyczne na Białorusi mają pracować przez całą dobę. Po rozładunku, owoce i warzywa będą do miejsc docelowych dostarczane już pojazdami należącymi do przewoźników białoruskich i rosyjskich.
Wprowadzone z dniem 1 stycznia br. białoruskie embargo cały czas obejmuje m.in. mięso wołowe, mięso wieprzowe, mięso i produkty drobiowe, podroby, tłuszcze, kiełbasy, mięso solone, suszone i wędzone, mączkę mięsną, mleko i produkty mleczarskie, orzechy, wyroby cukiernicze i sól. Na liście są też pozostałe warzywa i owoce.
(fot. lublin112)
Niech żrą kartofle. Ciekawe czy będą ich podkarmiać, żeby kaska wpadała
On coś ostatnio nie wykrzykiwał, że Polacy przy granicy stoją i o sól proszą ? 😀
i co teraz? jak się zachować?
Ja bym na Twoim miejscu zamienił ruble na Euro i przez zieloną granice spierdzielac od tego głupka, co Wam zafundował ten los. A redakcję bym prosił o interwencję tak jak na innych portalach, bo tu trolli więcej niż w Petersburgu.
Niech żrą gruz i żwir a nie polskie jabłka
Gruzu żreć nie mogą, bo czym ich zagraniczni goście będą rzucać w naszych pograniczników ?!
I jeszcze kaszę i sól!!!
My nie mamy. Polska biedny kraj.
No i w końcu export ruszy może w końcu sadownicy odrzyja
No chyba że to kolejna próba ośmieszenia Polski
Analfabeto, embargo to embargo nic nie sprzedawać. Kaszę i sól niech żrą.
Wincy, wincy za japka chciejta to bedo schodzily np: po 20 zł za kilo (pisownia oryginalna).
Tak jak im dostarczymy owoce i warzywa to teraz będą robić zdjęcia a w białoruskich mediach łukaszenka odwróci kota do góry ogonem jak to ruskie i będzie mówił, że to Polacy przyjeżdżają do nich po jabłka itp. jak już z resztą jeździmy do nich po kasze bo u nas nie ma. 🙂
Na tej wojnie i tak najbardziej ucierpi Polska.
chciałbyś co? ale nic z tego
Nic im nie wysyłać niech putin ich karmi.
O, nareszcie jakieś rozsądne słowa !!!
i teraz nikt z Polski nie powinien grama wysłać. od czegoś są te sankcje, a nie „będę kozaczył, dopóki mam zapas”.