05/06/2026
690 680 960

Awaria systemów PAŻP sparaliżowała ruch lotniczy. ABW bada sprawę pod kątem dywersji

W sobotni poranek doszło do poważnej awarii systemów informatycznych Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, co wywołało utrudnienia na lotniskach w całym kraju. Na warszawskim Lotnisku Chopina przez około 40 minut wstrzymane były operacje startów. Sprawą natychmiast zajęły się służby specjalne, które nie wykluczają sabotażu.

Zdarzenie miało miejsce w sobotę rano i objęło system zarządzania ruchem lotniczym wykorzystywany przez PAŻP. Problemy techniczne spowodowały zakłócenia w funkcjonowaniu lotnisk, przede wszystkim w zakresie operacji startów. Choć lądowania odbywały się zgodnie z procedurami, na sytuację zareagowały polskie służby.

O sprawie poinformował Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministra – Członka Rady Ministrów i Koordynatora Służb Specjalnych. Jak przekazał, minister Tomasz Siemoniak natychmiast po otrzymaniu informacji o awarii polecił uruchomienie działań operacyjnych odpowiednich służb. W komunikacie zaznaczono, że funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzą intensywne działania mające na celu zebranie, analizę i weryfikację informacji dotyczących incydentu, w tym również pod kątem możliwej dywersji.

— Zalecam spokój i ostrzegam przed dezinformacją oraz rozpowszechnianiem fake newsów — podkreślił Dobrzyński.

Lotnisko Chopina, które jako jedno z pierwszych doświadczyło skutków awarii, poinformowało o trudnej sytuacji operacyjnej. W oficjalnym komunikacie przekazano, że „w związku z awarią systemów informatycznych Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP) na terenie całego kraju występują poważne utrudnienia przy wykonywaniu operacji startów samolotów. Operacje lądowań aktualnie odbywają się zgodnie z procedurami”.

Przed godziną 12.00 port lotniczy wydał aktualizację, w której ogłosił, że operacje startów i lądowań zostały w pełni przywrócone i odbywają się już bez zakłóceń. Pasażerowie proszeni są jednak o kontakt z przewoźnikami w sprawie ewentualnych opóźnień oraz o śledzenie dalszych komunikatów publikowanych zarówno przez lotnisko, jak i przez linie lotnicze.

Choć przywrócenie pełnej funkcjonalności systemu pozwoliło na wznowienie operacji lotniczych, służby nadal analizują okoliczności zdarzenia. W związku z faktem, że awaria dotyczyła kluczowych systemów zarządzania ruchem lotniczym, nie wyklucza się działania osób trzecich.

Wydarzenia z soboty podkreślają, jak istotna jest odporność infrastruktury krytycznej państwa na cyberzagrożenia i zakłócenia o potencjalnie zewnętrznym charakterze. Zgodnie z zapewnieniami służb, sytuacja jest monitorowana na bieżąco.

16 komentarzy

  1. Dziad Lotniskowy
    Ocena: 3

    System który uległ awarii to nomen omen Pegasus P-21. Można by porównać (tak dla przybliżonego wyobrażenia dla laików) do flightradar24. Z tym że na P-21 kontroler obszaru oprócz zobrazowania radarowego i nałożonego sig z ADSB układa flotę na trasy, ustawia separację i parę innych rzeczy. Można obejść się bez tego w sytuacji wyjątkowej i przejść na bardziej „ręczną” robotę jak to drzewiej bywało. Działanie P21 ułatwia to zdecydowanie zarządzaniem obszarem przy mniejszej obsadzie personelem KRL. Już kilka lat temu były raporty o problemach z P21 i zwolnieniach w PAżP.

    • Dziad Lotniskowy
      Ocena: 7

      ABW bada sprawę pod kątem dywersji i dobrze, bo najwięksi dywersanci to ci co zarządzają i kreują politykę kadrową, Po prostu ni ma kim robić. Oszczędności w wynagroszeniach, zwolnienia i redukcje etatów przy zatrudnianiu miernych „swojaków z 13 grudnia” zrobiły swoje.

      • Ocena: -2

        Bełkoczesz jak zwykle.

        • Ocena: 0

          Huka56, gówno wiesz, i zero w Twojej wypowiedzi logiki. Wypowiedz się merytorycznie, bo rzeczywistość to Ty oceniasz po smaku przypalonego naleśnika.

  2. A komu zależy na tym że było polskiego biznesu było jak najmniej? No… no… no… ? No! Dobrze,widzę że wiecie!

  3. czyżby jakiś brat w porozumieniu ze swoim panem, góralem na wzgórzach golan?

  4. Oczywiście nikt tego głośno nie powie, że to testowanie Rosji przed planowaną wojną. Testują, będą prowokować, a konflikt jest nieunikniony. Dlaczego? Rosja została daleko za cywilizowanym światem. Mnóstwo mężczyzn w Rosji umiera w wielku 60-65 lat… Alkoholizm, narkomania i przestępczość. Świat postępu, innowacji odjechał Rosji. Wewnętrzne napicia społeczne, biedę, najlepiej rozkazywać wojną, wyższym celem, zaostrzeniem prawa, zbiórką od oligarchów… Zadra, która uwiera po rozpadzie ZSRR i układu warszawskiego… Putin nigdy z tym się nue pogodził… Rosja jest jak postrzelony drapiznik, atakuje, bo taką ma naturę, mentalność i historyczne DNA…

    • Problem w tym, że oliarchia zachodnia chce robić interesy z putinem. Nawet kosztem obywateli i szybszej wojny. Nie liczy się przyszłość. Liczy się tu i teraz.

      Gdyby politykom zachodnim zależało na europie i obywatelach to państwa UE byłyby uzbrojone po zęby.
      Kto ma zarobić ten zarobi, a że trochę mięsa armatniego pójdzie na zmielenie to co z tego???

    • masz coś na wstrzymanie sraczki ?

    • Obserwatorjutra
      Ocena: 0

      Nieźle propaganda ryje mózgi ludzi, którzy czerpią wiedzę z mediów głównego nurtu. Ale prawdą jest, że za chwilę obwieszczą, że wszystkie nieszczęścia w Unii Europejskiej i tak zwanym zachodzie to wina Putina. Będą robić wszystko, by wciągnąć Europę do wojny i wmówić europejczykom, że to cel nadrzędny, by zaatakować Rosję. Do tego właśnie są te wszystkie prowokacje z pozarami, z migrantami, z podrywaniem natowskich samolotów i innymi tego typu bzdurami, by ciemni i zacofani europejczycy żyli w ciągłym strachu i w niepewności o przyszłość.

    • Ocena: -7

      A co ty tam wiesz…

  5. No pisiorosjsnie . D

  6. Górnik z Bogdanki
    Ocena: -7

    Wyznawcy karakana mówią że wina Tuska

  7. Ocena: -7

    PISiorosjanie jedna krew , podoba mi się

Dodaj komentarz