Audi zderzyło się z ciężarówką i dachowało. Zostawili ciężko ranną koleżankę i uciekli do lasu (zdjęcia)
12:03 19-08-2020 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w środę po godzinie 4 rano w miejscowości Orzechów Nowy w powiecie parczewskim. Na drodze wojewódzkiej nr 820 Łęczna – Sosnowica dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Łęcznej, Parczewa, Sosnowicy i Starego Orzechowa, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wyjaśniał nam st.asp. Artur Łopacki z Komendy Powiatowej Policji w Parczewie, ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący audi mężczyzna jechał w kierunku Łęcznej. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, auto zderzyło się z jadącą z naprzeciwka ciężarówką, po czym wypadło z drogi, uderzyło w drzewo i dachowało w rowie.
Kierowcy wraz z pasażerem udało się samodzielnie opuścić pojazd, po czym obaj uciekli do lasu. W rozbitym samochodzie zostawili ciężko ranną koleżankę. Strażacy ewakuowali ją z auta po czym zajęli się nią ratownicy medyczni. Po udzieleniu jej pierwszej pomocy, została przetransportowana do szpitala w Lublinie. Strażacy wraz z policjantami przeszukali też okolicę, jednak mężczyzn nie udało się odnaleźć.
Przez kilka godzin droga była całkowicie zablokowana. Obecnie przejazd odbywa się bez utrudnień. Funkcjonariusze cały czas prowadzą czynności w tej sprawie, mające na celu wyjaśnienia szczegółowych okoliczności wypadku. Jak udało nam się ustalić, dane obu mężczyzn już są ustalone. Co więcej jeden z nich już się zgłosił do placówki medycznej w celu opatrzenia obrażeń, jakich doznał w trakcie wypadku. Trwają zaś poszukiwania drugiego. Jego zatrzymanie ma być kwestią czasu.




(fot. OSP KSRG Sosnowica)
„Jak wyjaśniał nam st.asp. Artur Łopacki z Komendy Powiatowej Policji w Parczewie, ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący audi mężczyzna jechał w kierunku Łęcznej.”
-jak można takie bzdury pisać! Jakie „jechał”? aŁdi się „leci”, a nie „jedzie”.
Kolejny raz potwierdza się dobra rada szwagra, że jak ktoś bardzo chce, albo ma zaświadczenie od lekarza, to nawet może zapiąć pasy siedząc z przodu, natomiast za zapinanie pasów z tyłu do można mandat dostać.
Skrajny brak odpowiedzialności . Oby sąd, za ucieczkę bez udzielenia pomocy dołożył parę lat kolegom
Tak się zapewne stanie, chociaż jak sie sąd nad tym pochyli, różnie może być…
„To dobry chłopak był, jeździł szybko, ale … bezpiecznie”
popis fruwania na asfalcie się nie udał … być może były procenty wczorajsze.
Kozaki? A gdy trudna sytuacja , to troki w garść i w las.
Wytrzeźwieje i się zgłosi
Fajne zimówki, rocznik 2004?
Mój znajomy wulkanizator mówi na takie „kartoflaki”
To audi jakieś takie „plaskate” – nie był to kabriolet ???
Czy księżniczkę to nauczyło żeby nie wsiadać z podpitym fajansiarzem do samochodu?
A skąd wiesz hrabino jaki był cel tego że ona tam usiadła byłaś widziałaś? Nie oceniaj prostaku!!!!