07/06/2026
690 680 960

Audi zderzyło się z ciężarówką i dachowało. Zostawili ciężko ranną koleżankę i uciekli do lasu (zdjęcia)

Nad ranem na drodze prowadzącej nad jeziora samochód osobowy zderzył się z ciężarówką i dachował. Dwaj mężczyźni zostawili w rozbitym aucie ciężko ranną koleżankę i uciekli do lasu. Jeden z nich już zgłosił się do lekarza z obrażeniami ciała. Trwają poszukiwania drugiego.

Do wypadku doszło w środę po godzinie 4 rano w miejscowości Orzechów Nowy w powiecie parczewskim. Na drodze wojewódzkiej nr 820 Łęczna – Sosnowica dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Łęcznej, Parczewa, Sosnowicy i Starego Orzechowa, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wyjaśniał nam st.asp. Artur Łopacki z Komendy Powiatowej Policji w Parczewie, ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący audi mężczyzna jechał w kierunku Łęcznej. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, auto zderzyło się z jadącą z naprzeciwka ciężarówką, po czym wypadło z drogi, uderzyło w drzewo i dachowało w rowie.

Kierowcy wraz z pasażerem udało się samodzielnie opuścić pojazd, po czym obaj uciekli do lasu. W rozbitym samochodzie zostawili ciężko ranną koleżankę. Strażacy ewakuowali ją z auta po czym zajęli się nią ratownicy medyczni. Po udzieleniu jej pierwszej pomocy, została przetransportowana do szpitala w Lublinie. Strażacy wraz z policjantami przeszukali też okolicę, jednak mężczyzn nie udało się odnaleźć.

Przez kilka godzin droga była całkowicie zablokowana. Obecnie przejazd odbywa się bez utrudnień. Funkcjonariusze cały czas prowadzą czynności w tej sprawie, mające na celu wyjaśnienia szczegółowych okoliczności wypadku. Jak udało nam się ustalić, dane obu mężczyzn już są ustalone. Co więcej jeden z nich już się zgłosił do placówki medycznej w celu opatrzenia obrażeń, jakich doznał w trakcie wypadku. Trwają zaś poszukiwania drugiego. Jego zatrzymanie ma być kwestią czasu.

(fot. OSP KSRG Sosnowica)

22 komentarze

  1. „Jak wyjaśniał nam st.asp. Artur Łopacki z Komendy Powiatowej Policji w Parczewie, ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący audi mężczyzna jechał w kierunku Łęcznej.”

    -jak można takie bzdury pisać! Jakie „jechał”? aŁdi się „leci”, a nie „jedzie”.

  2. Kolejny raz potwierdza się dobra rada szwagra, że jak ktoś bardzo chce, albo ma zaświadczenie od lekarza, to nawet może zapiąć pasy siedząc z przodu, natomiast za zapinanie pasów z tyłu do można mandat dostać.

  3. stary szybki i wściekły
    Ocena: 0

    Skrajny brak odpowiedzialności . Oby sąd, za ucieczkę bez udzielenia pomocy dołożył parę lat kolegom

    • Ocena: 0

      Tak się zapewne stanie, chociaż jak sie sąd nad tym pochyli, różnie może być…

  4. Ocena: 0

    „To dobry chłopak był, jeździł szybko, ale … bezpiecznie”

  5. popis fruwania na asfalcie się nie udał … być może były procenty wczorajsze.

  6. Kozaki? A gdy trudna sytuacja , to troki w garść i w las.

  7. Wytrzeźwieje i się zgłosi

  8. Ocena: 0

    Fajne zimówki, rocznik 2004?

  9. Wieśniaczka w gumofilcach na szpileczkach
    Ocena: 0

    To audi jakieś takie „plaskate” – nie był to kabriolet ???

  10. Czy księżniczkę to nauczyło żeby nie wsiadać z podpitym fajansiarzem do samochodu?

    • A skąd wiesz hrabino jaki był cel tego że ona tam usiadła byłaś widziałaś? Nie oceniaj prostaku!!!!