Audi uderzyło w słup latarni. Młody kierowca wyszedł cało ze zdarzenia (zdjęcia)
19:26 14-08-2019 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w środę około godziny 18:30 na ul. Filaretów w Lublinie. Na wysokości ul. Urmowskiego samochód osobowy uderzył w słup latarni. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący pojazdem marki Audi młody mężczyzna jechał ul. Filaretów w kierunku ul. Głębokiej. Po pokonaniu łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto zjechało na chodnik, staranowało znak drogowy a następnie uderzyło w słup latarni.
Kierowca został opatrzony na miejscu przez ratowników medycznych. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia. Nie ma większych utrudnień w ruchu.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
Na Audi kasa była ale na opony już nie
Przecie to gud jery, w wolnym tłumaczeniu dobry rocznik a dobrych rzeczy się nie zmienia, zwłaszcza dobrych roczników, przejeździł na tych oponach 12 lat bo 2007 to był dobry rok i jak raz założono wtedy opony to nie wypadało ich zmieniać.
Czemu wy zawsze piszecie, jak jakiś bandyta rozwala infrastrukturę miasta, że na szczęście nic mu się nie stało. Właśnie źle, że mu się nic nie stało!
PS: na samochód poszła ostatnia kasa, a na letnie opony już zabrakło kieszonkowego?
Ale uczepieni opon,bo zimowe ,bo letnie ale chińskie;Kubicy jeszcze się czepcie bo pewnie nie miał takich co pełną mocą wchodząc w łuk powinny go „przykleić” do asfaltu.Pomyślcie trochę od czego to zależy.
Od wielu rzeczy zależy. Od opon, od prędkości, od stanu zawieszenia, od stanu nawierzchni i od umiejętności kierowcy. W tym przypadku zawiodły opony i kierowca, bo jeżdżąc na takich oponach powinien jeździć wolniej.
Niestety, wszystko zależy tylko i wyłącznie od wielkości rozumu. reszta to tylko techniczny dodatek wykorzystywany tym rozumem.
W tym i wielu innych przypadkach zawiódł jedynie kierowca.Powinien zdawać sobie sprawę na jakich oponach jedzie.Kiedyś były jedne opony i każdy jakoś dawał radę a czemu?bo myślał!!!!
Ja też uważam, że źle się stało, że młodemu sie nic nie stało, bo jakbychociaż dobrze baniakiem wstrząsnęło t były by szanse na to, że klepeczki na właściwe miejsce wskoczyły
SUPER ZŁOM – SIE WYKLEPIE I SPRZEDA JAK NOWKE
Przyoszczędził na oponach
„po pokonaniu łuku jezdni ,stracił panowanie nad pojazdem ” …wiecej takich .łuków ,czy innych filarów „eliminatorów ” , a będzie bezpieczniej dla wszystkich normalnych uzytkowników dróg ,którzy potrafią pokonać każdy „łuk „jezdni nie zderzajac się z latarnią
Zaraz wpadną tu forumowi „eksperci ” i stwierdzą że to wina „ałdi” a nie kierowcy …
Pewnie trening przed nocnymi wyścigami.
zimówki w sierpniu , wcześnie założył , za wcześnie jak widać
Albo zabrakło na opony, albo to jeden z tych co twierdzą że dobry kierowca na każdych oponach da sobie radę.
Zaraz Wam ekspert Franio wszystko wyjaśni co i jak się wydarzyło.