Audi roztrzaskało się na ciężarówce. Zginął młody mężczyzna (zdjęcia)
10:21 23-01-2020 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w środę około godziny 15 w miejscowości Dąbie w powiecie łukowskim, na drodze krajowej nr 76 na trasie Łuków – Stoczek Łukowski. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o czołowym zderzeniu dwóch pojazdów – osobowego i ciężarowego.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący mercedesem 61-letni mieszkaniec powiatu świdnickiego poruszał się od strony Stoczka Łukowskiego, zaś kierujący audi 19-latek z gminy Łuków jechał od strony Łukowa. Gdy ciężarówka zbliżała się do łuku drogowego, jej kierowca zauważył jak z dużą prędkością wyjeżdża z niego pojazd marki Audi, którego kierujący stracił panowanie nad swoim pojazdem i zjechał na przeciwległy pas ruchu. Kierujący ciężarówką widząc pojazd na swoim pasie gwałtownie hamował i usiłował zjechać na pobocze, jednak nie udało mu się uniknąć zderzenia.
Siła zdarzenia była tak duża, że kierowca osobówki został zakleszczony w pojeździe. Jak ustalili policjanci, w sąsiedniej miejscowości kierujący audi wyprzedzał karetkę pogotowia, której załoga najechała na to zdarzenie praktycznie natychmiast po jego zaistnieniu. Niestety pomimo szybkiej pomocy medycznej obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon młodego mężczyzny.
Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Droga krajowa nr 76 była zablokowana przez kilka godzin.


(fot. Policja Łuków)
Auto selekcja społecznych ***
Trzeba wprowadzić zakaz prowadzenia przez młodych wiekiem i starzem kierowców samochodów o pojemności ponad 899 cm .
Zgadzam się ,
Codziennie wieści z tego Tłukowa, nachlany, nachlana, drzewo. Zrobcie osobne 112 dla tych wsiórów naebanych bo już tego się nie da czytać.
czyli jak tatuś bogaty i synek weźmie od niego teslę-rakietę z silnikiem spalinowym o pojemności ZERO ccm, to może zapier.dzielać 300km/h?
Takim też mozna ***,zobacz jak dostawcy w restauracjach jeżdżą…
Jak na Łukowianina w aŁdi to wcale szybko nie jechał.
szczęście, że zginął tylko pirat. na własne życzenie.
jak można taką taczką gnać po krętej drodze na złamanie karku? trzeba nie mieć mózgu
taaa, zapomniał wół jak cielęciem był ? nic nigdy głupiego w życiu nie zrobiłeś ? zawsze jeździsz 50km/h na zabudowanym
nie spowodowałem wypadku i na tej podstawie mogę krytykować każdego, kto spowodował. wbij to sobie do łba.
w życiu nie dostałem zdjęcia z fotoradaru, nie dostałem mandatu, nie skontrolowała mnie policja. a przez 10 lat zrobiłem ćwierć miliona kilometrów przez pół Europy. widocznie przekraczam prędkość tam, gdzie jest to bezpieczne. a są takie miejsca! i uważam się z w uj lepszego kierowcę od „bohatera” artykułu, o czym świadczy fakt, że ja żyję i jeżdżę dalej, a on nie…
Pogadamy jak zrobisz tyle w rok
Urażona ambicja szofera.
Człowieku nawet go nie znałeś, chłopak lubił szybką jazdę, ale zawsze był w tym rozważny.
Pomyśl co teraz czuje jego narzeczona albo ojciec. Tylko on zna powód tego zachowania my możemy się tylko domyślać
Opatrzność losu jednak czasem działa. Całe szczęście, że zamiast ciężarówki młody rajdowiec nie zderzył się z inną osobówką, rowerzystą czy nie wjechał w pieszych przy drodze.
Żył szybko , umarł młodo . Bardzo wspólczuję rodzinie , wielka tragedia , najbliższym ciężko to przeżyć .
Pokolenie ADHD wszystko robi szybko, żyje, jeździ i umiera. Całe szczęście, że nikomu więcej nic się nie stało.
Szybko się męczy w pracy.
masz rację także współczuję rodzinie i najbliższym, jedno jest pewne szkoda chłopaka,
Nie wiadomo ile jechał, a policja już podała, że jechał zbyt szybko. A chłopaczek był sprytniejszy od nich, bo nie dał się przynajmniej złupić.
Zamiast profilować zakręty, żeby ludzie z nich nie wypadali lepiej postawicie fotoradary, bo to one zwiększają przyczepność na łuku.
prawo jazdy wyrobiłem 10 lat temu, jak tylko mogłem, przejechałem ćwierć miliona kilometrów i nie widzę nawet najmniejszego problemu z bezpiecznym przejazdem przez źle wyprofilowany zakręt. nie można wszystkiego upraszczać dla kilku ćwierćmózgów, bo nawet jak zlikwidujesz zakręty to wjadą w barierki na prostej dwupasmówce. im więcej przeszkód tym człowiek uważniejszy. nadmiar bezpieczeństwa rozleniwia…
ooo, potwierdzenie moich słów przyszło szybciutko. facet na obwodnicy wjechał z impetem w pojazd służby drogowej poruszający się poboczem w środku dnia…
ooo, potwierdzenie moich słów przyszło szybciutko. facet na obwodnicy wjechał z impetem w pojazd służby drogowej poruszający się poboczem w środku dnia…
Wystarczy spojrzeć na to, co zostało z tego samochodu i już nie ma wątpliwości jaka była szybkość.
a już Audice przegrywały z beemkami w wypadkach dobrze że byli tacy ludzie co chcą statystyki ratować
PIS powinien opodatkować dodatkowo audi i bmw, ile ma na liczniku tyle złotych dodatkowo płaci różnie, będzie na dodatkowe łapówki dla narodu przed wyborami
A niby dlaczego tylko audi i bmw mają zostać dodatkowo opodatkowane? Innymi markami też się rozbijają. Nie ma znaczenia jakim autem się jeździ, tylko myślenie, rozwaga i wyobraźnia kierowcy. Jeżdżę już ponad 10 lat bmw, a na koncie zero mandatów, żadnej stłuczki itp, ale muszę przyznać, że lubię czasami wcisnąć gaz. Nie marka auta decyduje o głupocie kierowcy
Game ower na własne życzenie – zaświeć mu Panie jakom świczkę nad jegom grzesznom duszom
Panie ekspercie: skoro stracił przyczepność to jechał za szybko nie ważne z jaką prędkością bo to zależy od nawierzchni a nie dopuszczalnej przepisami na danym odcinku. Audi cud natury: nasłuchał się od kolegów jaki to super wózek, naoglądał się reklam, cena też wskazuje, że to auto jedzie samo za kierowcę i efekt jest widoczny. Pytanie ile razy wcześniej miał okazję w sposób kontrolowany na torze wprowadzić i wyprowadzić auto z poślizgu? Czy jak większość kierowców pierwszy raz w poślizgu i kolizja, wypadek, śmierć?! Brak wyżycia się, nadmiar testosteronu, szpan wśród równieśników co to nie ja potrafię, a życie przeminęło!
„skoro stracił przyczepność to jechał za szybko” – nic dodać nic ująć!
nie dostosował prędkości do:
1) warunków
2) stanu auta
3) własnych umiejętności
to, z czym poradziłby sobie profesjonalny kierowca w dobrym aucie przy 100km/h, przerośnie młokosa w taczce na zużytych oponach przy 40km/h. a niestety młodzi jeżdżą „przekraczając granice” – czyli jest przyczepność, to następnym razem szybciej. aż tej przyczepności w końcu braknie, bo taka jest fizyka