06/06/2026
690 680 960

Apel NSZZ Solidarność – W lutym nie kupujemy w Lidlu!

Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” radykalnie zaprotestowała przeciwko łamaniu podstawowych praw pracowniczych i związkowych w Lidl Polska. Nawołuje aby w lutym 2014 roku bojkotować zakupy w sklepach tej sieci. Zachęca do tego członków i sympatyków „S”.

Atmosfera niechęci do sieci Lidl zaczęła narastać po tym jak zakładowa Solidarność w Lidlu zorganizowała kilka akcji protestacyjnych. Aby ukrócić protesty zarząd sieci zwolnił z pracy za działalność związkową Justynę Chrapowicz, szefową zakładowej „S”.

Historia konfliktu sięga roku 2013. Wtedy w styczniu pracownicy sieci założyli organizację NSZZ „Solidarność”. Jak informuje NSZZ Solidarność na początku zarząd spółki rozpoczął działania polegające na szykanowaniu działalności związkowej i w grudniu 2013 roku przewodnicząca oraz wiceprzewodniczący organizacji zakładowej NSZZ „Solidarność” otrzymali dyscyplinarne wypowiedzenia z pracy.

Przyczynę zwolnienia pracodawca podał m.in. udział tych osób w akcjach protestacyjnych, które rzekomo były nielegalne.

Na stronie internetowej lubelskiego NSZZ Solidarność pojawił się apel do wszystkich członków, w postaci hasła „W lutym nie kupujemy w Lidlu!”. Apel w tej sprawie przyjęła Komisja Krajowa Związku na swoim ostatnim posiedzeniu w Szczecinie. „Solidarność” wszczęła już także działania prawne w tej sprawie.

Oto tekst tego apelu:

„Apel KK nr 4/2014 ws. łamania praw pracowniczych i związkowych przez Lidl Polska Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” stanowczo protestuje przeciwko łamaniu podstawowych praw pracowniczych i związkowych w „Lidl Polska Sklepy Spożywcze sp. z o.o.” sp. k. W styczniu 2013 roku pracownicy sieci Lidl założyli organizację NSZZ „Solidarność” aby skutecznie upomnieć się o prawa pracownicze. Niestety kierownictwo firmy nie podjęło rzeczywistego dialogu ze stroną pracowniczą. Niemal od początku funkcjonowania „Solidarności” w Lidl Polska, zarząd spółki rozpoczął działania noszące znamiona szykanowania działalności związkowej. W grudniu 2013 roku przewodnicząca oraz wiceprzewodniczący Organizacji Zakładowej NSZZ „Solidarność” otrzymali dyscyplinarne wypowiedzenia z pracy. Jako przyczynę zwolnienia pracodawca podał m.in. udział tych osób w akcjach protestacyjnych, które rzekomo były nielegalne. W Niemczech, skąd pochodzi Lidl, wyrzucanie z pracy działaczy związkowych oraz jawne zwalczanie legalnie działającego związku zawodowego byłoby nie do pomyślenia. W związku z powyższym Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” rozpoczyna długofalową akcję protestacyjną w celu znormalizowania stosunków pracowniczych w sieci sklepów Lidl. W pierwszym etapie akcji apelujemy do członków NSZZ „Solidarność” o zaniechanie zakupów w tej sieci w lutym br. Ponadto KK skieruje skargę na działania zarządu Lidl Polska do instytucji międzynarodowych m.in. OECD i MOP.”

Apel o bojkot zakupów w sieci Lidl pojawił się na stronach internetowych Solidarności 3 lutego.

-Piotr Duda zwrócił się do wszystkich związkowców i sympatyków „Solidarności” z prośbą o bojkotowanie Lidla w lutym. Szef Związku przypomina, że Lidl od samego początku prowadził zdecydowane działania antyzwiązkowe, polegające na utrudnianiu działalności, pozorowaniu dialogu, ograniczaniu liczby członków. Finałem tych działań było dyscyplinarne wyrzucenie z pracy przewodniczącej i jej zastępcy za zdarzenia, które nigdy nie miały miejsca. Sprawa trafiła do sądu, ale w przypadku wymiaru sprawiedliwości, można długo czekać na finał. Trzeba podjąć jakieś kroki już teraz, a nie czekać bezczynnie – informuje komisja krajowa NSZZ Solidarność.

2014-02-11 20:21:36
(fot. materiały NSZZ Solidarność)

12 komentarzy

  1. Uprzejmie informuję, że swego czasu zawiodłem się na „Solidarności” i chociażby z tego względu nie tylko nie poprę w/w protestu, ale dalej mam zamiar robić zakupy w sklepach sieci Lidl.
    Po za tym jestem już na ciężko wypracowanej emeryturze i gwiżdże mi działalność oszukańczej instytucji nazywanej „Solidarność”.

  2. ja nie zamierzam bo w Lidlu są tanie produkty

  3. nikt mi nie bedzie mowil gdzie mam kupowac!

  4. Pani przewodnicząca została zwolniona i już bunt… powiedzmy ludziom by na zakupy nie chodzili (taki foch). Takie sprawy załatwia się w sądzie pracy. Tak naprawdę co da, że ludzie nie będą robić zakupów w Lidlu? To tylko negatywnie odbije się na pracownikach, tzn kierownictwo stwierdzi, że skoro nie ma ruchu w sklepie to nie jest potrzebna tak duża liczba pracowników i będą zwolnienia. Może w Lidlu są nieludzkie warunki pracy, ale jak komuś to nie pasuje to zmienia pracę. Na lubelszczyźnie i tak jest ciężko o pracę. Nie odbierajmy możliwości zatrudnienia tym ludziom bo oni mają do utrzymania rodziny.

  5. A ja nie muuszę tam kupować i nie będę kupię tylko tam gdzie podatki idą do Polski

  6. Ocena: 0

    Ostatnio w Lublinie widziałem sOLIDARNOŚĆ na Krakowskim i były tylko dwie młode osoby więc z tego morał że to same Moherowe Berety czyli radio mARYJA i ich własne rządy !!! A Lidl jest spoko 🙂

  7. Związkowcy powinni się dokształcić i zastanowić, czy aby na pewno bojkot jest dobrym narzędziem!
    http://www.forbes.pl/bojkot-lpp-sprzedaz-wzrosla-o-30-proc-,artykuly,170713,1,1.html

  8. Ja chętniej niż Lidla zbojkotował bym Biedronkę. To właśnie ta sieć niszczy polski lokalny handel. W promieniu 10 km od nowo otwartej biedronki zamyka się kilka małych lokalnych firm. Na początku padają sklepy spożywcze…za nimi idą małe piekarnie, masarnie, mleczarnie i hurtownie. Wiadomo, że ci mali producenci nie mają szans nawiązać jakiejkolwiek współpracy z tą siecią ponieważ nie są w stanie wyprodukować produktu w tak niskiej cenie jaką narzuca biedronka. W jednej biedronce prace znajdzie ok. 10 osób na 1/4 etatu…a w okolicy w tych małych firmach straci pracę ok 30 osób….piekarze, kierowcy, pracownicy biurowi. księgowi…masa ludzi którzy pójdą na bezrobocie i będą obciążać nasz budżet. Są przecież polskie sieci sklepów które zrzeszają małe i średnie polskie sklepy…np. Lewiatan i sieć Razem. To największa sieć zrzeszająca polskich handlowców. Przecież tam też są promocje i marka własna towarów..czasami wychodzi nawet taniej jak w biedronce!

  9. Zamiast sklepów Lidla, olejcie „Solidarność”.
    Ta organizacja zaczyna „walczyć” dopiero wtedy jak krzywda się dzieje któremuś z funkcyjnych „działaczy”.

  10. Ocena: 0

    biedne solidaruchy wypłaczcie się wałęsie w rękaw