Anna Moskwa: „W żadnej z do tej pory zbadanych przez GIOŚ próbek wody z Odry nie wykryto substancji toksycznych”
06:43 17-08-2022 | Autor: redakcja
Hipotezy dot. masowego śnięcia ryb w Odrze
Jak zaznaczyła minister Anna Moskwa, pierwsza badany wariant zakłada przedostanie się do wody substancji toksycznej np. w wyniku działalności przedsiębiorstw funkcjonujących nad Odrą czy też nielegalnych zrzutów ścieków do rzeki.
– Dotychczasowe badania GIOŚ nie wykazały występowania substancji toksycznych. W żadnym z badanych gatunków śniętych ryb nie stwierdzono obecności pestycydów. Również metale ciężkie zostały wykluczone. Izotopy promieniotwórcze są poniżej normy. Trwają badania w kierunku dioksyn. Dodatkowo Inspekcja Weterynaryjna koordynuje prowadzenie badań świeżych ryb w kierunku wykonania rozszerzonej autopsji, badań histopatologicznych oraz jeśli możliwe mikrobiologicznych i grzybów – powiedziała.
Minister wskazała, że druga hipoteza to warunki naturalne tj. niski poziom wód, wysoka temperatura, złe warunki tlenowe, zwiększenie stężeń zanieczyszczeń, które występowały dotychczas w Odrze.
– Trzecia hipoteza zakłada odprowadzenie do rzeki Odry dużej ilości np. wód poprzemysłowych, w których jest dużo chloru. To bardzo aktywny pierwiastek, który mógł uruchomić zanieczyszczenia z osadów dennych – wyjaśniła minister klimatu i środowiska.
– Pod uwagę bierzemy również równoczesne wystąpienie drugiego i trzeciego czynnika – dodała.
Parametry wody pitnej prawidłowe
Szefowa resortu klimatu i środowiska Anna Moskwa podkreśliła też, że badania ujęć wody pitnej, w związku z masowym śnięciem ryb w Odrze, nie wykazały żadnych skażeń.
– Ujęcia wody pitnej są regularnie badane przez sanepid. Wszystkie parametry są prawidłowe – zaznaczyła.
250 mln zł na synchronizację i pełną cyfryzację systemu monitorowania jakości wód powierzchniowych
Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska, poinformowała także, że zostanie przeznaczonych 250 mln zł na synchronizację i pełną cyfryzację systemu monitorowania jakości wód powierzchniowych na terenie całej Polski oraz na budowę instalacji oczyszczania wód poprzemysłowych na Odrze.
– Zbudujemy sieć stacji monitorujących i badawczych wykorzystujących technologie teledetekcji i satelitarne, które będą przekazywać alerty środowiskowe do odpowiednich organów i służb – powiedziała.
– W newralgicznych i kluczowych miejscach polskich rzek i dopływów zostaną rozmieszczone stacje monitorująco-badawcze. Będą one prowadziły 24 godzinny monitoring z pełnym raportowaniem online. W razie przekroczenia któregokolwiek z kluczowych parametrów dla jakości wody natychmiast zostanie uruchomiony alert, który trafi do odpowiednich służb. Dzięki pełnemu nadzorowi, geolokalizacji i najnowszej technologii już w kilka minut po wykryciu potencjalnego skażenia służby będą na miejscu zagrożenia – wyjaśniła.
Minister podziękowała również wszystkim wolontariuszom, wędkarzom, wodniakom, ekologom, mieszkańcom terenów nadodrzańskich, wszystkim zaangażowanym służbom, wojsku, policji, straży pożarnej, inspektorom ochrony środowiska oraz pracownikom regionalnych dyrekcji ochrony środowiska, którzy pracują nad usuwaniem skutków katastrofy ekologicznej na rzece Odrze.
(fot. MKiŚ)
Rozumiem, że wszystko jest w porządku, można się kąpać, pod wodę z rzeki?
Ok, teraz tylko zaapelujcie do ryb żeby przestały zdychać.
Nikt wam już nie wierzy…
Właśnie. Nawet gdyby tak było, jak mówią (co nie jest wykluczone), to teraz, po tylu kłamstwach, trudno uwierzyć.
Ludzie się kąpią w Odrze i łowią ryby nie siej propagandy ostatnio byłem na zawodach sumowych.
Jest jeszcze jedna opcja może ryby ” zdechły że starości” jak małże w Zalewie Zemborzyckim.
A po co te stacje badawcze jak nic nie możecie wykryć nawet w laboratoriach?
Jednym słowem: POZAMIATANE
Kto kazał ?
Ryby zbiorowe samobójstwo popełniły w takim razie.
Tak, wystarczyło, że postanowiły przestać oddychać (ryby oddychają skrzelami, jakby kto nie wiedział)
Może warto by było pobrać próbki z Odry i zbadać a nie pierwsza lepsza mineralną ze sklepu!
Za kilka dni ogłoszą że była to przyducha.
Kiedy pobrano właściwe próbki z Odry, niczego nie dało się stwierdzić, bo laboratorium nie dysponowało odczynnikami do badań. Teraz to już jest po ptokach.
To PiS truje Polskę. Pierwsze syndromy widać w ekosystemie – rzece.
Czemu nie jestem tym zaskoczony…
Mnie też nie zaskoczyło takie oświadczenie – było do przewidzenia.
Zakłady chemiczne są skarbu państwa to rzecz jasna , że winnego trzeba chronić a nie ukarać. Wysokie natlenienie wody nie wypala dziur w rękawicach ani nie powoduje oparzeń na ciele.
TO CZEGO DO CHOL..RY TE RYBY SIĘ NACHLAŁY?
Tusk głosi, że rtęci i tego się trzymajmy.
Zaraz wyjdzie, że się potopiły te ryby.
Ile można tak łgać?
Dopóki ludzie będą jak ryby… i będą łykać każde kłamstwo.