Alkohol, narkotyki i kierowca bez uprawnień. Znamy szczegóły wczorajszego wypadku na Felinie (zdjęcia)
09:19 07-12-2020 | Autor: redakcja
Policjanci cały czas prowadzą czynności związane z wypadkiem, jaki miał miejsce w niedzielę na al. Witosa w Lublinie. Jak już informowaliśmy, zdarzenie miało miejsce około godziny 19:10 w rejonie skrzyżowania z ul. Doświadczalną. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierująca hondą młoda kobieta jechała od strony Piask. W ostatniej chwili dostrzegła stojące przed skrzyżowaniem auta, których kierowcy oczekiwali na zielone światło.
Zaczęła gwałtownie hamować, jednak rozpędzone auto wpadło w poślizg, zjechało z jezdni i uderzyło w skarpę. Pojazd odbił się, staranował latarnię i zaczepił o citroena. Z kolei słup latarni przewrócił się na mercedesa.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz pogotowie energetyczne. W rozbitej hondzie ratownicy zastali dwie osoby, siedzącą za kierownicą 19-latkę oraz znajdującego się na tylnej kanapie mężczyznę. Oboje zostali przetransportowani do szpitala. Z kolei dwie kolejne młode osoby, kobieta i mężczyzna, uciekły w pobliskie zarośla. Teren przeczesali strażacy a następnie policjanci z psem tropiącym, jednak nie udało się odnaleźć uciekinierów.
Niebawem wyszło na jaw, dlaczego młode osoby starały się uniknąć spotkania z funkcjonariuszami. W pojeździe, oprócz licznych butelek, zarówno z alkoholem, jak też już opróżnionych, znaleziono narkotyki oraz środki odurzające. Kierująca pojazdem 19-latka nie miała też uprawnień do kierowania, zaś wstępnie przeprowadzone testy wykazały w jej organizmie obecność narkotyków. Jakie to były środki wykażą dokładnie badania krwi.
Oprócz tego, pojazd posiadał różne opony, nie tylko letnie i zimowe, lecz również różniące się rozmiarami. W nocy na komisariat została przywieziona przez rodziców kolejna uczestniczka tego zdarzenia. Chodzi o młodą kobietę, która uciekła zaraz po wypadku. Niebawem mieszkańcy powiatu chełmskiego zostaną przesłuchani i usłyszą zarzuty.






(fot. lublin112)
*** jechały na występy
Wieś jechała do miasta na dalszą zabawę
Wieś się bawi!!!!!!!!!!!!!!!!
No to juź wiadomo jak wychowuje sie dziś młodzieź????
PATOLOGIA
Zanim zatrzymacie się na czerwonym świetle by uprzejmie przepuścić te święte krowy, które mają wtedy zielone pomyślcie czy chcecie, żeby ktoś wam zapakował od tyłu.
Jest takim kraj na południu Europy, w którym na sygnalizatorach zawsze pali się zielone. Dzięki temu nikt nie zatrzymuje się na czerwonym i do takich zdarzeń jak to nie dochodzi.
Ciekawe jak teraz czują się Ci uprzejmi co drogę zablokowali, bo zachciało im się przepuszczać innych? Gdyby ktoś zginął to mielibyście ich na sumieniu.
Franiu weź leki bo majaczysz 🙂
A gdzie są wczorajsi i dzisiejsi obrońcy kierowniczki{tfu, prowadzącej}??????????????????? Do kierowniczki to właśnie wydłużyła sobie drogę tymi jak że pięknymi wyczynami.
Empatyczni idioci… Tego jest pełno. Ale zapewniam cię że empatia u takich pajaców ginie wraz z pierwszym poharataniem przez taką idiotkę na drodze. Juz nie jest:”Zdrówka dziewczynie” i „każdemu się zdarza” a „Morderczyni na drodze” „kto jej wydał uprawnienia”. W pracy trochę słucham takich „dialogów”…
Osoba, która umożliwiła/udostępniła pojazd oraz pasażerowie powinni odpowiadać za współudział w przestępstwie.
W lu jeszcze większa patologia, ale siebie się nie widzi. Lu to taka wieś ani por..ać ani coś zjeść.
To po ch… tu przyjeżdżasz? Siedź w pod lubartowskiej wsi jak tam tak dobrze.
Pomijając cały kontekst- różne opony w różnych rozmiarach na 99% ze śmietnika. Kupić samochód i zgredzić na oponach to okaz wysokiej inteligencji. Moim zdaniem auta w beznadziejnym stanie technicznym powinno się od razu konfiskować, bo mentalności zgreda się nie zmieni. W zeszłym roku kupiłem nowe opony i wystawiłem na sprzedaż stare. Pomimo tego, że nie wyglądały źle myślałem, że nikt tego nie kupi. Jednak przyjechał gość, nawet specjalnie nie obejrzał tylko zapytał czy nie biją. Potem powiedział, że musi 'nowe opony’ na zimę dla żony kupić, bo dzieci wozi a na rodzinie nie będzie oszczędzał…
Znajomy mechanik kiedyś mi opowiadał, że przyjeżdżają do niego ludzie samochodami za 100 czy 200 tys. a szkoda im na opony 2 tys. wydać i biorą śmieci zwożone z całej Europy, albo jak trzeba tysiaka dać za wymianę hamulców to lament i płacz, że tak drogo.
bo niektórych nie stać na samochód, więc powinni sobie rower kupić, albo bile miesięczny. Nie wiem jakim dzbanem trzeba być, żeby oszczędzać na jedynych rzeczach, które trzymają samochód na drodze.
„Zastaw się, a postaw się” to wręcz życiowe motto wielu ludzi. Powiedzieć, że wiele osób jeździ samochodami, na których utrzymanie ich zwyczajnie nie stać to nic nie powiedzieć.