Alfa romeo uderzyło w drzewo. Nie żyje 24-latek
15:19 20-02-2017 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w niedzielę po godzinie 18 w Wólce Świątkowej w powiecie łukowskim. Samochód marki Alfa Romeo zjechał z jezdni i uderzył w przydrożne drzewo. Siła uderzenia była tak duża, że wewnątrz pojazdu uwięziony został kierowca.
– Policjanci, którzy natychmiast udali się we wskazane miejsce ustalili, iż kierujący został wyjęty z auta przy pomocy specjalistycznego sprzętu. Pokrzywdzony 24-latek z Łukowa, z rozległymi obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala, gdzie nad ranem zmarł – informuje asp. sztab. Marcin Józwik Z łukowskiej Policji.
Łukowscy policjanci pod nadzorem Prokuratury będą prowadzili postępowanie, w trakcie którego zostaną ustalone szczegóły tego tragicznego w skutkach wypadku.
2017-02-20 15:51:22
(fot. Policja Łuków)
To „(foto)” w temacie to chodzi o to jedno tzw.główne?
„Policjanci, którzy natychmiast udali się we wskazane miejsce ustalili, iż kierujący został wyjęty z auta przy pomocy specjalistycznego sprzętu.”
Znaczy że Straż i Pogotowie udali się na miejsce bardziej natychmiast?
Usuńcie to natychmiast z tego zdania bo to tak jakoś średnio współgra. 😉
Co oni mają ustalać ???? PRĘDKOŚĆ !!! ustalone dziękuję
za wolno jechał, poza tym wina drzewa…
Niestety ale mlodziez sie musi wyszalec. Wspolczuje rodzinie
Czy fotoradar uchroniłby tego kierowcę przed śmiercią?
Bogu dzięki, że tylko kierowca i że w drzewo.
Zrobiłem prawo jazdy gdy miałem 17 lat na maluchu w PZM-ocie. jeżdżę już 20 lat różnymi samochodami. Dlaczego nigdy nie miałem wypadku i NIE BĘDĘ MIAŁ czołówki z drzewem ? Jeśli mnie ktoś zabije to morderca za kółkiem.
Kogo obchodzi kiedy i gdzie prawko zrobiłeś?
Masz rację.
Ale pamiętaj, że pokory nigdy za wiele.
Nigdy nie mów nigdy… znajomemu pękła końcówka drążka kierowniczego (w prawie nowym aucie, z lotniskowej wypożyczalni wziętym)… gdyby było drzewo, skończyłby na drzewie. Całe szczęście był płot, na którym wyhamował.
(nie, żebym sam 21 lat temu na Maluchu na Wojciechowskiej egzaminu nie zdał – z resztą bez „zdarzeń” z mojej winy do dziś)
Ile już słyszałem takich historii: pies wyskoczył, coś tam pękło w samochodzie, zjechał do rowu by uniknąć zderzenia itd.
Najtrudniej przyznać się do własnego błędu. Każdy jest przecież najlepszym kierowcą.
Szkoda młodego życia. Wyrazy współczucia dla rodziny.
Nooo, szkoda młodego życia drzewa, młodzian umarł prawie natychmiast, a drzewo będzie umierać z rok.
Chyba, że go wcześniej wytnie inny „pasjonat”
To zmarł na miejscu, czy w szpitalu?
Zwolnij. Szkoda życia.
Wrak tego samochodu powinien krążyć po domach zamiast świętych obrazów. Może dało by to do myślenia innym Kubicom.