Al. Racławickie: Motocyklista uderzył w drzewo
07:03 06-09-2014 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 20 na al. Racławickich w Lublinie. Motocyklista zderzył się z drzewem. Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze lubelskiej drogówki, motocyklista jechał w kierunku al. Warszawskiej. W pewnym momencie stracił panowanie nad kierownicą, zjechał na pas zieleni i uderzył w drzewo. Zdołał wcześniej ominąć metalową latarnię.
Na miejscu interweniowało pogotowie ratunkowe oraz policja. Kierujący jednośladem 19-latek został z obrażeniami ciała przetransportowany do szpitala. Jak ustaliliśmy, doznał m.in. złamania ręki a także ogólnych potłuczeń ciała.Funkcjonariusze policji ustalili, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania tego typu pojazdami. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Teraz trwa ustalanie dokładnych okoliczności wypadku.
Galeria zdjęć
2014-09-05 07:00:00
(fot.lublin112)
No nie może być. Jeszcze nie ma tępych komentarzy?
bo nie ma samochodu w wypadku- wtedy by były 🙂
Widziałem jak latał na gumie po mełgiewskiej na dwupasmówie 🙂
No cóz pewnie jezdnia była za wąska.
potem się dziwić że wszyscy motocykliści są oceniani z góry przez pojedynczych idiotów.
Niech zrobią normalne drogi ! To w tedy nie będzie wypadków ! bo to stało sie wszystko przez koleiny na racławickich
wtedy*
Na filmie widać muldy na asfalcie podobne są na Głębokiej. Nie wdając się w zagadnienie posiadania uprawnień to każdemu co jedzie po tych ulicach z uprawnieniami czy bez zagraża to bezpieczeństwu.
Chyba muszę rozwiać wasze wątpliwości. Jako sprawca wypadku chcę Wam powiedzieć iż nasza policja jeat wyjątkowo nie doinformowana. Posiadam prawo jazdy kat. A2 i motocykl jest zablokowany na tą kategorię. Żałosne jest to jak szaraki wieżą w to co to zakłamane państwo plecie… Dla zawców tematu zawiniła shima, a co do prędkości to z uwagi na sygnalizację oscylowała w granicach 50-60 km/h…
„Chyba muszę rozwiać wasze wątpliwości. Jako sprawca wypadku chcę Wam powiedzieć iż nasza policja jeat wyjątkowo nie doinformowana. Posiadam prawo jazdy kat. A2 i motocykl jest zablokowany na tą kategorię. Żałosne jest to jak szaraki wieżą w to co to zakłamane państwo plecie… Dla zawców tematu zawiniła shima, a co do prędkości to z uwagi na sygnalizację oscylowała w granicach 50-60 km/h…”
i wszystko w temacie… pseudo znawcy…
Czyli nie masz uprawnień do kierowania takim motocyklem na jakim jechałeś … gdzie tu zakłamanie i niedoinformowanie…
Czego nie zrozumiałeś w tym co napisałem? Mam prawo jazdy Kat. A2 i motocykl jest zablokowany na module do 23kW. Prawnie Kat. A2 zezwala na jazdę motocyklem do 35kW więc na jakiej podstawie twierdzisz że nie mam uprawnień?…
Jaką pojemność ma Twój motocykl? Policjant w dowód rejestracyjny ma wpisaną Twoją pojemność silnika a nie informację, czy ktoś coś w nim blokował czy nie – policjant nie jest od tego aby na miejscu zdarzenia ustalać (jak diagnosta) czy motocykl ma 35 KW czy nie ma. Skoro było coś w nim grzebane a w dowodzie jest coś innego tutaj akurat nie ma znaczenia, pozostaje udowadniać w sądzie – że motocykl jest taki a nie inny i że został „zablokowany” jak piszesz. To nie policjant ustala co jest grzebane w motocyklu, on jedzie na wypadek, widzi motocykl i to co jest wpisane w dowodzie – bierze Twoje prawo jazdy i widzi, że coś jest nie tak. Skoro gość ma prawko na A2 a motocykl przykładowo ma 600 pojemności to jak myślisz – jaka jest reakcja funkcjonariusza? To diagnosta ocenia czy Twój moto jest w takim stanie jaki opisujesz. Chyba, że masz stosowne kwity i pieczątki w dowodzie motocykla…
Na scigacz.pl piszą „Możesz zablokować każdy motocykl na A2 pod warunkiem, że niezablokowany nie przekracza podwójnej mocy dostępnej na A2. Czyli w praktyce: na A2 możesz jeździć do 35 kW, a więc możesz zablokować motocykl, który nie ma więcej jak 70 kW fabrycznie. „
Widzisz przyjacielu w dowodzie jest wbite 23kW, moja SVka ma fabrycznie 52.6 kW, więc mogłem ją blokować.. a więc widać jak to funkcjonariusze się „znają”.