06/06/2026
690 680 960

Aktywiści dokonali „zamknięcia parku antynaturalistycznego”. Jak twierdzą, jest to gwałt na środowisku (zdjęcia, wideo)

Na zbudowanej na terenie górek czechowskich ścieżce odbyła się dzisiaj akcja aktywistów. Jak podkreślali, dokonano zniszczenia kilku hektarów terenu. Zapowiedzieli jednocześnie, że cały czas będą walczyć o zachowanie dawnego poligonu w niezmienionej formie.

W poniedziałek aktywiści z Towarzystwa dla Natury i Człowieka oraz grupy Górki Czechowskie Wietrznie Zielone zorganizowali akcję pn. „Uroczyste zamknięcie parku antynaturalistycznego”. Jak wskazują, złożona przez developera obietnica budowy „parku naturalistycznego”, który ma powstać „z zachowaniem wartości przyrodniczych”, miała być wabikiem zachęcającym do zgody na zabudowę tego terenu blokami mieszkalnymi.

Przed kilkoma dniami została oficjalnie oddana do użytku ścieżka stanowiąca łącznik dla dwóch dzielnic: Sławina i Czechowa. Jak tłumaczą ekolodzy, nie jest ona ani naturalistyczna, nie zbudowano jej również z poszanowaniem przyrody. Wskazują, że w żaden sposób nie można nazwać naturalistyczną trawy ułożonej z rolki oraz stalowych płotków. Do tego zastosowane tam sztuczne oświetlenie stanowi dezorganizację dla zwierząt. Nie zostały też poszanowane walory przyrodnicze, gdyż koparkami zryto 20-metrowej szerokości pas przez cenne siedliska.

– Park nazywamy antynaturalistycznym, gdyż jego forma nie ma nic wspólnego z ideą parku naturalistycznego. Jest to bardzo brutalna i arogancka ingerencja w ekosystem. Ta infrastruktura rekreacyjna, choć jest fajna i potrzebna, została zlokalizowana w miejscu, w którym wynajęta przez miasto grupa naukowców określiła czy zastrzegła, że nie powinna być lokalizowana. Ten główny wąwóz i jego zbocza to są te miejsca, które zostały w inwentaryzacji przyrodniczej wskazane do ochrony i w których wyraźnie jest sformułowane wskazanie, że infrastruktura rekreacyjna i wszelkie ścieżki stanowią istotne zagrożenie dla walorów przyrodniczych – wyjaśniał Krzysztof Gorczyca z Towarzystwa dla Natury i Człowieka.

Aktywiści tłumaczą, że sam model i sposób budowania tej ścieżki, oraz tego wszystkiego co ją otacza, pokazuje jaka jest filozofia potencjalnego budowania czy pomysłu na budowanie całego tego parku. Jeśli trzeba było 20 m pasa zaorać, wybebeszyć i zniszczyć po to, żeby wybudować 3-metrową ścieżkę, to te straty i zniszczenia sięgają już kilku hektarów. Wskazano, że degradacja nie jest związana z tym, że przychodzą tu ludzie i wyrzucają śmieci, gdyż śmieci można pozbierać. Chodzi o to, co robią ekipy budowlane i co będą robiły, jeżeli dojdzie do budowy bloków lub rozbudowy parku.

– Mamy wrażenie, że inwentaryzacja przyrodnicza która kosztowała kilkadziesiąt tysięcy złotych i została całkowicie zignorowana, zarówno przy uchwalaniu studium miejscowego jak i pozwoleniach na budowę oraz realizacji tej budowy, służy właściwie temu, żeby wykonawcy tych prac wiedzieli gdzie niszczyć, gdyż innego pożytku miasto z tego dokumentu nie robi. A wielka szkoda, bo jest to dokument, który określa miejsca, w których taka rekreacja może być realizowana – dodał Krzysztof Gorczyca.

Wskazano również, że w pobliżu ścieżki znajduje się grób, który nie był ekshumowany. Ekolodzy zapewniają, że doprowadzą do tego, aby miejsce to zostało sprawdzone przez IPN. Podkreślają bowiem, że budowa ścieżki jest niebywałym skandalem, gdyż jest to miejsce pamięci. W tym miejscu ofiary były bowiem zmuszane do rozbierania się, przechodzili nad rów i były rozstrzeliwane. W ten sposób miało zostać rozstrzelanych od 1,5 do 2 tys. osób, tymczasem w ekshumacjach wydobyto zaledwie 241 ciał.

Andrzej Filipowicz dodał, że jest to gwałt na środowisku, a w kategoriach historycznych będzie to określone, jako zbrodnia na środowisku. Zapowiedział jednocześnie, że ciąg dalszy tej sprawy nastąpi, gdyż zostały już zainicjowane działania międzynarodowe. Będą one kontynuowane, jeżeli władza samorządowa i krajowa nie zaprowadzi w tym miejscu porządku. Na koniec aktywiści podkreślili, że nie są przeciwni budowie parku. Jednak chcą, aby powstał on na całej powierzchni górek czechowskich. Nie godzą się, aby tak piękny teren został blokowiskiem, zwłaszcza, że na terenie Lublina jest wiele miejsc, gdzie można budować bloki.

(fot. lublin112)

25 komentarzy

  1. Sprzedam Wapno
    Ocena: 0

    coś w tym racji jest ….w Kazimierzu Dolnym chcą wybetonować wąwozy kresowe i cały ich urok pryśnie..a deweloperzy to plaga dzisiejszych czasów…wszystko będzie z betonu..i kostki brukowej masakra..

  2. Deweloper łysy
    Ocena: 0

    Nie macie nic do gadania będzie beton i bloki.

  3. Ocena: 0

    Mają rację

  4. Ocena: 0

    Szaleństwa pod tytułem „Górki czechowskie” ciąg dalszy. Kto to szaleństwo zakończy ostatecznie i bezpowrotnie?
    I jeszcze jedno pytanie. Czy zieloni „aktywiści” z równą mocą kochają gatunek homo sapiens i czy z taką samą zawziętością bronić zechcą jego praw? Pytam po raz kolejny, bo do tej pory nie doczekałem się odpowiedzi.

    • Ocena: 0

      Chyba jeszcze z drzew nie zeszli, bo przecież w bloku czy domku na pewno nie mieszkają…

  5. Dlaczego nie udostępniacie komentarza ***** żuka?

  6. Русский тролл
    Ocena: 0

    A jakie jest rozstrzygnięcie sądu w tej sprawie.

  7. Ocena: 0

    Ludzie to mają dużo wolnego czasu. Zazdroszczę.

  8. Brawo.
    Dość już tej komedii.
    Trzeba skończyć z dyktatem deweloperów w tym mieście, zanim się to jeszcze gorzej skończy.
    To jest kpina.
    Zabudowywanie korytarzy powietrznych.
    „Akademiki” (jeden istniejący, drugi właśnie budowany).
    Tysiące metrów kwadratowych wynajmowanych przez urzędy od deweloperów…
    …to jest samonapędzająca się machina zagłady tego miasta jako miejsca do życia dla ludzi.

    Tubtin miasto patodeweloperki… takie mam hasło na dowolną kolejną kandydaturę Tubtina w czymkolwiek…

  9. Ocena: 0

    Ludzie spacerują, próbują odpocząć, a oni szopki odstawiają.

  10. Ocena: 0

    Pies jak nie ma co robić to sobie jaja liże… niech ci pseudo aktywiści wezmą się do normalnej roboty, a nie szukają rozgłosu.