05/06/2026
690 680 960

Agresywny i niebezpieczny pacjent uciekł ze szpitala. Po chwili był już w rękach policjantów (zdjęcia)

Uciekinier ze szpitala był niezwykle pobudzony, a na widok funkcjonariuszy zareagował agresją. Z uwagi, iż mężczyzna był niebezpieczny, podjęto decyzję o zastosowaniu środków przymusu bezpośredniego.

W niedzielę po godzinie 15 policjanci zostali powiadomieni o mężczyźnie, który oddalił się ze Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie. Pacjent został przywieziony kilkadziesiąt minut wcześniej przez zespół ratownictwa medycznego po tym, jak nietypowo zachowywał się w centrum miasta.

Jak nam przekazano, mężczyzna oczekiwał na terenie SOR-u na konsultacje. W pewnym momencie zniknął. Funkcjonariusze po ustaleniu jego wizerunku, jak też ubioru, ruszyli na poszukiwania. Po chwili dostrzegli go na ul. Głuskiej, w pobliżu ogrodzenia placówki.

Uciekinier był niezwykle pobudzony, a na widok funkcjonariuszy zareagował agresją. Nie reagował też na słowa policjantów czy też wydawane mu polecenia. Z uwagi, iż mężczyzna był niebezpieczny, podjęto decyzję o zastosowaniu środków przymusu bezpośredniego. Następnie trafił on z powrotem do szpitala.

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

27 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Takich świrów powinno się szczelnie odizolować

  2. Do paki lewackiego trola.

  3. Ocena: 0

    Prawdziwy news, jestem oszołomiona. Jak można to nazwać ucieczką? Może czekał godzinami na tym SORze i mu się znudziło. Albo zgłodniał i wyszedł w miasto 🙂 Czy pracownikom nie chciało się wyjść przed budynek i zobaczyć czy aby nie stoi gdzieś obok ogrodzenia? Policja była strasznie niezbędna.

    • Obiektywny, niezwyczajny
      Ocena: 0

      A ja jestem oszołomiony tym, co czytam powyżej. Czyżby w Abramowicach dostali dostęp do internetu? Trudno mi w inny sposób wytłumaczyć brak logicznego zrozumienia tych, zaledwie kilku zdań artykułu.

      Jest w nim wyraźnie zaznaczone, że gościa przywieźli kilkadziesiąt minut wcześniej. A ta tępota pisze że: „godzinami na tym SORze”

      • Gdyby takiego pacjenta rozjechał autobus… a ktoś napisałby, że szpital ponosi winę za to, że wpadł pod tramwaj… to pewnie dla ciebie najważniejsze byłoby wytknąć komuś, że u nas nie jeżdżą tramwaje…
        Brawo głąbie!

      • Tak pisze A jak było naprawdę

    • W różny sposób niektórzy mogą interpretować twój komentarz ale faktycznie coś w nim jest zastanawiającego.
      Z jakiegoś powodu zespół ratownictwa medycznego przywiózł pacjenta do szpitala.
      Widocznie stwierdzili, ze ten pacjent potrzebuje pomocy.
      Czy została mu ona udzielona?
      Oczywiście NIE!
      I przez brak udzielenia pomocy osoba jej potrzebująca została potraktowana jak bandyta.
      Tylko dlatego, że wyszła z SOR ponieważ nikt się nim nie zainteresował.
      A co gdyby jego stan powodował zachowanie zagrażające innym osobom?

  4. I unieruchomienie w tzw pasy wiem bo leżałem piękne czasy

  5. Tam nie ma Sor

  6. Ocena: 0

    Brawo Policja!
    Nie dość że złapali, to jeszcze nie zabili!
    A nawet na zdjęciach widać jak nie fachowo trzymają uciekiniera.
    1. Telefonista naciska kolanem na płuca uniemożliwiając oddychanie lub na kręgosłup mogąc doprowadzić to uszkodzenia rdzenia. Oczywiście nie ogarnia co może zrobić… bo akurat jest zajęty dzwonieniem.
    2. Pan czarna bluza z kapturem siedzi na głowie. pochwyconego, również utrudniając oddychanie

    Pokaz braku wyszkolenia i nieudolności policji.

    I jeszcze się tym chwalą 🙂

    • Tak. I jeszcze niewiele brakowało by został polskim Floydem. A ty głombie nie rozumiesz ze prawdopodobnie w inny sposób nie mogli go opanować. By zrobił krzywde komuś albo sobie i dopiero by było hurr durr że nie opanowali.

    • Ocena: 0

      *niefachowo

    • Ocena: 0

      Panie ,,inne myslenie”
      Rzeczywiście z myśleniem ma Pan problem.
      Po pierwsze ,,pan telefonista” wyraźnie widać że uciska tyłek do ziemi aby zatrzymany nie mógł się obrócić.
      Po drugie ,, w czarnej bluzie ” nie siedzi na głowie tylko głową jest umieszczona między udami tak aby zaburzony człowiek nie mógł uderzać nią o chodnik, a jednocześnie nie jest dociskana do podłoża.
      Więc najpierw dokładniej należy popatrzeć a później komentować, bo inaczej wychodzi żenada

  7. Aha to dlatego Tuska jakoś długo nie widać w mediach? Ten zdrajca oszalał? I daj mu to Panie Boże.

  8. Jak to jest, że niebezpieczny dla siebie i dla otoczenia człowiek, przyjęty na oddział szpitala, ucieka z niego? Czy personel zostanie pociągnięty do odpowiedzialności? A jakby podczas ucieczki na swej drodze napotkał dziecko, albo kobietę i zrobil im krzywdę?

  9. Z wyższym wykształceniem
    Ocena: 0

    Sami znawcy tematu jak się postępuje z osobą psychiczną. Zawsze więcej dopowiedzenia mają ludzie których nie było na miejscu zdarzenia. A gdy byłby jeden z drugim to pewnie by się schował wyjął komórkę i by zaistnieć w mediach dzwonił by na numer alarmowy. Bezmozgowa gimbaza.

  10. przeciez to chory czlowiek a rzucili sie jak na zabojce