A może uda się chodnikiem? Chciała ominąć przebudowę drogi, pojechała między blokami
22:20 05-09-2017 | Autor: redakcja
Od ponad dwóch tygodni trwa przebudowa ul. Bohaterów Monte Cassino w Lublinie. W związku z tym drogowcy zamknęli jedną jezdnię na ok. półkilometrowym odcinku od ul. Armii Krajowej do al. Kraśnickiej. O ile ruch na wprost odbywa się w miarę normalnie i nie ma problemów z przejazdem, gorzej jest z osiedlowymi uliczkami, które łącza się z przebudowywaną arterią.
Mieszkańcy ul. Irydiona mogą dojechać dzięki tymczasowemu łącznikowi, z kolei wjazd w ul. Krasińskiego został całkowicie zamknięty. Aby dojechać do okolicznych bloków, trzeba korzystać z objazdu przez al. Kraśnicką i ul. Zana.
Nie wszystkim chce się jednak nadrabiać drogi. Jedna z kobiet postanowiła dotrzeć do ul. Krasińskiego wjeżdżając w ul. Irydiona, a następnie poruszając się po trawniku i chodnikach pomiędzy blokami, starała się dotrzeć na miejsce. Celu nie udało się jej osiągnąć. – Po pewnym czasie zrezygnowała i zawróciła, oczywiście po raz kolejny nie oszczędzając trawnika – wyjaśnia Justyna, która uwieczniła wyczyny kierującej.
(wideo – nadesłane – Justyna)
2017-09-05 22:03:44
Cebularz podlubelski.
Prędzej lubelski. A może śpieszyła się do „horej curki”?
Jeżeli wypadek każdemu może się zdarzyć – to co dopiero pomylić chodnik z jednią – każdemu może się zdarzyć. Albo jechać pod prąd autostradą – każdemu może się zdarzyć. Dobrze, że rzeki nie ma w pobliżu, bo jeszcze nią próbował by jechać.
Chyba już wiem dlaczego wieśniaki parkują swoje samochody marki aŁdi na chodnikach. Nie z powodu chamstwa i prostactwa. Lecz po to, żeby uniemożliwić przejazd.
Ten trawnik jak widac jest wydeptany i wyjezdzony. Fakt ze tak nie powinno byc ale po filmie widac ze to nie pierwsza i jedyna osoba ktora tak zrobila.
Czemu uważasz, że nie powinno tak być? Przecież świadczy to o zaradności?
Trzeba se radzić………..
A żeby jakiś inny zaradny sobie twojego grata pożyczył dzisiejszej nocy.
Jeździć nie umie. Ja niewiem
To miejsce inaczej się objeżdża… własnego osiedla nie zna?
A gdzie Pani Justyna kiepa wyrzucila – za balkon ?….jak widac na nagraniu popielniczki nie uzywa … brudasek
Czy to już trochę nie przesada? „Uprzejmnie donoszę…”
Niedługo za puszczenie bąka na osiedlu zostanę nagrany i opublikowany.
Kurcze, a czy nie zdarzyło się komuś z Was podjechać kiedyś autem pod drzwi klatki, tak trochę na skróty bo np kupiliście pralkę, szybkowar, krzesło itp. lub w przypadku odwiedzin osoby niepełnosprawnej?
Nie przesada, trzeba tępić takich kierowców.
Nie po to ludzie dbają o trawniki, żeby taki głupek go niszczył i to jeszcze w deszczowy dzień. Na chodniku widać ślady po kołach w błocie.
Nie po to ludzie sobie kupują samochody, dbają o nie i płacą jako kierowcy najwyższe podatki ze wszystkich grup społecznych, żeby im ktoś mówił że po publicznym trawniku nie mogą w razie czego przejechać.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Natomiast konfident pozostanie konfidentem.
Dokładnie!
Ciekawe tylko czy tym potepiajacym i konfidentom-donosicielom nie zdarzyło się zwrócić na trawniku!?
Jeżeli wspomniani robiąc to nagrywają się i donoszą na samych siebie – to przepraszam za obraźliwe komentarze.
Szedłem ostatnio tamtędy z dzieckiem. Jakiś kretyn mało go nie potrącił chciał szybko tamtędy przejechać. Ludzie nie mysla