05/06/2026
690 680 960

33-latka zaatakowana i pogryziona przez psa. Właścicielka zwierzęcia była pijana

33-letnia mieszkanka Chodla została zaatakowana i pogryziona przez psa rasy Akita nad miejscowym zalewem. Właścicielka czworonoga, będąca pod wpływem alkoholu, nie zachowała środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Policja prowadzi postępowanie w sprawie narażenia kobiety na utratę życia lub zdrowia.

Nad zalewem w Chodlu w powiecie opolskim wczoraj po godzinie 21.00 doszło do poważnego zdarzenia, w którym 33-letnia mieszkanka Chodla została zaatakowana i pogryziona przez psa rasy Akita. Kobieta, biegając w okolicy zalewu, została nagle zaatakowana przez czworonoga, który był uwiązany na łańcuchu przy rozbitym namiocie. Niestety łańcuch był długi, bo aż 5 – metrowy i kobieta znalazła się w zasięgu psa. Zwierzę nie miało kagańca, a jego właścicielka, będąca w chwili zdarzenia wewnątrz namiotu, była nietrzeźwa.

Na miejsce natychmiast skierowano patrol, który ustalił, że pies wyskoczył z namiotu i zaatakował biegnącą kobietę, zadając jej trzy ugryzienia. Natychmiast po usłyszeniu krzyków, z namiotu wybiegł mężczyzna, który zabrał psa oraz udzielił pomocy poszkodowanej. Poszkodowana trafiła do szpitala z obrażeniami ciała, a pies został poddany obserwacji powiatowego lekarza weterynarii.

Policjanci ustalili, że pies był szczepiony, jednak właścicielka czworonoga, 40-letnia kobieta z gminy Lipsko, była nietrzeźwa – badanie alkomatem wykazało w jej organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Kobieta miała obowiązek zachować środki ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, czego nie dopełniła.

Wobec właścicielki psa prowadzone są czynności w kierunku narażenia życia lub zdrowia człowieka. Za niezachowanie odpowiednich środków ostrożności grozi jej odpowiedzialność karna, w tym kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Policja apeluje o odpowiedzialność w opiece nad zwierzętami i przypomina, że właściciele są w pełni odpowiedzialni za zachowanie swoich podopiecznych.

15 komentarzy

  1. Psiarze pewnie zaraz zaczną po co biegła, ze pies został sprowokowany, ze to wina tej biegnącej itp, kuzynka kiedyś szła z niepełnosprawnym kilkunastoletnim synem, który ma problemy z poruszaniem się, został on zaatakowany przez psa to właścicielka zwierzęcia zrobiła awanturę matce chłopaka, ze to jej wina, bo jak ma się dziecko kalekę to trzyma je się w domu, psiarze zaraz, ze to czyjaś wina, a to, że ktoś nie tak idzie, a to, że brzydko pachnie, a to, że krzywo się popatrzył na psa, a to, że o tej godzinie powinno się siedzieć w domu i oglądać telewizję, a nie chodzić na spacery czy biegać. Część psiarzy ceni wyżej komfort psychiczny własnego zwierzęcia niż zdrowie i samopoczucie psychiczne jakiegoś obcego człowieka. Niestety. Nie mówię oczywiście, ze wszyscy właściciele psów są tacy. W tej sytuacji najmniej winny jest pies, najbardziej właściciel…

    • Ocena: 11

      Niektórzy właściciele powinni mieć tabliczkę umieszczoną na posesji z napisem :”uwaga zły pies, a właściciel jeszcze gorszy”.

  2. Nic jej nie zrobią. Psiarstwo w tym kraju jest bezkarne.

  3. Skoro nie potrafiła zabezpieczyć psa kagańcem to proponuję ten zabieg wykonać na jej masce – może zacznie myśleć nie tylko o własnym wlewie. Biegaczka może ją obciążyć kosztami leczenia i nie tylko – jest szansa na niezłe odszkodowanie z OC tej rozrywkowej .

  4. ukarac pijaczke

  5. Odstrzelić sierściucha i właścicielkę

  6. Czy pes byu czeźwy?

  7. Ocena: 2

    Deportować Makietę do Japonii!

  8. pies nietrzeźwy bo pił razem z ofiarą

  9. Zdechła?

  10. Kolejna madka psiecka

    • To już plaga normalnie. Psynek, kocórka. Psy bez smyczy biegają wszędzie, a ty nie możesz przejść chodnikiem, żeby psynka nie denerwować. 🙄 O rowerze czy bieganiu zapomnij, bo pchlarz się zestresuje. Paranoja. Miasto jest dla ludzi, a nie dla psów. Chcesz mieć pieska bóstwo? Zamieszkaj w psiarni i tam się rządź.

Dodaj komentarz