Ograniczenie prędkości do 30 km/h w terenie zabudowanym oraz zerowa tolerancja dla kierowców pod wpływem alkoholu znalazły się w przyjętej w środę przez Parlament Europejski rezolucji ws. bezpieczeństwa na drogach. Docelowo, w 2050 roku, ma to przyczynić się do osiągnięcia celu zerowej liczby ofiar śmiertelnych na unijnych drogach.
A gdyby tak całkowicie zamknąć ulice, ograniczyć ruch drogowy, a na asfalt wypuścić pieszych i kozy do odgryzania wyrastających kęp traw i chwastów? I proekologicznie, i bezpiecznie!
Kuba
Ocena: 0
Zabija to w Polsce stan dróg i stare samochody, a nie jazda 50 km/h.
Gdyby każdego obywatela tego kraju stać było na co najmniej nową dacię z wszystkimi systemami bezpieczeństwa to odsetek ofiar śmiertelnych i samych wypadków spadł by znacznie, a że jeździmy średnio 10 letnimi trupami, wyeksploatowanymi za zachodnią granicą do granic możliwości to mamy jak mamy!
Rgsnic nie
Ocena: 0
Nie stare a niesprawne. Nowe samochody nic nie zmienia bo samochodem kieruję człowiek.
dziam
Ocena: 0
dawno nie słyszałem takich bzdur. Za to co się dzieje odpowiedzialny jest wyłącznie człowiek który nie potrafi jechać zgodne z przepisami i żadne strefy zgniotu nie pomogą przy zderzeniu czołowym z ciężarówką
Taka prawda
Ocena: 0
30 km/h w terenie zabudowanym i zero alkoholu jako gwarancje większej kasy w budżecie.
Wiesio
Ocena: 0
30km/h to i rowerem będzie można dostać mandat za przekroczenie prędkości
Rgsnic nie
Ocena: 0
Rowerem można szybciej jechać nawet po płaskim terenie
Koksu
Ocena: 0
Kupię walec drogowy.,…….
kaczafi
Ocena: 0
Trochę umiaru, najpierw wyegzekwujmy przestrzeganie obecnych ograniczeń. W Lublinie wystarczy że wsiądę w auto, pokręcę się po ulicach załatwiając sprawy i zawsze ktoś mnie wyprzedza mimo że jadę prawym zgodnie z przepisami. Na przejściu wyprzedanie – norma, wczoraj jadąc Witosa, na przejściu na wysokości Felicity, byłem dwukrotnie wyprzedzany (jechałem w tą i z powrotem w odstępie 20 minut). I ja przed przejściem hamowałem żeby się zbliżyć do tych 50 reszta, ogień i wyprzedzamy. Pomijam że oczywiście raz zdarzyła się sytuacja wyprzedzania na przejściu gdzie pieszy był już na nim, ale nie wszedł jeszcze na lewy pas. I tak za każdym razem, gdy wyjadę w miasto na dłużej niż 15 minut. Wczoraj tych przejść trochę minąłem i tylko jedna osoba przyhamowała i zrezygnowała z wyprzedzania mnie na przejściu. Ludzie to o czym my mówimy.
Janowiak
Ocena: 0
Na blokowanie ruchu też jest przepis. POzatym to nie ekologiczne tak jeździć i truć nas spalinami.
Piotrek
Ocena: 0
Gdzie napisał, że blokował. Jazda zgodnie z przepisami to nie blokowanie. A co do trucia. Jeśli Twój samochód informuje o chwilowym zużyciu paliwa, to polecam obserwację tego wskaźnika. Można dojść do naprawdę zaskakujących wniosków.
boratpolska
Ocena: 0
Prędkość dozwolona nie większa niż prędkość chodu kulawego, opłaty 3x większe (ubezpieczanie, klimatyczne opłaty..) i kupa fotoradarów i milicjantów, czy oby na pewno nikt nie wyprzedził kulawego na autostradzie.
Siurdacz
Ocena: 0
Zlikwidować samochody, cofnijmy się do średniowiecza.
Najlepiej zlikwidować też samoloty, komputery, internet, prąd, gaz, dostęp do bierzącej wody, po co to komu?
A może wystarczy wysłać tych wszystkich posłów, ministrów, premierów i całą resztę rządzących do psychiatryka na przymusowe wczasy, bo z głową to nie za bardzo u nich.
andrzej
Ocena: 0
Już widze te miasta i miasteczka ,gdzie wszyscy stoją w gigantycznym korku …chory i poroniony pomysł
A gdyby tak całkowicie zamknąć ulice, ograniczyć ruch drogowy, a na asfalt wypuścić pieszych i kozy do odgryzania wyrastających kęp traw i chwastów? I proekologicznie, i bezpiecznie!
Zabija to w Polsce stan dróg i stare samochody, a nie jazda 50 km/h.
Gdyby każdego obywatela tego kraju stać było na co najmniej nową dacię z wszystkimi systemami bezpieczeństwa to odsetek ofiar śmiertelnych i samych wypadków spadł by znacznie, a że jeździmy średnio 10 letnimi trupami, wyeksploatowanymi za zachodnią granicą do granic możliwości to mamy jak mamy!
Nie stare a niesprawne. Nowe samochody nic nie zmienia bo samochodem kieruję człowiek.
dawno nie słyszałem takich bzdur. Za to co się dzieje odpowiedzialny jest wyłącznie człowiek który nie potrafi jechać zgodne z przepisami i żadne strefy zgniotu nie pomogą przy zderzeniu czołowym z ciężarówką
30 km/h w terenie zabudowanym i zero alkoholu jako gwarancje większej kasy w budżecie.
30km/h to i rowerem będzie można dostać mandat za przekroczenie prędkości
Rowerem można szybciej jechać nawet po płaskim terenie
Kupię walec drogowy.,…….
Trochę umiaru, najpierw wyegzekwujmy przestrzeganie obecnych ograniczeń. W Lublinie wystarczy że wsiądę w auto, pokręcę się po ulicach załatwiając sprawy i zawsze ktoś mnie wyprzedza mimo że jadę prawym zgodnie z przepisami. Na przejściu wyprzedanie – norma, wczoraj jadąc Witosa, na przejściu na wysokości Felicity, byłem dwukrotnie wyprzedzany (jechałem w tą i z powrotem w odstępie 20 minut). I ja przed przejściem hamowałem żeby się zbliżyć do tych 50 reszta, ogień i wyprzedzamy. Pomijam że oczywiście raz zdarzyła się sytuacja wyprzedzania na przejściu gdzie pieszy był już na nim, ale nie wszedł jeszcze na lewy pas. I tak za każdym razem, gdy wyjadę w miasto na dłużej niż 15 minut. Wczoraj tych przejść trochę minąłem i tylko jedna osoba przyhamowała i zrezygnowała z wyprzedzania mnie na przejściu. Ludzie to o czym my mówimy.
Na blokowanie ruchu też jest przepis. POzatym to nie ekologiczne tak jeździć i truć nas spalinami.
Gdzie napisał, że blokował. Jazda zgodnie z przepisami to nie blokowanie. A co do trucia. Jeśli Twój samochód informuje o chwilowym zużyciu paliwa, to polecam obserwację tego wskaźnika. Można dojść do naprawdę zaskakujących wniosków.
Prędkość dozwolona nie większa niż prędkość chodu kulawego, opłaty 3x większe (ubezpieczanie, klimatyczne opłaty..) i kupa fotoradarów i milicjantów, czy oby na pewno nikt nie wyprzedził kulawego na autostradzie.
Zlikwidować samochody, cofnijmy się do średniowiecza.
Najlepiej zlikwidować też samoloty, komputery, internet, prąd, gaz, dostęp do bierzącej wody, po co to komu?
A może wystarczy wysłać tych wszystkich posłów, ministrów, premierów i całą resztę rządzących do psychiatryka na przymusowe wczasy, bo z głową to nie za bardzo u nich.
Już widze te miasta i miasteczka ,gdzie wszyscy stoją w gigantycznym korku …chory i poroniony pomysł
Unijne niewolnictwo.