12-latek, który zginął w Warszawie zjeżdżając na sankach, był mieszkańcem naszego regionu. Pojechał na ferie
20:37 25-01-2021 | Autor: redakcja
20:37 25-01-2021 | Autor: redakcja
Teraz mamy „taki klimat”, za cholerę nikt nie pomyśli, że owszem wolno, ale że jak nie ma tabliczki, że nie wolno, to mimo ze te przykładową ławkę widzi, to pojedzie „bo może sie uda…”
A potem płacz, zgrzytanie zębów i szukanie winnego braku wspomnianej tabliczki, zabezpieczeń, ochrony…
Wieczne odpoczywanie…
Powstał taki rodzaj ciszy co nawet myśli zabija .Wyrazy głębokiego współczucia.