05/06/2026
690 680 960

Tym motocyklem w filmie Top Gun jeździł Tom Cruise. Maszyna trafiła do Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie (zdjęcia)

Oryginalne Kawasaki GPz 900R Ninja, wykorzystywane przez Toma Cruise podczas kręcenia scen do filmu Top Gun można podziwiać w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Ma on być gratką zarówno dla miłośników ścigaczy i kinematografii jak też oczywiście lotnictwa wojskowego.

Film Top Gun z 1986 roku jest dla wielu miłośników kina kultową produkcją. Tak jak dla fanów jednośladów motocykl Kawasaki GPz 900R Ninja, na którym jeździł główny bohater, czyli pilot Pete „Maverick” Mitchell. Maszyna była produkowana od 1984 roku do 1991 roku, a najwierniejsi fani produkcji stylizowali je na filmowe, umieszczając na motocyklu m.in. charakterystyczne naklejki.

Przetrwały też jednoślady wykorzystywane przez ekipę podczas produkcji filmu. Jeden z nich trafił właśnie do Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Jak podkreśla dyrekcja placówki, motocykl jest oryginalny i używał go grający główną rolę Tom Cruise. Ma on być gratką zarówno dla miłośników ścigaczy i kinematografii jak też oczywiście lotnictwa wojskowego.

– Tom Cruise jedzie właśnie tym motocyklem między innymi w legendarnej scenie, w której „Maverick” ściga się ze startującym F-14 Tomcat w bazie Marine Corps Air Station Miramar w Kaliforni. Ma on 900 cm sześciennych pojemności, 115 KM mocy i osiąga maksymalną prędkość 240 km/h. Wówczas był to najszybszy produkowany seryjnie ścigacz – informują przedstawiciele muzeum.

Podczas produkcji pierwszej części filmu Top Gun wykorzystano trzy takie same motocykle. Choć były one fabryczne, to jednak pomalowano je na niespotykany wówczas kolor, dodatkowo oklejono dla nadania wyjątkowości. Dwie maszyny służyły odtwórcy głównej roli, trzeci zaś kaskaderom.

W drugiej części Top Gun: Maverick Tom Cruise przesiadł się na Kawasaki Ninję H2 w wersji Carbon. Przy produkcji również wykorzystywano trzy maszyny, dwie od producenta, jedną z rąk prywatnych.

Fot. Marcin Kalbarczyk Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie

15 komentarzy

  1. PIS już by go dawno sprzedał , całe szczęśćie czas złodziejstwa minął

  2. Jednych złodziei zmieniliśmy na drugich.

  3. Ostatni sprawiedliwy
    Ocena: 0

    Ci nowi nie są tak bezczelnie nie plują w Twarz i nie śmieją się w oczy jak tamci monopoliści oby nie wrócili a ich wyborcy jak to Janusz od Grażyny napisał byli bezplodni

  4. Najwięksi złodzieje to peło i rudy szkodnik.

  5. Pasjonat/pasjonaci znaleźli bardzo rzadki motocykl, odreomontowali go na perełkę i zgodzili wstawić/sprzedać do muzeum. Tylko podziwiać i gratulować!
    A wy (celowo z małej) żrecie sie o pisy peło jesteście żałośni i wiedzcie, że wy już żyjecie w piekle w którym sami podkładacie sobie pod kotły.

    • „Swój” a może zamiast pisać kolejne komentarze postaraj się uważnie przeczytać cały artykuł… jeszcze raz… i jeszcze raz…
      Jeśli nadal nie zrozumiałeś co tam jest napisane to poproś kogoś mądrzejszego o pomoc.

    • „Przetrwały też jednoślady wykorzystywane przez ekipę podczas produkcji filmu. Jeden z nich trafił właśnie do Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie.”
      Proszę czytać ze zrozumieniem to jest ten motocykl

  6. superancko

  7. naprawdę błysnąłeś…… i zgasłeś, czasem lepiej mądrze milczeć niż głupio pisać
    OCZYWIŚĆIE że nie jest to TEN SAM motocykl, jak ty sobie to wyobrażasz?
    to jest ten sam model idealnie odtworzony, weź myśl…… i nie staraj się błyszczeć taką indoilencją

  8. An-2 to jednak piękna maszyna

  9. Dziennikarz powinien umieć pisać rzetelnie.

    Na pewno nie „właśnie tym motocyklem”, a i raczej właśnie TAKIM, a i nie TAKIM dokładnie, bo na zdjęciach jest wersja europejska, nie wersja USA. Dodatkowo pobieżnie patrząc tarcze hamulcowe przednie są współczesnym zamiennikiem lub od nowszego modelu, pompowana goleń teleskopu powinna być po prawej i mieć zaślepkę z napisem itd. To po prostu w najlepszym razie PRZYZWOITY egzemplarz takiego samego modelu motocykla, w wersji na rynek Eu.

    Tylko taki rzetelny opis nie przyciągnie czytelnika, a za nim idą reklamodawcy… Pozdrawiam, Tomek

    • Ocena: 0

      Szanowny Pani, informację przekazało muzeum.

      • Przepraszam za uszczypliwość w takim razie. Myślę, że należy zweryfikować, potwierdzić moje wątpliwości i jeśli okażą się prawdziwe zmodyfikować artykuł i opis motocykla w Muzeum.

        Pozdrawiam, Tomek

  10. Ocena: 0

    Teraz czekam już tylko kiedy Muzeum pozyska pióro, ze skrzydła Archanioła Gabriela i będzie komplet 🙂