Targowisko zamknięte, kupcy mają zakaz wstępu. Ruszyli z apelem do marszałka województwa (zdjęcia)
20:29 01-07-2024 | Autor: redakcja
Nieczynne jest targowisko przy ul. Ruskiej w Lublinie. Tak jak już informowaliśmy, w niedzielę pracownicy spółki Lubelskie Dworce zabezpieczyli wejścia oraz umieścili informacje o zakazie wstępu na teren obiektu. Kupcy postanowili jednak walczyć domagając się dotrzymania obietnic, iż pozostaną w tym miejscu do końca roku. Mowa o 200 stoiskach które prowadzi 50 przedsiębiorców. Do tego dochodzi szereg zatrudnionych osób.
Sprzedający tłumaczą, że chcą się ich pozbyć, wyrzucić jak byle jakich ludzi. Podkreślają, że nie mogą handlować, a muszą pracownikom płacić wynagrodzenie i składki. Dodają, że prawdopodobnie sprawa zakończy się w sądzie. Reprezentujący ich adwokat wskazał, iż działania zarządcy terenu mają być niezgodne z prawem.
– Przecież my nie żądamy nie wiadomo czego. Chcemy, aby nas zostawiono tylko w spokoju i abyśmy mogli pracować w tym miejscu do końca roku, tak jak nam to obiecano – podkreślają sprzedawcy.
Dziś rano na miejsce przyjechała prezes Lubelskich Dworców Anna Kusiak. Wskazała, że kupcy nie podpisali umów, nie płacą w terminie jak też zajmują więcej przestrzeni handlowej, niż deklarują i za co płacą.
– Spółka na tym bardzo dużo traci i nie jest w stanie utrzymać państwa – mówiła kupcom Anna Kusiak dodając, iż było im przedstawiane, że do 30 czerwca obowiązywać będą korzystne warunki a jeżeli współpraca się ułoży, z dniem 1 lipca wprowadzone zostaną podwyżki. Tymczasem występowały duże problemy z płatnościami. – Opłaty zaczęły wpływać dopiero po tym, jak poinformowano o zamknięcie targu – dodaje prezes Lubelskich Dworców.
Anna Kusiak przypomniała też, że do końca ubiegłego miesiąca miały zostać podpisane umowy. Jednak do dziś nikt ze sprzedających nie zadeklarował, że chce ją zawrzeć. Dlatego też zapadła decyzja o likwidacji targowiska.
Kupcy zapewniają, że płacili czynsz, choć owszem, zdarzały się osoby, które miały z tym problem. Jednak ma to być nie więcej, niż 10 proc. przedsiębiorców. Na dowód pokazują dokumenty z potwierdzeniem wnoszenia opłat. I to nimi powinna się zająć spółka a nie wprowadzać odpowiedzialność zbiorową. Po pomoc udali się do urzędu marszałkowskiego, który jest właścicielem tego terenu.
Z uwagi na nieobecność marszałka Jarosława Stawiarskiego, z kupcami spotkał się wicemarszałek Piotr Breś. Po wysłuchaniu postulatów poprosił o czas do jutra do godz. 9:00, aby zapoznać się ze sprawą a także znaleźć rozwiązanie.
– Jak można mówić, że to są brudasy. Tak nie można traktować ludzi. Chcę, żeby ci ludzie zostali. Ja kupuję tutaj, bo w sklepie mnie nie stać. A różnicę mam na opłaty czy leczenie. Serce mi pęka – mówiła jedna z klientek targowiska.
Galeria zdjęć
Czego oni nie potrafię zrozumieć???
Tego że to ich praca robili to przez lata. Tak utrzymywali siebie i swoje rodziny, a teraz ktoś im to odbiera.
Myślisz drogi komentatorze, że lepiej jest utrzymywać tych ludzi przez państwo?
W sobie mam dużo empatii i umiem postawić się na ich miejscu. Bardzo współczuję tym ludziom.
Nieme kino w tym kraju pracy nie brakuje.
Ciekawe gdzie się teraz przeniosą prawilne mordeczki, co fajkami przy Novej handlują…
Nie rozumiem tych ludzi, wynajmują płacą, nie płacą – do widzenia, właściciel nie chce im wynajmować – do widzenia. Nie jest to pierwsza zadyma o te slumsy jak z 3-go świata.
Pani z 9 zdjęcia wygląda bardzo profesjonalnie. Właśnie z takimi ludźmi rozmawia się „poważnie na ważne tematy” 😉 😛
Tam co jeden to lepszy. Daj spokój, biznesmeni spod ciemnej gwiazdy.
😂😂🤣
Nie rozumiem oburzenia najemców. Nie płacą czynszu, zajmują większą powierzchnię niż było w umowie. Nie podpisali nowych umów…. Hello
A skąd wiesz jaka jest prawda jeżeli mają dokumenty wpłat to chyba coś im się należy a o tym babsku z zarządu dużo slyszalem więc bardziej kupcom wierzę niż jej
ale o co chodzi?
przecież podnieśli wysokość pensji minimalnej, do tego 800+ i droższy prąd w gratisie.
Lubimy kupować na targu
To idźcie pod zamek.
Niektórzy to nawet na targ się nie ubierają w stanik i majtko-dżinsy, jak ta handlara do urzędu.
Jak na nich patrzę, to mam odruch wymio tny, tak samo jak nieraz wypadnie mi pojechać po rybkę do sel grosa i widzę tych „sklepikarzy” dumnie ładujących do busów piwo i inne barachło, które sprzedadzą po wioskach miejscowym pijaczkom i babciom wykluczonym komunikacyjnie, przekonani o ważności misji, jaką pełnią.
Jednego pana ze zdjęcia mi nie szkoda, wielki biznesmen i bardzo dobrze zabieraj swoje stare blaszane budy i wypad na wieś pod Łęczną.
Sorry memory, wiedzieli od lat.
A ja tam nie wierzę pisu*arom. Gęby pełne frazesów o czynieniu dobra Polakom a wszyscy tylko patrzą jak sobie nabić kabzę. Ciemny naród ich wybrał na 5 lat to teraz zaczęli swoje porządki bez oglądania się na kogokolwiek i czegokolwiek. Coś mi mój nos mówi, że już niedługo poznamy rzeczywiste powody tak brutalnego i kłamliwego postępowania pisdzi*lców!