06/06/2026
690 680 960

Systemy bezpieczeństwa w autobusach wodorowych (zdjęcia)

10 listopada rektor UMCS prof. dr hab. Radosław Dobrowolski i prezes Zarządu MPK Lublin Tomasz Fulara podpisali porozumienie o współpracy dotyczące tworzenia systemów bezpieczeństwa w autobusach wodorowych przy wykorzystaniu kompetencji naukowców z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Na pokładzie autobusu spotkały się władze rektorskie UMCS: rektor prof. dr hab. Radosław Dobrowolski i prorektor ds. rozwoju i współpracy z gospodarką dr hab. Zbigniew Pastuszak, prof. UMCS, prezes Zarządu MPK Lublin Tomasz Fulara, dyrektor techniczny spółki ARTHUR BUS Rafał Słomka, a także badacze z Wydziału Chemii UMCS: dr hab. Paweł Mergo, prof. UMCS, prof. dr hab. Janusz Ryczkowski, prof. dr hab. Mariusz Krawiec i dr Magdalena Greluk.

Na początku spotkania głos zabrał rektor UMCS prof. dr hab. Radosław Dobrowolski, który podkreślił, że współpraca UMCS z Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym trwa już od wielu lat.

– To bardzo owocna i dobrze układająca się kooperacja. Dzisiaj formalizujemy jej nowy etap dotyczący technologii wodorowej, która znajdzie zastosowanie w autobusach miejskich. Cieszę się, że nasi naukowcy z Instytutu Nauk Chemicznych, Instytutu Fizyki oraz przedstawiciele Centrum Ecotech-Complex będą mogli partycypować w tej idei. Rektor dodał także, że nasz Uniwersytet włącza się w różnego rodzaju inicjatywy mające na celu dbałość o środowisko naturalne: MCS stawia na zrównoważony rozwój, w związku z tym m.in. kilka tygodni temu podpisaliśmy umowę z Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim i Uniwersytetem Gdańskim o wspólnym działaniu pod szyldem Forum Zielonych Uniwersytetów.

Następnie prezes Zarządu MPK Lublin Tomasz Fulara wyjaśnił, na jakich aspektach będzie się skupiać współpraca zawiązana na mocy podpisanego porozumienia.

– Dzisiaj autobus wodorowy po raz pierwszy wyjedzie na ulice Lublina, żeby zaprezentować się mieszkańcom miasta. Mamy nadzieję, że naszą współpracę z UMCS rozpoczniemy od oceniania bezpieczeństwa wykorzystywania technologii wodorowej, a zakończymy na produkcji wodoru na miejscu u nas w zajezdni i zużywaniu go podczas jazdy w komunikacji miejskiej.

Rafał Słomka, dyrektor techniczny ARTHUR BUS z kolei podkreślił znaczenie technologii wodorowej we współczesnej komunikacji.

– Bardzo dziękuję za wspólną inicjatywę promowania wodoru jako nośnika paliwa przyszłości. Premierowo w Lublinie pokazujemy nasz produkt, jakim jest autobus wodorowy. Jesteśmy otwarci na każdą inicjatywę związaną z zielonym transportem.

W dalszej części spotkania o szczegółach kooperacji z MPK Lublin opowiedział prorektor ds. rozwoju i współpracy z gospodarką dr hab. Zbigniew Pastuszak, prof. UMCS.

– Miasto Lublin stawia na zielone technologie. Nasz Uniwersytet również w ramach współpracy w Związku Uczelni Lubelskich czy w ramach różnych projektów stara się rozwijać technologie przyjazne środowisku. Cieszymy się, że nasi specjaliści, którzy zajmują się technologiami wodorowymi, bezpieczeństwem, światłowodami, które mogą być wykorzystywane jako zestawy czujników do pomiaru, ostrzegania czy informowania o różnych niebezpieczeństwach, będą mogli się włączyć we współpracę z firmą ARTHUR BUS i MPK.

O tym, w jaki sposób naukowcy z UMCS włączą się w rozwój technologii wodorowej, opowiedział natomiast dr hab. Paweł Mergo, prof. UMCS, kierownik Pracownik Technologii Światłowodów.

– Światłowody w technologii wodorowej możemy wykorzystać do tworzenia specjalnych czujników. Światłowody bazują na świetle, czyli są w stu procentach bezpieczne, a wodór to gaz o dużej wybuchowości i dzięki temu, że nie używamy prądu, tylko światło, gwarantujemy bezpieczeństwo. (…) Kilka lat temu we współpracy z grupą prof. Urbańczyka z Politechniki Wrocławskiej udowodniliśmy, że opracowując światłowód ze specjalnymi warstwami, jesteśmy w stanie osiągnąć rekordowo niskie stężenie wodoru, czyli zapewnić bardzo duże bezpieczeństwo takim pojazdom jak ten, magazynom wodoru, jego wytwórniom czy stacjom tankowania. Czujniki będą monitorowały cały pojazd, jeżeli pojawi się nawet niewielki wyciek, to wtedy otrzymamy informację o zagrożeniu.

Czujniki z założenia mają być instalowane w pomieszczeniach na stacjach obsługi, czyli tam, gdzie pojazdy będą miały przerwy serwisowe. Dzięki temu zwiększy się poziom bezpieczeństwa pracowników MPK.

Pierwszy wodorowy autobus wyjedzie na ulice Lublina w sierpniu 2023 r. Wtedy też zaplanowano uruchomienie systemu umożliwiającego bezpieczną eksploatację takich pojazdów.

ARTHUR H2 Bus to autobus wodorowy wyprodukowany przez spółkę ARTHUR BUS w lubelskim zakładzie przy ul. Frezerów.  Ma 12 metrów długości, zużywa maksymalnie 6 kg paliwa na 100 km, jest zeroemisyjny i energooszczędny.

Zasilany wodorem pojazd podczas jazdy nie emituje żadnych trujących substancji do atmosfery i przyczynia się do znacznego ograniczenia hałasu w obszarach miejskich. Autobus jest napędzany wodorem, który jest nazywany nośnikiem energii przyszłości. Nawet przy bardzo dużym zasięgu (do 500 km) czas jego tankowania będzie taki sam jak czas tankowania autobusów z napędem konwencjonalnym. W porównaniu do innych autobusów tej kategorii znacznie wyprzedza konkurencję, ponieważ posiada najniższą konsumpcję paliwa. To doskonała alternatywa dla autobusów wykorzystujących wyłącznie energię z baterii.

ARTHUR H2 Bus po raz pierwszy został zaprezentowany w kwietniu 2022 r. na targach Bus2Bus w Berlinie, premierę w Polsce miał natomiast podczas targów TRANSEXPO, które odbyły się 12 października w Kielcach. Pojazd można było spotkać już w wielu polskich i europejskich miastach m.in. w Berlinie, Monachium, Norymberdze, Bielsku-Białej, Cieszynie, Katowicach, Sosnowcu, Wiśle, Żywcu. W Lublinie będzie testowany od 8 do 12 listopada.

(fot.  Bartosz Proll)

18 komentarzy

  1. Bezpieczeństwo technologii wodorowej…Znaczy sie,nie ma jeszcze pewności,czy człowieka na Księżyc wyniesie program Artemis czy któryś z autobusów o napędzie wodrowym?

    • Ocena: 0

      Znaczy się, że UMCS ma większe kompetencje w Technologii od Polibudy…? jaja jakieś

  2. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chichot Losu
    Ocena: 0

    Za czasów kiedy pojawiły się pierwsze automobile był nakaz, żeby przodem biegł „umyślny” i ostrzegał, o nadjeżdżającym pojeździe.
    Teraz przed wodorowcem będzie biegł policjant (vide foto nr. 3).
    Oczywiście dla bezpieczeństwa.

  3. Ocena: 0

    Czyli jednak w Lublinie jest bomba wodorowa.

  4. Wszystko ok, ale brakuje informacji ile kosztuje kg wodoru do zasilania. Niestety ekologia kosztuje- przynajmniej obecnie.

  5. Ocena: 0

    a kierowcy z 19zł/h brutto

  6. Ocena: 0

    Jak wybuchnie to wtedy będzie wiadomo że systemy były nie wystarczające i zawiodły.

  7. Ocena: 0

    Ile płacą podróżującym tą bombą testerom pasażerom.

  8. Autobus może i super-ekologiczny, zeroemisyjny, extra-eko-sreko, ale czy proces wytworzenia wodoru również tak wygląda?
    Czy przypadkiem nie jest potrzebny do tego prąd?
    Prąd, który wytwarzamy (w uproszczeniu) z węgla?
    Chociaż – węgla też już nie ma…

  9. Obserwując kilka dni lubelskie autobusy, testuje w prosty sposób jeżdżę cały dzień roboczy podróż zaczynam o 6.30 i kończę ją o 16.30 gdy ruch zamiera (chodzi mi o tych wewnątrz gdyż robi się pusto). Chciałem od razu rozprawić się z bezczelnymi kłamstwami!!! Z moich kilku dniowych badan (4 dni pon-czw 6.30-16.30) autobusy linii 26,57,18,31,155,150,158 wynika że jedyny tłok które można nazwać tłokiem można napotkać tylko w autobusie 26 o godz. 7.00 i 7.15 , tłok znika całkowicie wraz z godziną 8, i potem znowu jedyny prawdziwy tłok jest o godzinie 15 do 15.20 (w autobusie powrotnym 150 zaskakujące jest to że 26 jest sporo wolnej przestrzeni) po godzinie 15.40 tłok znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Pot jest już wożenie powietrza. Pozostałe autobusy nigdy nie osiągają 100proc wypełnienia. Konkludując jeżdżąc cały dzień roboczy można spotkać tłok tylko rano między 7-8 w 26 , i tylko ok. 15.25 w 150 pozostałe autobusy ani razu nie wykazały 100proc zapełnienia a nawet 95proc nie wykazały. Wniosek końcowy lubelskie autobusy woża powietrze przez 95proc czasu jezdzą nimi głównie starcy i dzieci i młodzież do lat 19tubnawet studentów prawie w ogóle nie widzę. I ostania rzecz to dziwne że tyle jeździ na 8mą a a wraca około 15-15.20 jakby wszyscy na rentach byli pracowali sobie tylko 7h!

  10. Ocena: 0

    Zadrutować całe miasto i kupić trolejbusy żeby potem budować stacje ładowania i kupować autobusy akumulatorowe, żeby potem budować stacje i autobusy wodorowe…? Ciekawa koncepcja, twardogłowym z magistratu należy podwoić premie!