Przed szkołami staną domki dla pszczół, uczniowie dowiedzą się, dlaczego trzeba chronić te owady
19:20 05-04-2018 | Autor: redakcja
Fabryka Cukierków “Pszczółka” w Lublinie we współpracy z Uniwersytetem Marii Curie – Skłodowskiej rozpoczęła akcję edukacyjną, której celem jest ochrona dziko żyjących pszczół. W szkołach na terenie województwa lubelskiego odbędą się zajęcia edukacyjno-warsztatowe, podczas których uczniowie dowiedzą się, dlaczego pszczoły są niezbędne dla ludzi i środowiska naturalnego. W ramach działań proekologicznych, przed szkołami staną także specjalne hotele dla pszczół z gatunku murarka ogrodowa. Nad akcją patronat objęło Kuratorium Oświaty w Lublinie.
– Liczba pszczół zmniejsza się z roku na rok, dlatego tak ważne jest stworzenie miejsc, w których pszczoły dziko żyjące mogą bezpiecznie wykonywać swoją pożyteczną pracę. Nasza ubiegłoroczna akcja spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem, dlatego postanowiliśmy w tym roku rozszerzyć jej zasięg na całe województwo lubelskie. Kształtowanie właściwych postaw dotyczących ekologii jest bardzo ważne i dlatego cieszymy się, że możemy wspólnie z UMCS i Kuratorium Oświaty zrobić coś pożytecznego dla naszego środowiska – mówi Aleksander Batorski, Prezes Zarządu Fabryki Cukierków „Pszczółka”.
Hotele, które zostaną przekazane szkołom zapewnią schronienie owadom, które z coraz większym trudem znajdującym dla siebie bezpieczną przestrzeń w miastach. Wewnątrz domku znajdą się puste łodygi trzciny, które będą zasiedlane przez owady. Program zakłada rozstawienie hoteli dla pszczół oraz przeprowadzenie lekcji edukacyjnych w 7 szkołach na terenie województwa lubelskiego: XXIII Liceum im. Nauczycieli Tajnego Nauczania w Lublinie, Zespole szkół nr 2 w Sawinie, Szkole Podstawowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Werbkowicach, Zespole placówek oświatowych nr 1 w Kraśniku, I Liceum Ogólnokształcącym im. ks A.J. Czartoryskiego w Puławach, Niepublicznej Szkole Podstawowej Skrzydła w Lublinie oraz w Zespole Placówek Oświatowych w Kodniu.
Dodatkowo pracownicy naukowi Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej przygotują i przeprowadzą dla młodzieży szkolnej wykłady propagujące postawy proekologiczne związane z pszczołami dziko żyjącymi. Zajęcia będą miały charakter warsztatowy. Najmłodsi nauczą się, jak w prosty sposób, każdy własnoręcznie w domu może wykonać hotel dla owadów dziko żyjących. Celem projektu jest również inspirowanie lokalnych społeczności do podejmowania działań na rzecz poprawy warunków życia pszczół dziko żyjących. Jednym z celów projektu, jest także wzmacnianie świadomości społecznej, poprzez zwracanie uwagi na istotną rolę pszczół w ekosystemie.
Żyjące samotnie murarki ogrodowe mają zredukowane żądło i są łagodne, dlatego nie stanowią zagrożenia dla osób, przebywających w pobliżu tych pszczelich hoteli. Niestety, liczba pszczół, w tym także dziko żyjących, zmniejsza się z roku na rok. Owady wymierają między innymi przez niszczenie ich siedlisk, chemizację rolnictwa, choroby czy też zmianę klimatu.
Nagłaśnianie tego tematu oraz ochrona pszczół jest niezwykle istotne, ze względu na wpływ pszczół na ludzi i środowisko naturalne. Jak podaje Greenpeace aż 30 proc. produktów jedzonych przez człowieka wymaga zapylenia przez owady. W samej Europie aż 4 tys. odmian warzyw zależy od pracy owadów zapylających.
Galeria zdjęć
Domki, które ustawiają miłośnicy tych owadów.

Gdyby ktoś był zainteresowany mam w chwili obecnej lekką nadwyżkę rurek trzcinowych i kokonów murarki (500869179).
Oby szerszenie na dwunogach ich zakceptowali .
Trzeba rodziców edukować najpierw..
A kto weźmie odpowiedzialność za ewentualne ukąszenia uczulonych uczniów???!!!
Dzieci mają różne dziwne pomysły. Oby się nie okazało, że zaczną wkurzać te pszczoły w ich domku patykiem albo innymi sposobami (nie mówiąc już o materiałach wybuchowych). Wtedy pszczółki odwdzięczą się pięknym za nadobne.
Pszczoły w więzieniach, to jeszcze zrozumiem, chociaż też chory pomysł… Jeśli dzieci chcą się kształcić w tym kierunku, to do szkoły w Pszczelej Woli jak trochę podrosną.
Ale robienie takiej propagandy to nie każdemu rodzicowi będzie pasowało Panie i Panowie „ekolodzy”
Tobie już nie pasuje? Poczytaj o tych konkretnych owadach a następnie się udzielaj
Tak potwierdzam ten pan to prawdziwy miłośnik pasjonat pszczoły Murarki , a domki hotele dla owadow które oferuje to piękny element wystroju działki
To jest wszystko bardzo dobrze, ratujmy oczywiście pszczoły itd, one są łagodne, ale nie wtedy, jak się roją. Niech tam jednego młodego pogryzą, a jest spora szansa, że jest uczulony, bo młodzi są teraz uczuleni prawie na wszystko – to się kuratorium nie wypłaci żądnej krwi „madce”.
Jeszcze nie widziałem rojącej się murarki, a wyrojone pszczoły z pasiek, są opite miodem i przez to mają utrudnione żądlenie. Takie pszczoły można zbierać gołymi rękami.
Super pomysł, oby jeszcze więcej szkół mogło wziąć udział w tej akcji.
Poczytajcie o pszczole Murarce Ogrodowej a potem piszcie komentarze
Jedyna wada posiadania tej pszczoły to klęska urodzaju owoców – wiem bo sam tego doświadczyłem
Fajna inicjatywa, w kilku miejscach widziałem już takie domki, m.in. w ogrodzie botanicznym. Mogłyby stanąć też na osiedlowych trawnikach.