05/06/2026
690 680 960

Problemy w podlubelskich gminach: kierowcy skarżą się na oblodzone drogi, autobusy wpadają do rowów. Urzędnicy widzą to inaczej (zdjęcia)

Drogowcy znów zaspali, czy jednak brak możliwości odśnieżenia i posypania wszystkich jezdni w kilka godzin. Chodzi tu głównie o lokalne trasy, na stan których skarżą się mieszkańcy. Z kolei urzędnicy zapewniają, że robią co mogą, lecz jednocześnie wskazują, że nie są to główne drogi, więc czas na przyjazd pługa jest dłuższy.

Występujące w ostatnich dniach opady śniegu sprawiły, iż nastała prawdziwa zima. To z kolei stało się problemem dla kierowców. Szczególnie na lokalnych drogach, których zimowe utrzymanie w odróżnieniu od głównych tras wygląda nieco inaczej. Choć służby zapewniają, że robią co tylko mogą, nie wszędzie jednak sytuacja jest taka, jaka być powinna. W związku z tym otrzymaliśmy szereg sygnałów zarówno od kierowców, jak też mieszkańców na temat występujących u nich warunków.

Często skarżyli się oni na cały czas białe nawierzchnie. W tym przypadku jednak często okazywało się, iż mowa tu o drogach gminnych, na których nie obowiązują regulacje, w jakim czasie śnieg ma zostać usunięty. Inaczej sprawa ma się zdarzeń, jakie miały miejsce w gminach Konopnica i Jastków. Tu mieszkańcy alarmowali, iż drogi mają być tak oblodzone, że autobusy wpadają do rowów. W pierwszej z nich był to pojazd komunikacji miejskiej, w drugiej autokar wiozący dzieci do kina. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

W poniedziałek duże problemy występowały w Zemborzycach Podleśnych, a dokładnie drodze gminnej będącej przedłużeniem ul. Pszczelej, gdzie kursuje autobus linii nr 78. Z relacji kierowców wynika, iż pomimo faktu, że trasą tą porusza się komunikacja miejska, w żaden sposób nie była ona posypana solą czy piaskiem. To sprawiło, iż dochodziło do groźnych sytuacji, kiedy to na skutek oblodzonej jezdni autobus ściągało z drogi jak też nie mógł ruszyć z przystanku czy też pętli.

– Rano pojawił się mały pług który tylko usuwał leżący śnieg. Na moje pytanie dlaczego nie posypuje drogi czy przystanków siedzący za kierownicą mężczyzna oznajmił, że ma polecenie aby tylko odśnieżać bez posypywania – usłyszeliśmy.

Z kolei dziś Monika Fisz z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie relacjonując sytuację po nocnych opadach śniegu wskazała, iż dzięki działaniom, jakie miejskie służby rozpoczęły już wczoraj wieczorem, niemal nie występowały problemy z kursowaniem pojazdów komunikacji miejskiej. Zanotowano jednak jeden poważny incydent, gdzie to na oblodzonej drodze w gminie Konopnica autobus linii nr 85 zsunął się do rowu.

Przedstawiciele Urzędu Gminy w Konopnicy zapewniają, że wykonawcy zajmujący się zimowym utrzymaniem dróg jeszcze w niedzielę otrzymali wyraźną dyspozycję dotyczącą odśnieżenia z jednoczesnym usunięciem śliskości. Dotyczy to wszystkich dróg gminnych i wewnętrznych o nawierzchni asfaltowej będących w zarządzie gminy. Termin realizacji wyznaczono na godziny poranne w poniedziałek. W Zemborzycach rzeczywiście pojawił się problem.

– Po interwencjach mieszkańców miejscowości Zemborzyce Podleśne dotyczących śliskiej nawierzchni dróg dokonano wizji w terenie oraz podjęto decyzję o ponownym zadysponowaniu wykonawcy do usunięcia śliskości. Dodatkowo zadysponowano sprzęt we wtorek. W tym konkretnym przypadku wykonawca został wezwany w ramach reklamacji do ponownego przejazdu w celu eliminacji śliskości na drogach bez prawa zapłaty – wyjaśnia nam sekretarz gminy Konrad Żydek dodając, iż jeżeli chodzi o sytuację z autobusem linii nr 85, zdarzenie miało miejsce na drodze powiatowej, a więc będącej poza zarządem gminy.

W środę otrzymaliśmy również niepokojące sygnały związane z zimowym utrzymaniem dróg na terenie gminy Jastków. W tym przypadku chodzi o trasę prowadzącą do Szkoły Podstawowej w Płouszowicach. Z relacji mieszkańców wynika, iż jest ona w ogóle nie odśnieżana. W wyniku tego autobus wiozący dzieci zsunął się do rowu.

Tym razem nikomu się nic nie stało, jednak miało to być już kolejne takie zdarzenie. W poprzednim byli zaś ranni. Padły też poważne zarzuty, iż na skutek zaniechania stwarzane jest zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców. Gminni urzędnicy mieli bowiem nie wyciągnąć wniosków po poprzednim wypadku. Rodzice uczniów dodali, że droga jest wąska, w pobliżu płynie rzeka i obawiają się, że kiedyś z tego powodu dojdzie do tragedii.

Tu jednak gminni urzędnicy również zapewniają, że starają się jak mogą, aby na każdej drodze zapewnione były jak najlepsze warunki do jazdy. W tym przypadku jednak, z uwagi na obfite i trwające długi czas opady śniegu nie było fizycznej możliwości, aby w kilka godzin odśnieżyć wszystkie gminne drogi.

– Od razu po ustaniu opadów wyjechał cały dostępny sprzęt. To jednak nie wszystko. Oprócz zamówionego sprzętu u wykonawców zewnętrznych uruchomiliśmy także nasze własne dwa ciągniki, aby jak najszybciej poprawić warunki do jazdy. Jednak opadów było tyle, że praca ta się wydłuża a tym samym nie byliśmy w stanie jednocześnie zadbać o każdą drogę. Staramy się, aby w ciągu 48 godzin wszystkie trasy były odśnieżone i posypane – zapewnia nas Wójt Gminy Jastków Paweł Jędrejek.

Urzędnicy wskazują jednocześnie, iż od razu po tym, jak został poinformowani o zdarzeniu z autobusem, zaczęto ustalać szczegóły. Okazało się, że do wszystkiego przyczynić się miał kierowca auta osobowego, który poruszał się z naprzeciwka niemal środkiem. Kierowca autobusu zjechał na pobocze, gdzie ważący kilkanaście ton pojazd utknął.

Przedstawiciele Urzędu Gminy w Konopnicy zapewniają, że bezpieczeństwo użytkowników dróg podczas trwającej akcji zima jest zapewnione. Na bieżąco analizowana jest również poprawność wykonania usługi przez wynajęte do tego firmy. Wszystko to ma zagwarantować należyte warunki poruszania się na drogach ze szczególnym uwzględnieniem tych, na których funkcjonuje komunikacja zbiorowa. Podobnie ma to wyglądać w gminie Jastków. Firma która wygrała przetarg kontrolowana jest m.in. za pomocą urządzeń GPS. Wytypowano też newralgiczne miejsca, które są w pierwszej kolejności odśnieżane i posypywane solą.

34 komentarze

  1. Kierowca pługopiaskarki
    Ocena: 19

    Normalne warunki do jazdy, jak wszędzie na lokalnych drogach. Ale to przecież Konopnica i Jastków, enklawa nowobogackich, co się pobudowały i wg nich są królami życia. Ale słoma z butów wystaje i to jak rzadko komu. Ale wracając do tematu. Oto autentyczny przypadek z poniedziałku. Jak chyba wszyscy powinni wiedzieć, drogi które są najrzadziej uczęszczane, lub też prowadzą do jednego czy dwóch domów, są odśnieżane interwencyjnie. Czyli po zgłoszeniu. Każdy chyba pamięta, że w nocy z niedzieli na poniedziałek spadło góra dwa cm śniegu. I dzwoni pani, że ma natychmiast przyjechać pług, gdyż ona nie ma jak wyjechać do pracy. Każdy zdziwiony, jak to możliwe, aby u niej tyle śniegu nawaliło. Ale pojechała pługopiaskarka. A tam dosłownie 1 cm śniegu na drodze. Ale dla jeśnie pani to za dużo bo ona ma mieć odśnieżony dojazd do bramy.

    • Ocena: 7

      Zlecenie wykonać, rachunek wystawić.

    • Czy enklawy tego nie wiem. Sama mieszkam w Konopnicy. Zasuwam z łopatą jak mi pług zgarnie śnieg, że pół metra zaspy się robi i na pewno nie wyjadę. To samo sąsiedzi. Może mam normalnych wokół siebie. Czy ktoś z nich dzwoni? Tego nie wiem. Mam nadzieję, że aż tak szurnięci nie są.

      • ja odrzucam jeszcze śnieg z ulicy na boki – właśnie po to, żeby pług nie nagarnął z powrotem

  2. Górnik z Bogdanki
    Ocena: 16

    Parę cm śniegu i dramat jestesta smjeszni powinno dowalić metr i mrozu 30 ciekawe cobysta żarli

  3. Ja jestem jeszcze z tych co pamiętają zimy a teraz 20cm i klęska żywiołowa bo mi daj bo przyjedź bo odsniez bo mi się należy poco wojna gimby się same wykończą a może jakaś apk na łopate😂

    • Nawet 20cm nie było chyba – kilkanaście to tak.
      Ja tam wolę śnieg na drodze, niż lód.
      Na śniegu kierowca (a nie posiadacz prawa jazdy) sobie poradzi, na lodzie albo się jedzie z prędkością rowerzysty-astmatyka, albo się zaraz ląduje „w plenerze”.

      Ale jak opony letnie, albo najtańsze „wielosezony” od wujka Wu z Chin, to nawet umiejętności mogą nie wystarczyć.

    • nie było 20 cm

  4. zemborzyce gm konopnica – wszystko w temacie a pod gminą nie ma gdzie stanąc tyle pierdzistołków już siedzi

  5. Edek z fabryki kredek
    Ocena: 8

    A co te zdjecia przedstawiaja? Zime w najprostszej postaci. A od kiedy to drogi gminne maja byc czarne posypane sola? Wezcie sie opanujcie a redakcja niech zweryfikuje informacje a nie powiela glupote zgłaszających.

    • Ocena: 3

      No przecież informacje zostały zweryfikowane. W materiale są wypowiedzi przedstawicieli obu urzędów gmin.

      Pozdrawiamy

    • Ocena: 1

      Redakcji, dla takich pustaków trzeba informacje obrazkowe dawać. Bo obejrzał zdjęcia, przeczytał tytuł i już ma opinię. Ale wypowiedzi wójta i sekretarza jakoś nie zauważył. Masakra

  6. Przy tak małych opadach śniegu to żeby żaden pług nie wyjechał można dojechać wszędzie ludzie co z wami się dzieje sprzedajecie samochody bo ten transport nie jest dla was teraz są same roszczeniowcy niedługo i deszcz wam nie pozwoli jeździć

  7. Parę dni lekkiej zimy i już kataklizm. To normalne że całego śniegu nie usuną w dwie godziny . Ludzie dajcie spokój, dawniej drogi przez prawie trzy miesiące zimy wyglądały jak te że zdjęć które przedstawiła redakcja i każdy jakoś funkcjonował.
    Najlepiej postawić dom z dala od miasta na polach na wsi i płakać że nikt nie odśnieżył pod same drzwi.

    • To jest właśnie obraz społeczeństwa. Oczywiście nie ubliżając tej myślącej części, jak autor powyższego komentarza. Im się przecież należy, więc drogi mają być czarne nawet pomimo padającego śniegu. A po opadach drogowcy powinni każdy płatek śniegu zebrać i asfalt wysuszyć. Aby jaśnie państwo mogli przejechać

  8. Dobrze, że Skandynawowie nie są tak roszczeniowi do śniegu na jezdni jak Polacy …

    Trochę śniegu spadło, a The bill e zamiast nauczyć się jeździć to we wszystkich widzą winnych, tylko nie w sobie i w swoim braku umiejętności jazdy.
    Turlają się 20 km/h i zbroja o5rana przy lekkim poślizgu.

    Nadajecie się do tarcia chrzanu, a nie do prowadzenia pojazdów me Le pe Ty drogowe.

  9. Ocena: 3

    Nie ma wytłumaczenia na nieróbstwo urzędników, niech nie pitolą że trzeba czekać aż padać przestanie, że sprzęt wyjeżdża i ciągle pracuje bo tylko świadczy to o ich obłudzie!!!
    Ciągle tylko są zaskoczeni że zima przeszła itd. jedzie gość pług w górze i na dodatek raz sypnie albo i nie a na drodze koleiny po pół metra!!!

  10. Gmiana jastków to porażka, w miejscowości Moszna od weekendu nie jechał pług, jeszcze wczoraj było lodowisko bo szkoda soli, widać jak inne gminy dbają o nawierzchnie ale nie tu, pani sołtys woli organizować imprezy i zajmować sie świetlicą, ale już szosy obok nie widzi