Poranne zderzenie na skrzyżowaniu w Lublinie. Podobnych było tu wiele (zdjęcia)
08:24 16-12-2024 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek w godzinach wczesnoporannych na skrzyżowaniu ul. Wrotkowskiej z ul. Diamentową w Lublinie. Służby otrzymały zgłoszenie o zderzeniu dwóch pojazdów osobowych – audi oraz forda. Przyczyną kolizji było, jak zawsze w tym miejscu, wymuszenie pierwszeństwa przejazdu.
Oba pojazdy po zdarzeniu zostały usunięte z jezdni na pas zieleni. Policjanci na miejscu ustalali szczegółowe okoliczności zderzenia pojazdów. Niestety to kolejne podobne zdarzenie w tym miejscu na przestrzeni nie tylko ostatnich miesięcy, ale i lat.
Do wypadku i kolizji dochodzi tutaj z powodu kierowców, którzy jadąc od strony ul. Krochmalnej i wykonując manewr skrętu w lewo, w ul. Wrotkowską wymuszają pierwszeństwo przejazdu na kierowcach poruszających się ul. Diamentową w stronę wiaduktu. Dodatkowo są tacy, którzy ignorują oznakowanie poziome i pionowe. Przypomnijmy, w tym miejscu stoi znak STOP. Kierowca ma obowiązek zatrzymać się.
Galeria zdjęć
Jakby tak zatrzymać do kontroli 1000 pojazdów i zbadać stan ogumienia. Jak obstawiacie, ile by było na letnich?
letnie w takiej pogodzie lepiej hamują niż śniegowa zimówka
trezba zrobic zwykle rondo a nie taki dziwolag
Widoczność z lewoskrętu we Wrotkowską jest fatalna. Jest tam górka, a często jadący z prawego pasa dojeżdzają do końca nie przestrzegając grubej linii wyznaczającej miejsce zatrzymania. Do tego dochodzi prędkość zjeżdzających pojazdów ul. Diamentową od strony świateł przy Kauflandzie. Ukształtowanie terenu pozwoliło by wykonać bezkolizyjny lewoskręt (wystaczyłby niewielki wiadukt w ciągu jezdni ul. Diamentowej w kierunku wiaduktu kolejowego a ruch pojazdów skręcających we Wrotkowską dołem w niewielkim wykopie. Może ktoś zauważy mój pomysł.
„Przypomnijmy, w tym miejscu stoi znak STOP. Kierowca ma obowiązek zatrzymać się.” – ta. Może jeszcze na zielonej strzałce mam się zatrzymywać. Te chore przepisy są tylko po to by łupić nas kierowców. Lepiej niech się za rowerzystów wezmą.
To skrzyżowanie może budzić strach. Przy skręcie w lewo z Wrotkowskiej w Diamentową w godzinach szczytu jest jak walka o życie. Dla kierowcy bez doświadczenia to jest dramat. 90% kierujących na prawym pasie zatrzymuje się przy osi jezdni zamiast przy linii warunkowego zatrzymania jednocześnie skutecznie zasłaniając pole widzenia tym którzy skręcają z lewego pasa. Wjazd z prawego skrajnego na środkowy po skręcie. Dramat ludzie sobie nie radzą. Organizacja ruchu w tym miejscu woła o pomstę. Jak dla mnie jedynie rondo i zasady związane z jego użytkowaniem mogły by pomóc choć pewnie jednocześnie spowolniły by ruch a to w konsekwencji zwiększyło by korki
Zgadzam się. Mimo ze 100% dzownów jest w odwrotnym kierunku, bo „rondo” to wyjazd z Wrotkowskiej w lewo to jakaś parodia. Pomijając tych co skręcają z zewnętrznego pasa i zatrzymują sie za linią zasłaniając, to dodatkowo po skręcie ładują się prosto na lewy pas zajeżdżając drogę tym, co skręcają w lewo z pasa wewnętrznego. Do tego sznur jadących od wiaduktu lewym pasem skutecznie zasłania widoczność tego, co się dzieje na środkowym i prawym pasie. Że tam nie ma żadnych obcierek to jakiś fenomen, co nie zmienia faktu ze to chyba najbardziej uciążliwe skrzyżowanie w godzinach szczytu jakie znam. Na innych odstoisz swoje, bo korek, światła itp, ale w tym miejscu często jazda jest wręcz na przypał.
*mogłyby
Żeby ograniczyć robotę policji należałoby
A-wprowadzic kamerę i skierować ją tak by lapalaby tych którzy nie zatrzymują się na Stop i materiał dowodowy przesyłany przez pocztę, lub
B-zamontowac światła takie jak przed Kaufland i po sprawie
znowu słoik w audi narobił bałaganu
A może niech ludzie zaczną myśleć?….
bo jakiś debil zapomniał, że jest to skrzyżowanie o ruchu okrężnym, czyli RONDO i na siłę próbuje uszczęśliwić ludzi „zwykłym skrzyżowaniem. Jakby tak młot pojeździł tędy 10 x dziennie, to by mu te jego mundrości szybko przeszły. Ale cóż, jaka władza, tacy urzędnicy
Tamto skrzyżowanie należy zlikwidować.